Emilia Koprowska, 37-letnia mieszkanka Koszalina, zaginęła 30 sierpnia 2026 roku po festiwalu techno w Darłowie. Funkcjonariusze policji poinformowali o zabezpieczeniu telefonu komórkowego poszukiwanej kobiety. Aparat jest zniszczony, co komplikuje pracę techników w Szczecinie. Okoliczności jego zabezpieczenia rzucają zupełnie nowe światło na dramatyczne wydarzenia z feralnego, sierpniowego wieczoru.
- Policja zabezpieczyła w Darłowie zniszczony telefon Emilii Koprowskiej. Urządzenie należało do zaginionej kobiety
- Z nieoficjalnych doniesień wynika, że aparat zakopano niedaleko auta 37-latki, w odległości około 200-300 metrów
- Przed zniknięciem kobiety doszło do ostrej kłótni z mężem, który odkręcił koło w jej aucie
- Policja nieoficjalnie obserwuje męża zaginionej, ponieważ składał niespójne zeznania
Telefon Emilii Koprowskiej odnaleziony w Darłowie
Emilia Koprowska nie dawała znaku życia od ostatniej niedzieli sierpnia, gdy po zabawie na festiwalu muzyki techno urwał się z nią wszelki kontakt. Kluczowy dowód w sprawie odnaleziono w poniedziałek, 14 września, w godzinach wieczornych. Stan zniszczonego urządzenia stanowi jednak pewne utrudnienie dla śledczych.
Oficjalne zawiadomienie o zaginięciu 37-latki zostało złożone przez jej męża we wtorek 1 września 2026 roku. Tymczasem minęło kolejnych kilkanaście dni, zanim służby odniosły pierwszy poważny sukces. Smartfon był w fatalnym stanie fizycznym, a pierwszych ustaleń nie dało się już dłużej trzymać w tajemnicy.
Okoliczności potwierdziła Izabela Sreberska, oficer prasowa koszalińskiej policji, w rozmowie z serwisem o2.pl.
Smartfon był zniszczony. Stanowi to małe utrudnienie
Według nieoficjalnych ustaleń gazety „Fakt” smartfon kobiety był zakopany w ziemi. Sprzęt znajdował się kilkaset metrów od jej samochodu oraz terenu festiwalowej imprezy. Fakt ukrycia aparatu w ziemi rodzi kolejne pytania o to, czy ktoś celowo nie próbował zatuszować śladów.
facebook.com
Kłótnia małżonków i dramatyczne relacje świadków
Śledczy krok po kroku odtwarzają ostatnie godziny przed zniknięciem 37-letniej mieszkanki Koszalina. W niedzielę 30 sierpnia około godziny 15:00 na terenie festiwalowym w Darłowie doszło do gwałtownej kłótni między Emilią a jej mężem. Spór dotyczył kwestii finansowych oraz wspólnie prowadzonych przez małżonków interesów.
Niedługo później sytuacja przybrała jeszcze bardziej dramatyczny obrót. Mąż kobiety odkręcił jedno z kół w jej samochodzie, uniemożliwiając 37-latce samodzielny odjazd z miejsca imprezy. Około godziny 16:00 roztrzęsiona Emilia zwróciła się o pomoc do napotkanego pracownika.
Zabrał mi telefon, zniszczył samochód
Około godziny 19:00 tego samego dnia Emilia jechała taksówką w Darłowie w okolice hotelu Jan. Kobieta znajdowała się w stanie skrajnego załamania nerwowego. Płakała i nerwowo pisała wiadomości. Podczas przejazdu opowiadała kierowcy, że mąż uszkodził jej auto, a także głośno wyrażała lęk przed odebraniem dziecka.
facebook.com
Ostatnia wiadomość SMS i nieoficjalne działania policji
Kolejnym wstrząsającym elementem układanki jest treść ostatniej wiadomości, jaką Emilia wysłała po godzinie 22:00. SMS trafił na telefon jej męża i brzmiał niczym ostateczne pożegnanie.
Kocham cię, nie znajdą mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj
Zachowanie męża 37-latki wzbudziło czujność służb. Mężczyzna znalazł się pod nieoficjalną obserwacją policji. Przyczyną tej decyzji było wielokrotne zmienianie przez niego wersji wydarzeń, brak spójności składanych zeznań z ustaleniami operacyjnymi oraz zaprzestanie dalszej współpracy ze śledczymi.
W sprawę zaangażowały się tymczasem kolejne osoby i instytucje. Od 10 września w poszukiwania kobiety, na prośbę jej rodziny, zaangażowane jest biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego. W akcji poszukiwawczej wykorzystano ponadto psa wyspecjalizowanego w wyszukiwaniu zwłok. Zwierzę nie podjęło jednak tropu, co tylko pogłębiło niepokój bliskich i poszerzyło pole domysłów.
Zabezpieczony sprzęt jest kluczowym dowodem w trwającym śledztwie. Specjaliści w Szczecinie robią wszystko, by wydobyć zapisy rozmów, historię lokalizacji oraz dane z komunikatorów. To właśnie te elementy mogą wreszcie wyjaśnić zagadkę zniknięcia Emilii Koprowskiej.