Filip Chajzer i jego 20-letnia ukochana, Bianka, powiedzieli sobie "tak" podczas sobotniej ceremonii w Krakowie. Choć zakochani sformalizowali związek w uroczystej atmosferze, wokół ich relacji natychmiast wybuchła medialna burza. Wszystko za sprawą 21 lat różnicy wieku oraz gorzkich słów Małgorzaty Walczak. Była partnerka prezentera nie kryje żalu i wprost wyznała, że mając na uwadze dobro wspólnego syna czuje ogromny wstyd.
- Filip Chajzer i 20-letnia Bianka wzięli ślub w sobotę 19 września 2026 roku w Krakowie o godzinie 13:00
- Ceremonia odbyła się w kościele na krakowskim Podgórzu, a panna młoda postawiła na klasyczną biel i odważne rozcięcie
- Wśród gości weselnych brylował ojciec pana młodego, Zygmunt Chajzer
- Małgorzata Walczak wyznała publicznie, że przez wzgląd na syna jest jej po prostu wstyd
Ślub Filipa Chajzera i Bianki w Krakowie
Filip Chajzer, który najwyraźniej uznał, że rok 2026 to idealny czas na życiowe rewolucje, nie tylko przeprowadził się do stolicy Małopolski, ale i obsadził się w roli własnej "wedding-plannerki". Uroczystość, którą prezenter opisał jako rodzinną ceremonię, rozpoczęła się o godzinie 13:00 w kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu. Panna młoda zachwyciła zgromadzonych białą kreacją z odsłoniętymi ramionami i efektownym rozcięciem, którą dopełnił długi, powłóczysty welon.
Pan młody postawił na elegancję w ciemnym garniturze w paski, do którego dobrał białą koszulę i brązowe buty. 41-letni prezenter prężył się dumnie u boku młodziutkiej wybranki, podczas gdy fotoreporterzy polowali na choćby jeden kadr tej "ekspresowej" miłości. Wśród gości pojawił się jego ojciec, Zygmunt Chajzer, który już wcześniej przyznawał w mediach, że zastanawia się nad odpowiednim prezentem ślubnym dla syna i synowej. Małżonkowie poznali się dopiero na początku 2026 roku przy wspólnym projekcie podcastowym. Uczucie rozwinęło się w błyskawicznym tempie.
Dlaczego Małgorzacie Walczak jest wstyd?
Podczas gdy nowożeńcy celebrowali swój wielki dzień, w mediach natychmiast odżyły echa bolesnych słów, jakie padły wcześniej ze strony Małgorzaty Walczak. Dziennikarka tworzyła z Chajzerem nieformalny związek przez wiele lat, a ich drogi definitywnie rozeszły się w 2022 roku. Owocem tej relacji jest syn Aleksander. To właśnie jego dobro jest najważniejsze dla matki chłopca, która w rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium" bez ogródek oceniła medialne poczynania ojca dziecka.
Dzieci teraz sięgają po telefon, potrafią korzystać z Google'a. Chcę, żeby moje dziecko miało dobry wzorzec. Ze względu na naszego syna jest mi po prostu wstyd.
Walczak podkreśla, że jej priorytetem jest ochrona syna przed medialnym szumem i zapewnienie mu dobrych wzorców. W tej samej rozmowie matka Aleksandra zaznaczyła, że zamierza twardo stać na straży jego prywatności, a swoje zdanie na temat nowego związku byłego partnera woli zachować dla siebie.
Dla mnie najważniejszy jest mój syn. Codziennie wożę i odbieram go ze szkoły, wożę na treningi, jestem na każdym jego meczu i turnieju. Jako mama zamierzam go chronić przed tym, co się znowu dzieje. Mam swoje zdanie na ten temat. Zachowam je dla siebie.
Małgorzata Walczak, była partnerka Filipa Chajzera / Fot. instagram.com/gosia_walczak
Kontrowersje wokół związku Filipa Chajzera i 20-letniej Bianki
Różnica 21 lat dzieląca zakochanych to niejedyny powód, dla którego ta relacja budzi tak skrajne emocje. Prawdziwe trzęsienie ziemi wywołała wcześniej matka Bianki, która niespodziewanie pojawiła się na premierze książki oraz spotkaniu autorskim showmana. Na oczach zgromadzonych głośno sprzeciwiła się związkowi córki i zarzuciła mu izolowanie jej od rodziny.
Filip Chajzer | instagram
Nieobecność syna na uroczystości również nie przeszła bez echa - w czasie, gdy ojciec składał przysięgę, 9-letni Aleksander grał w meczu swojej akademii piłkarskiej (Juventus Academy Warszawa). Niedawno głośno było o tym, że przyszła teściowa nie znosi Filipa Chajzera, a sam celebryta porównywał całe zamieszanie do telenoweli z Netfliksa. Mimo tak dramatycznych oporów ze strony rodziny panny młodej, para dopięła swego. Po ceremonii w centrum Krakowa zaplanowano wesele w formie koktajlu, któremu miała towarzyszyć muzyka w stylu smooth serwowana przez DJ-a.