Marta Nawrocka zachwyciła nowojorską Polonię swoją najnowszą stylizacją. Pierwsza dama pojawiła się w USA u boku męża, Karola Nawrockiego, wybierając intrygujący szary komplet. Podczas uroczystego spotkania w audytorium Christ the King High School na nowojorskim Queensie przyciągała wzrok nienaganną elegancją. To modowy wybór, który media oceniły jako przykład „power dressingu po polsku”.
- Marta Nawrocka postawiła na szary komplet z geometryczną marynarką i spódnicą midi
- Pierwsza dama uczestniczyła w spotkaniu z Polonią w dzielnicy Queens, gdzie wręczano odznaczenia państwowe
- Stylizację uzupełniły czarne szpilki w szpic i minimalistyczna torebka
- Eksperci określają jej styl mianem „power dressingu po polsku”, choć nie brakuje też krytycznych głosów
Geometryczna marynarka i spódnica midi Marty Nawrockiej
Marta Nawrocka postawiła na nowoczesny fason, który zgrabnie wymyka się sztywnym kanonom dyplomatycznego dress code'u. Pierwsza dama miała na sobie dopasowaną marynarkę w odcieniu chłodnej szarości o geometrycznej, pudełkowej formie. Żakiet ze stójką, zakończony w okolicy talii, wyróżniał się wyraźnie zarysowaną linią ramion oraz subtelnie zaznaczoną kieszenią na piersi.
Do wyrazistej góry żona prezydenta dobrała spódnicę midi z wysokim stanem w identycznym, chłodnym odcieniu. Prosty krój sięgający połowy łydki lekko rozszerzał się ku dołowi, zapewniając nienaganną sylwetkę w ruchu. Całość uzupełniły klasyczne dodatki - czarne szpilki ze spiczastymi noskami oraz minimalistyczna czarna skórzana torebka. Media natychmiast określiły ten ubiór mianem garnituru z charakterem, który tworzy power dressing po polsku, odchodząc od przewidywalnej elegancji i bezpiecznego uniformu.
instagram.com/marta_nawrocka_
Spotkanie pary prezydenckiej z Polonią na nowojorskim Queensie
Wizytę w Nowym Jorku para prezydencka rozpoczęła w sobotę 19 września 2026 roku od oddania hołdu ofiarom zamachów z 11 września. Karol i Marta Nawroccy złożyli wieniec pod Drzewem Przetrwania w Strefie Zero, uhonorowując pamięć blisko trzech tysięcy ofiar.
Okazją do zaprezentowania dopracowanej kreacji był weekend pełen oficjalnych spotkań za oceanem. W minioną niedzielę Karol Nawrocki i Marta Nawrocka uczestniczyli we mszy świętej w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Po modlitwie para prezydencka udała się bezpośrednio do auli liceum w Middle Village.
To właśnie tam odbyło się spotkanie z rodakami, podczas którego wręczono odznaczenia państwowe osobom zasłużonym dla środowisk polonijnych i kraju. Pierwsza dama opublikowała wpis w mediach społecznościowych, w którym podkreśliła znaczenie polskiej wspólnoty i tradycji.
Ta międzypokoleniowa wspólnota najlepiej pokazuje, że polskie tradycje, język i wartości są z dumą przekazywane kolejnym pokoleniom
- podsumowała.
Kulisy stylu pierwszej damy i spór o spódnice
Nowy wizerunek prezydentowej nie bierze się znikąd, a jej garderoba regularnie trafia pod lupę komentatorów. Wcześniej Marta Nawrocka skradła show na szczycie NATO, gdzie delikatny pudrowy róż zderzyła z drapieżnymi dodatkami. Choć pierwsza dama coraz śmielej sięga po kobiece kroje, na co dzień woli inną wygodę. W wywiadzie dla „Rymanowski Live” wyznała, że znacznie lepiej czuje się w spodniach, a do spódnic przekonuje się stopniowo. Ubrania wybiera osobiście z pomocą stylistki, tocząc małe boje o własny komfort. Najwyraźniej walka o prawo do nogawek bywa równie zacięta, co debaty o budżecie, a każda wyjściowa spódnica to dla prezydentowej małe zwycięstwo dyplomacji nad przyzwyczajeniami.
Eksperci nie zawsze bywają jednak łagodni dla jej modowych poszukiwań. Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro oceniła jedną z wcześniejszych kreacji w rozmowie z „Plotkiem”. Ekspertka nie szczędziła słów krytyki:
nie wiadomo, o co chodzi
Zwróciła wówczas uwagę na zgrzyt w proporcjach całego zestawu:
góra urzędowa, dół zbyt prywatny
- oceniła Ewa Rubasińska-Ianiro. Nowojorski zestaw pokazuje jednak, że żona Karola Nawrockiego wyciąga wnioski, a chłodna szarość może być jednym z jej najbardziej udanych wyborów tej jesieni.