Andrzej Morozowski zmarł w wieku 69 lat. Ceniony dziennikarz TVN24 odszedł 4 sierpnia w swoim domu po długiej chorobie. Znany milionom widzów z programu "Tak jest", od 2001 roku był jedną z najważniejszych twarzy stacji. Informacja o jego śmierci wstrząsnęła całym środowiskiem medialnym w Polsce.
- Dziennikarz zmarł w godzinach popołudniowych w swoim domu po długiej chorobie
- W marcu 2026 roku Andrzej Morozowski wyznał widzom, że zmaga się z nowotworem
- W latach 2005–2010 tworzył z Tomaszem Sekielskim kultowy duet w programie „Teraz my!”
- Agata Nowakowska i Andrzej Morozowski byli małżeństwem przez ponad ćwierć wieku
Andrzej Morozowski walczył z chorobą nowotworową
Andrzej Morozowski odszedł w ciszy, o której nikt nie chciał myśleć. Wiadomość o śmierci dziennikarza, która nadeszła 4 sierpnia 2026 roku, sprawiła, że w warszawskiej redakcji na chwilę zamarło życie. Choć wszyscy wiedzieli o jego zmaganiach ze zdrowiem, do końca wierzono, że silny organizm i pogoda ducha pozwolą mu raz jeszcze zasiąść przed kamerami programu "Tak jest".
Ostatnie chwile spędził tam, gdzie czuł się najbezpieczniej – w swoim domu. To właśnie w tych czterech ścianach, z dala od zgiełku newsroomu i świateł jupiterów, toczył najważniejszą bitwę, którą ostatecznie przegrał w godzinach popołudniowych. Środowisko medialne w Polsce straciło człowieka, który dla wielu był nie tylko twarzą stacji, ale przede wszystkim moralnym kompasem.
Jeszcze w marcu 2026 roku Andrzej Morozowski zdobył się na odważne wyznanie. Po półrocznej przerwie, 5 marca, powrócił na antenę i poinformował widzów o diagnozie onkologicznej. Jego ostatni występ w TVN24 miał miejsce 16 kwietnia 2026 roku. Niedługo później choroba odebrała go na zawsze.
AKPA
Kariera Andrzeja Morozowskiego w TVN24
Andrzej Morozowski był prawdziwą ikoną polskiego dziennikarstwa, erudytą i niezaprzeczalnym autorytetem dla młodszych pokoleń. Od 2010 roku nieprzerwanie prowadził w stacji TVN24 popularny program informacyjno-publicystyczny "Tak jest". To tam każdego popołudnia – z wrodzoną klasą, spokojem i nieustępliwością – przepytywał polityków ze wszystkich stron sceny. Widzowie cenili go za to, że nie dawał się zwieść PR-owym sztuczkom, zawsze drążąc do samego dna prawdy.
Przez lata pracy Andrzej Morozowski wypracował styl, który stał się znakiem rozpoznawczym TVN24 – merytoryczny, bezkompromisowy, a jednocześnie pełen szacunku do rozmówcy. Jego odejście sprawia, że popołudniowe pasmo informacyjne już nigdy nie będzie brzmiało tak samo. Dziś redakcyjni koledzy wspominają nie tylko jego profesjonalizm, ale i niezwykłe poczucie humoru, którym potrafił rozładować napięcie przed najtrudniejszym wejściem na antenę.
Zanim został samodzielnym gospodarzem "Tak jest", Andrzej Morozowski tworzył jeden z najsłynniejszych duetów w historii polskiej telewizji. W latach 2005–2010 wraz z Tomaszem Sekielskim prowadził program "Teraz my!" na antenie TVN. To właśnie za ujawnienie tzw. taśm prawdy Renaty Beger obaj dziennikarze otrzymali w 2006 roku prestiżowy tytuł Dziennikarza Roku Grand Press. Był związany ze stacją TVN24 od samego początku jej istnienia – od 2001 roku współtworzył zespół, który budował pozycję pierwszego polskiego kanału informacyjnego.
AKPA
Prywatne życie dziennikarza i pożegnanie żony
Andrzej Morozowski rzadko dzielił się szczegółami życia prywatnego. Konsekwentnie chronił spokój domowego ogniska. Przez ponad 25 lat był mężem Agaty Nowakowskiej. Małżonkowie tworzyli wyjątkowo zgraną relację, będąc dla siebie oparciem w każdej sytuacji.
Morozowski i Nowakowska mieli syna Jana. To właśnie choroba dziecka po narodzinach – Jan spędził cztery miesiące w Centrum Zdrowia Dziecka – stała się impulsem do zainicjowania Charytatywnego Balu Dziennikarzy. Para zamieniła osobisty dramat w siłę, która przez lata pomagała innym potrzebującym dzieciom.
To żona trwała u boku dziennikarza podczas walki z nowotworem. Dawała mu siłę do codziennych zmagań. Pożegnała go słowami, które wzruszają do łez:
Wyjątkowy mąż i bezwarunkowo kochający ojciec. Odszedł za wcześnie, po ciężkiej chorobie. Trudno się z tym pogodzić.
Teraz przyjaciele i współpracownicy z redakcji deklarują, że rodzina zmarłego może liczyć na ich bezwarunkowe wsparcie. Odejście Andrzeja Morozowskiego pozostawiło bolesną pustkę w polskich mediach. Jego mądrość, ciepły głos i wybitne rzemiosło dziennikarskie na zawsze pozostaną w pamięci widzów.