Henryk Gęsikowski, aktor doskonale znany z serialu "07 zgłoś się", nie żyje. 74-letni artysta brał udział w tegorocznej Góralskiej Pielgrzymce Pieszej na Jasną Górę, jednak jego podróż zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Ciało mężczyzny odnaleziono w domu pielgrzyma na Bachledówce, a sprawa budzi ogromne emocje ze względu na wstrząsający stan zwłok.
- Ciało 74-letniego aktora odnaleziono 28 lipca 2026 roku w domu pielgrzyma w miejscowości Czerwienne
- Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazują, że do zgonu doszło z przyczyn naturalnych
- W związku z tragicznym zdarzeniem śledczy planują przesłuchać kierownika pielgrzymki
Kim był Henryk Gęsikowski?
Henryk Gęsikowski zapisał się w pamięci polskich widzów przede wszystkim dzięki swoim rolom filmowym i teatralnym. Zmarły w wieku 74 lat artysta zagrał niezapomnianą postać Kazimierza Dyciaka w uwielbianym przez pokolenia serialu "07 zgłoś się". Oprócz tej kultowej roli, artysta wystąpił również w takich produkcjach jak "Ballada o ścinaniu drzewa", "Zapis zbrodni", "Taxi A" oraz "Miasto nocą".
Henryk Gęsikowski był postacią kluczową dla kultury Szczecina, gdzie przez wiele lat współtworzył życie artystyczne. Pełnił funkcje kierownicze w Teatrze Krypta oraz Klubie 13 Muz, a także założył Teatr Otwarty — pierwszą prywatną scenę w Szczecinie. W 2025 roku świętował jubileusz pracy, mając w dorobku ponad sto ról teatralnych oraz kilkanaście wyreżyserowanych spektakli. Z oficjalnych informacji przekazanych przez służby wynika, że artysta spędzał ostatnie chwile życia, biorąc udział w religijnym wydarzeniu. Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu potwierdziła, że mężczyzna zmarły w Czerwiennem to właśnie znany i ceniony aktor.
Okoliczności odnalezienia ciała aktora na Bachledówce
Makabrycznego odkrycia ciała Henryka Gęsikowskiego dokonano we wtorek 28 lipca 2026 roku w jednym z pokoi domu pielgrzyma na Bachledówce. Dramat rozegrał się w trakcie trwania tegorocznej Góralskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę, w której zmarły uczestniczył.
Duchowni zdecydowali się sprawdzić pokój 74-latka, gdy ich uwagę przykuły buty stojące na balkonie. To właśnie ten widok stał się sygnałem, że mogło dojść do tragedii i należało sprawdzić, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
Widok, który zastali na miejscu śledczy, był drastyczny — ciało Henryka Gęsikowskiego znajdowało się już w stanie zaawansowanego rozkładu. To natychmiast zrodziło wiele pytań o faktyczny i dokładny czas zgonu.
Kadr z serialu "07 Zgłoś się" / Fot. TVP
Wyniki sekcji zwłok i śledztwo prokuratury
Prokuratura w Nowym Targu natychmiast zabezpieczyła miejsce, w którym odnaleziono Henryka Gęsikowskiego, i zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Śledczy od początku starali się drobiazgowo odtworzyć ostatnie dni z życia 74-latka. Kluczowym dowodem w całej sprawie stała się opinia biegłych. Prokurator Jacek Tętnowski przedstawił pierwsze ustalenia śledczych:
Dostaliśmy wstępną informację z sekcji zwłok. Udział osób trzecich jest raczej wykluczony - nie było żadnych śladów, które by na to wskazywały. Zgon nastąpił z przyczyn naturalnych, ale dokładnej przyczyny na razie nie znamy. Z uwagi na posunięty rozkład zwłok, konieczne są badania dodatkowe, w tym histopatologiczne. Wówczas będziemy mogli ustalić, czy był to np. zawał czy coś innego. Te badania oczywiście przeprowadzimy i pewnie za miesiąc otrzymamy protokół z wynikami.
Biorąc pod uwagę tragiczny stan ciała odnalezionego pod koniec lipca, prokuratura musiała również oszacować, kiedy dokładnie doszło do dramatu. W swoich wypowiedziach prokurator Jacek Tętnowski przekazał założenia śledczych dotyczące daty odejścia aktora:
Na podstawie okoliczności sprawy należy mniemać, że stało się to z 22 na 23 lipca.
Śledztwo pozostaje w toku, a organy ścigania nie ustają w wysiłkach, by ostatecznie zamknąć sprawę. Aby poznać pełen obraz sytuacji, śledczy planują w najbliższym czasie przesłuchać kierownika Góralskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. Prokuratura zwróciła również uwagę na fakt, że lista uczestników wydarzenia była prowadzona niestarannie. Rodzina, znajomi oraz tysiące fanów muszą teraz poczekać na ostateczne wyniki badań histopatologicznych.