Karol Nawrocki zorganizował w swojej rezydencji w Juracie wydarzenie "Przyszłość.pl", które odbiło się szerokim echem w całej Polsce. Główną gwiazdą spotkania dla młodzieży został Konrad Skolimowski, znany jako Skolim, który mimo kontuzji nogi i buta ortopedycznego, pojawił się nad morzem w wielkim stylu. Wybór artysty na prezydencką imprezę wywołał jednak falę oburzenia wśród ekspertów i innych muzyków.
- Wydarzenie „Przyszłość.pl” odbyło się 29 i 30 sierpnia 2026 roku w tamtejszej posiadłości dla dorosłej młodzieży
- Skolim przyjechał na miejsce charakterystycznym różowym samochodem i mimo ortezy na prawej nodze wziął udział w spotkaniu
- Państwowa komisja zajmująca się ochroną małoletnich uznała zaproszenie artysty za wyjątkowo niefortunne
- Kancelaria Prezydenta sfinansowała imprezę ze środków publicznych, choć sami artyści nie pobrali honorariów
Skolim u Karola Nawrockiego mimo kontuzji i protestów
Karol Nawrocki zaprosił Króla Latino na taras widokowy, z którego można było podziwiać Bałtyk, choć widok różowego auta podjeżdżającego pod rezydencję był zapewne równie imponujący. Klimat oficjalnego spotkania szybko ustąpił miejsca atmosferze rodem z nadmorskiego festiwalu.
Konrad "Skolim" Skolimowski nie zamierzał rezygnować z wizyty na Pomorzu nawet z powodów zdrowotnych. Muzyk zjawił się w Juracie z ortezą na prawej nodze, dumnie prezentując masywny but ortopedyczny. Na miejsce dotarł swoim znakiem rozpoznawczym - jaskraworóżowym autem, które natychmiast przyciągnęło wzrok zgromadzonych gości.
Występ muzyka w ramach części artystycznej już wcześniej zapowiadał prezydencki minister Marcin Przydacz podczas rozmowy na antenie Polsat News. Skład wykonawców był znacznie szerszy - na scenie zaplanowano także występ Kubańczyka, zespołu WonerS z Tomaszem Lubertem oraz pianistów Hyuk i Hyo Lee. Całe wydarzenie "Przyszłość.pl" przygotowano z myślą o młodych ludziach w wieku od 18 do 26 lat, a organizację pokryto ze środków publicznych.
Skolim u Karola Nawrockiego / Fot. instagramcomskolim__
Kontrowersje wokół koncertu w Juracie
Zaproszenie gwiazdora muzyki tanecznej do reprezentacyjnej willi wywołało ogromne poruszenie. Przeciwko obecności artysty zaprotestowali m.in. Anna i Adam Weberowie, rodzice oraz muzycy prowadzący aplikację Pomelody. Zaapelowali oni publicznie do Karola Nawrockiego o natychmiastowe odwołanie koncertu, wskazując na wulgarne i przesiąknięte seksualizacją teksty piosenek gwiazdora.
Sprawa nabrała jeszcze poważniejszego wymiaru, gdy oficjalne stanowisko zajęła instytucja powołana do ochrony najmłodszych. Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu s.ksu.lnemu małoletnich poniżej lat 15 uznała obecność piosenkarza na prezydenckim wydarzeniu za wyjątkowo niefortunną. Powodem sceptycyzmu ekspertów były wulgarne treści w utworach muzyka, które zdaniem Komisji nie licowały z rangą zaproszenia.
Mimo tych zastrzeżeń organizatorzy nie zmienili planów. Wizyta autora klubowych przebojów w murach oficjalnego urzędu stała się faktem. Na miejscu nie brakowało też uczestników ubranych w czarną odzież z napisem "SKOLIM Król Latino" i grafiką różowej palmy.
instagram.com/prezydent_pl
Internauci oceniają spotkanie w prezydenckiej willi
Wizyta wokalisty w Juracie błyskawicznie stała się hitem mediów społecznościowych. Sam wykonawca podsumował pobyt w rezydencji krótkim wpisem w sieci:
Panie Prezydencie. Dziękujemy
Sekcja komentarzy pod relacjami z wydarzenia błyskawicznie zapłonęła. Część internautów z humorem komentowała nietypowy dobór gości u głowy państwa, nawiązując do jego wcześniejszych spotkań. Użytkownik @misiekgryyls skwitował całą sytuację entuzjastycznym wpisem:
Wcześniej z Eldo a teraz ze Skolimem. Nawrocki Prezydent wszystkich Polaków!
Nie brakowało jednak głosów krytycznych, w których użytkownicy nie kryli rozczarowania poziomem zorganizowanego wydarzenia. Dosadny komentarz zostawiła internautka @halinafaryna, która napisała krótko:
Żenada ?
Impreza nad morzem trwała w tym samym czasie, gdy w Olsztynie odbywał się Campus Polska Przyszłości z Mery Spolsky jako jedną z występujących gwiazd, co tylko podgrzało dyskusję o tym, w jaki sposób polska polityka próbuje dziś dotrzeć do młodego pokolenia. Rozmowy o państwie przy dźwiękach hitów latino z pewnością zapiszą się w historii letnich inicjatyw prezydenckich.