Przełom w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej. Policja o telefonie na wydmach: "Tego nie wykluczamy"

Przełom w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej. Policja o telefonie na wydmach: "Tego nie wykluczamy"

Przełom w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej. Policja o telefonie na wydmach: "Tego nie wykluczamy"

facebook.com; canva.com

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po festiwalu techno w Darłowie, a jej poszukiwania śledzi cała Polska. Odnalezienie aparatu na nadmorskich wydmach stanowi jak dotąd najważniejszy trop w śledztwie. Szybko narosły jednak dramatyczne pytania. Śledczy sprawdzali ten rejon już wcześniej. Policja nie odrzuca żadnego scenariusza i wprost przyznaje, że kluczowy dowód ktoś mógł po prostu podrzucić.

Reklama
  • Telefon iPhone należący do Emilii Koprowskiej został odnaleziony 14 września na wydmach w Darłowie
  • Sprzęt leżał na nadmorskich wydmach, tuż przy miejscu, gdzie odbywała się impreza techno
  • Śledczy wcześniej dokładnie sprawdzali ten obszar i wówczas nie znaleźli tam telefonu
  • Biegli i policyjni informatycy próbują przełamać skomplikowane zabezpieczenia iPhone'a

Okoliczności zaginięcia Emilii Koprowskiej w Darłowie

Emilia Koprowska zniknęła bez śladu 30 sierpnia. Tuż wcześniej, podczas festiwalu muzyki techno w Darłowie, doszło do sprzeczki między nią a mężem. Mężczyzna odkręcił koło w pojeździe żony i zabrał je ze sobą, definitywnie uniemożliwiając jej odjechanie autem.

Kolejne minuty tamtego popołudnia przynoszą jeszcze bardziej niepokojący obraz wydarzeń. Przypadkowy mężczyzna relacjonował, że około godziny 16:00 widział zapłakaną Emilię Koprowską, siedzącą samotnie na ławce. Kobieta mówiła mu, że mąż zabrał jej telefon i zniszczył samochód. Chwilę później z białego auta wyrzucono aparat komórkowy na pobliski trawnik. Wtedy kontakt z 37-latką (stan na wrzesień 2026 r.) jeszcze się nie urwał. Według relacji świadków, po godzinie 19:00 kobieta jechała taksówką na parking, gdzie stał jej samochód. Dopiero po tym kursie ślad po niej zaginął.

Bliscy kobiety podkreślają jej silną więź z 5-letnim synkiem. Matka Emilii wspominała, że córka tuż przed zaginięciem kupiła dziecku ubrania i planowała odebrać je w poniedziałek. To wyklucza wersję, według której kobieta miałaby zniknąć dobrowolnie. Policja w rysopisie wymienia też znak szczególny: na prawej dłoni, w miejscu obrączki, znajduje się tatuaż z imieniem KRYSTIAN.

zaginiona emilia koprowska facebook.com

Dlaczego policja nie znalazła telefonu Emilii Koprowskiej wcześniej?

Choć od tamtych wydarzeń minęły już tygodnie, odnalezienie aparatu na wydmach stało się prawdziwym punktem zwrotnym w poszukiwaniach. Urządzenie odnaleziono w niewielkiej odległości od miejsca, gdzie odbywała się impreza. To najważniejszy dowód w rękach funkcjonariuszy. Okoliczności jego ujawnienia wzbudziły jednak ogromną czujność.

Obszar, na którym ostatecznie zabezpieczono telefon, był już wcześniej skrupulatnie sprawdzany przez śledczych. Wtedy policjanci niczego tam nie zauważyli. Podrzucenie dowodu na wydmy to jedna z wersji, którą biorą pod uwagę funkcjonariusze. Czy ktoś zatem celowo przyniósł aparat na wydmy dopiero po zakończeniu pierwszych poszukiwań?

Czy ktoś go podrzucił? Tego też nie wykluczamy

- potwierdziła Izabela Sreberska w rozmowie z redakcją programu „Uwaga!”.

Ekspertyza iPhone'a i trudności z odzyskaniem danych

Emilia Koprowska korzystała ze smartfona marki Apple, co stawia przed technikami ogromną barierę techniczną. Odnaleziony telefon natychmiast przekazano biegłym oraz policyjnym informatykom do drobiazgowej ekspertyzy. Media informowały już, jak wyglądał istotny postęp w sprawie Emilii Koprowskiej po znalezieniu telefonu. Samo dotarcie do zawartości stanowi jednak ogromne wyzwanie.

O skomplikowanej procedurze informowano już wcześniej, opisując prace techników nad zniszczonym telefonem Emilii Koprowskiej. Blokady systemu operacyjnego sprawiają, że odczytanie wiadomości czy historii połączeń nie nastąpi z dnia na dzień.

iPhone to nie jest takie proste urządzenie. Informatycy muszą wykonać ogrom pracy, żeby przełamać wszystkie zabezpieczenia i dotrzeć do znajdujących się tam danych

- wyjaśniła Paulina Wiśniewska-Basiak w rozmowie z „Faktem”.

Na techniczne trudności w odczytaniu zawartości pamięci zwrócił uwagę także ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Adam Haertle:

Jeżeli to jest w miarę nowy telefon z nowym oprogramowaniem, szanse na to są minimalne. W iPhone’ach jest bardzo mały kawałek pamięci telefonu, który nie jest zaszyfrowany. I znam przypadki, w których właśnie z tego obszaru, jedynego dostępnego dla telefonu, dało się odzyskać albo jakiś obrazek, kawałek aplikacji czy rozmowy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy na konkretnym urządzeniu również to się uda, ale zawsze warto tam zajrzeć

Śledczy wciąż walczą o wydobycie danych. Każda odzyskana wiadomość może przybliżyć nas do poznania losu 37-latki, na którą w domu wciąż czeka 5-letni synek.

Joanna Krupa ma taką kuchnię, że klękajcie narody. Gwiazda przyznała się do jednego: "Zdarza mi się..." [zdjęcia]
Źródło: Joanna Krupa | instagram
Reklama
Reklama