Justyna Steczkowska w balowej sukni na gali... robota kuchennego. "Kiedyś Eurowizja, teraz Thermowizja". Nagranie jest hitem [WIDEO]

Justyna Steczkowska w balowej sukni na gali... robota kuchennego. "Kiedyś Eurowizja, teraz Thermowizja". Nagranie jest hitem [WIDEO]

Justyna Steczkowska w balowej sukni na gali... robota kuchennego. "Kiedyś Eurowizja, teraz Thermowizja". Nagranie jest hitem [WIDEO]

AKPA

Justyna Steczkowska — niekwestionowana diwa polskiej sceny muzycznej, znów jest na ustach wszystkich. Zapomnijcie o scenie w Bazylei. Tym razem diwa w balowej sukni instruowała sprzedawców, jak wciskać klientom elektryczne garnki. Internet zapłonął.

Reklama

Wielkie show w cieniu elektrycznego garnka

Justyna Steczkowska przyzwyczaiła nas do spektakularnych występów, ale tym razem wystąpiła jako maskotka luksusowego AGD na gali firmy Vorwerk. Producent popularnego Thermomixa zorganizował huczne wydarzenie w studiu telewizji Polsat. Artystka była jego główną atrakcją, choć okoliczności były co najmniej zaskakujące.

Kontrast sytuacji bił po oczach. Artystka pojawiła się na scenie w zjawiskowej, czerwonej sukni balowej, wyglądając niczym na rozdaniu Oscarów. Tyle że zamiast gwiazd Hollywood, przed sobą miała armię handlowców. Justyna Steczkowska jeszcze niedawno walczyła o Eurowizję, udowodniła, że potrafi zrobić show nawet wtedy, gdy tłem jest prezentacja robota kuchennego. Wyglądało to tak, jakby królowa estrady pomyliła adresy, lądując na imprezie dla akwizytorów.

 

"A może jednak?". Steczkowska daje instrukcje sprzedawcom

To nie był zwykły recital "do kotleta". Justyna Steczkowska postanowiła wejść w rolę coacha sprzedaży. Podczas wykonywania utworu "Leć", dedykując go sprzedawcom Thermomixa, udzieliła im lekcji marketingu połączonej z wokalnym performance'em.

Na nagraniu słyszymy, jak gwiazda zachęca widownię do śpiewania, sugerując, że jej muzyka to klucz do portfeli klientów.

Jeżeli będziecie mieli gorszy dzień i kolejny klient powie, że nie chce Thermomixa, to zaśpiewajcie sobie tę piosenkę, a on wtedy powie: "A może jednak?".

Reakcja sali była natychmiastowa. Zgromadzeni handlowcy firmy Vorwerk wpadli w niemal sekciarski entuzjazm, wiwatując na cześć diwy i cudownego garnka. Wspólne śpiewanie z Justyną Steczkowską miało dodać im skrzydeł w walce o kolejne prowizje.

Justyna Steczkowska w czarnej sukience AKPA

Internauci bez litości, ale z humorem

Polacy nie znają litości. Pod nagraniem wylało się morze złośliwości, a fani nie przebierali w słowach. Widok Justyny Steczkowskiej na "święcie elektrycznego garnka" był dla wielu szokiem.

Universum thermomixa wymyka się spod kontroli

Kiedyś Eurowizja, teraz Thermowizja

Co tu się dzieje XD

To był jednak dopiero początek szydery. Użytkownicy sieci bezlitośnie punktowali absurdalność całego wydarzenia.

Steczkowska na święcie elektrycznego garnka

Justyny w sekcie Thermomixa nie było w moim bingo na ten rok

Czy jak kupię Thermomix, to polecę tak wysoko jak się da? Da się jeszcze bardziej odlecieć?

Część komentujących podeszła do sprawy bardziej przyziemnie. Zauważyli oni trzeźwo, że Justyna Steczkowska po prostu wykonuje swoją pracę.

No cóż, Justyna też ma rachunki do zapłacenia

@dorota_thermomix Odpowiadanie użytkownikowi @user8736955524972 ♬ oryginalny dźwięk - Dorota Wojtas

Diwa na szczycie i eurowizyjne echa

Mimo kontrowersyjnych występów firmowych, pozycja Justyny Steczkowskiej jako wyroczni polskiej sceny jest niezagrożona. Gwiazda, która w 2025 roku reprezentowała nas na konkursie Eurowizja, doskonale wie, jak zarobić ogromne pieniądze, ale i jak śpiewać na światowym poziomie.

Justyna Steczkowska udowadnia, że niezależnie czy śpiewa dla milionów widzów w Europie, czy dla sprzedawców Thermomixa, robi to po królewsku — i za królewskie stawki.

Reklama
Reklama