Edward Miszczak walczy o przejście Kingi Rusin do Polsatu. Jest na to szansa?

Edward Miszczak walczy o przejście Kingi Rusin do Polsatu. Jest na to szansa?

Edward Miszczak walczy o przejście Kingi Rusin do Polsatu. Jest na to szansa?

AKPA

Kinga Rusin może wkrótce powrócić na szklany ekran za sprawą wielkich planów Polsatu. Edward Miszczak uczynił ze ściągnięcia dawnej gwiazdy swój absolutny priorytet. Dziennikarka w 2020 roku pożegnała się z porannym pasmem i zrobiła sobie przerwę od telewizji, jednak dyrektor programowy nie daje za wygraną. Czy była czołowa twarz TVN zdecyduje się na transfer?

Reklama
  • Edward Miszczak widział Kingę Rusin w roli jurorki „Tańca z Gwiazdami”. Pomysł ten jednak nie doczekał się realizacji
  • Dyrektor programowy Polsatu nie poddaje się i szuka dla niej nowej propozycji. Sprowadzenie gwiazdy do stacji traktuje priorytetowo
  • Rusin analizuje propozycje z szacunku do byłego szefa. Wysokie zarobki nie mają tu jednak znaczenia
  • Była prowadząca „Dzień Dobry TVN” czeka na ambitny projekt. Od czasu odejścia ze stacji w 2020 roku stawia na samorealizację

Edward Miszczak szuka nowego formatu dla Kingi Rusin

Kinga Rusin przez całe lata uchodziła za jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiego show-biznesu oraz czołową twarz stacji TVN. Choć wielu producentów marzy o jej powrocie, to właśnie dyrektor programowy Polsatu podjął najbardziej zdeterminowane działania. Szef stacji nie ukrywa, że sprowadzenie dawnej ulubienicy widzów stało się jego punktem honoru. Uważa on, że na pożegnanie tak charyzmatycznej dziennikarki z mediami jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Miszczak nieustannie analizuje ramówkę i szuka dla dziennikarki odpowiedniego formatu, który mógłby sprostać jej wymaganiom. Wieloletnia współpraca obu stron jeszcze w czasach TVN zbudowała silny fundament wzajemnego zaufania. Kinga Rusin z szacunku do byłego szefa pochyli się nad każdą jego ofertą, choć w jej przypadku „pochylanie się” najwyraźniej rzadko ma cokolwiek wspólnego z nerwowym zaglądaniem do portfela. Każda rozmowa traktowana jest przez obie strony niezwykle poważnie, choć znalezienie wspólnego mianownika wcale nie należy do zadań prostych.

Kinga Rusin w panterkowym bikini i panterowym pareo instagram.com/kingarusin

Odrzucona propozycja w programie Taniec z Gwiazdami

Pierwsze podejście do spektakularnego transferu miało już miejsce za kulisami największych hitów stacji. Szef Polsatu zaproponował jej wtedy miejsce w panelu sędziowskim „Tańca z Gwiazdami”. Propozycja zasiadania w jury show, który Miszczak uznał za prestiżowy, miała być idealnym gruntem pod głośny powrót przed kamery.

Ostatecznie ten śmiały plan spalił jednak na panewce i pomysł sędziowania nie wypalił. Rusin nie dała się skusić samą rozpoznawalnością wielkiego tanecznego show. Miszczak nie zamierza jednak składać broni i natychmiast rozpoczął poszukiwania alternatywnego projektu. Doskonale wie, że do tak wytrawnej osobowości telewizyjnej nie trafi się przypadkowym programem rozrywkowym.

Dlaczego Kinga Rusin odeszła z telewizji

Kinga Rusin oficjalnie rozstała się z pracą na szklanym ekranie w 2020 roku, gdy zrezygnowała z prowadzenia magazynu „Dzień Dobry TVN”. Decyzja o pożegnaniu ze śniadaniówką po piętnastu latach zaskoczyła fanów, lecz dla samej gwiazdy była w pełni przemyślanym krokiem. Dziennikarka zamknęła za sobą drzwi do warszawskiego studia, by w pełni poświęcić się podróżom i rozwojowi własnego biznesu kosmetycznego.

Od tamtej pory była gospodyni śniadaniówki udowadnia, że poza telewizją istnieje bardzo barwne życie. Fani mogli obserwować jej wyprawę do Kirgistanu czy relację z podróży do Chin, gdzie o mało nie doszło do aresztowania jej partnera. Podczas gdy jej koledzy z branży drżą o przedłużenie kontraktów, ona wysyła pocztówki z kolejnej „emerytury”, udowadniając, że życie po TVN-ie ma smak luksusowej wolności.

Luksusowe życie i brak presji na powrót do telewizji

Kinga Rusin znajduje się obecnie w takim momencie życia, w którym może, ale absolutnie nie musi wracać do mediów. Zbudowała sobie wymarzoną codzienność i w przeciwieństwie do wielu koleżanek z branży nie odczuwa żadnego parcia na szkło. Sam powrót dla zasady czy poklasku na salonach kompletnie jej nie interesuje. Dziennikarka cieszy się niezależnością, o jakiej w show-biznesie marzy niemal każdy.

W przypadku gwiazdy takiego formatu intratne zarobki i astronomiczne stawki nie odgrywają żadnej decydującej roli. Pieniądze nie są dla niej motywacją, która mogłaby przechylić szalę na korzyść nowego kontraktu. Gwiazda powróci przed kamery wyłącznie wtedy, gdy pojawi się oferta, którą naprawdę poczuje i która pozwoli jej się w pełni realizować. Dopóki to się nie wydarzy, widzowie muszą zadowolić się jej relacjami z dalekich wypraw, m.in. do Kirgistanu.

Kinga Rusin chwali się kadrami z rajskich wakacji. Nagle padły te słowa: "Jesteśmy szaleni" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/kingarusin
Reklama
Reklama