"Mąż nie powinien żyć!" Żona polskiego miliardera zdradza kulisy powstania rekordowej figury Matki Boskiej

"Mąż nie powinien żyć!" Żona polskiego miliardera zdradza kulisy powstania rekordowej figury Matki Boskiej

"Mąż nie powinien żyć!" Żona polskiego miliardera zdradza kulisy powstania rekordowej figury Matki Boskiej

Wiki Commons; wnp.pl

Roman Karkosik wraz z żoną Grażyną sfinansowali budowę najwyższego w Europie pomnika Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu koło Kikoła. Monumentalna figura została uroczyście poświęcona 15 sierpnia 2026 roku w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przez biskupa Krzysztofa Wętkowskiego. Prywatna inwestycja znanego biznesmena przyciągnęła do niewielkiej miejscowości tysiące wiernych oraz byłego prezydenta Lecha Wałęsę.

Reklama
  • Pomnik w Konotopiu ma 55,6 metra wysokości. To druga najwyższa figura maryjna na świecie.
  • Szacunkowy koszt budowy giga-monumentu sięga od 90 do 100 milionów złotych.
  • Grażyna i Roman Karkosikowie sfinansowali monument jako wotum za uratowanie życia miliardera po udarze.
  • W uroczystości uczestniczyło około 5 tysięcy osób, w tym były prezydent Lech Wałęsa.

Wymiary pomnika Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu

Roman Karkosik, którego majątek magazyn Forbes szacuje na około 1,5 miliarda złotych, postawił w powiecie lipnowskim konstrukcję wotywną Matki Boskiej o niespotykanej dotąd skali. Za projekt odpowiada rzeźbiarz Adam Jakub Matejkowski z Płowęża. Całkowita wysokość pomnika wynosi 55,6 metra — sama figura mierzy 40,6 metra, a podstawa w kształcie korony dodaje kolejne 15 metrów.

Monument w Konotopiu jest wyższy od dotychczasowych polskich rekordzistów. Przebija między innymi pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie, który wraz z kopcem sięga 52,5 metra. Oficjalnie to także najwyższa figura maryjna w całej Europie. Na świecie ustępuje jedynie pomnikowi Mother of All Asia w Batangas na Filipinach. W kategorii samej rzeźby konstrukcja pozostaje za dwiema południowoamerykańskimi figurami z Trujillo oraz Oruro.

Wewnątrz korony-podstawy znalazł się taras widokowy. Wjeżdża się na niego windą mieszczącą 13 osób, choć można też pokonać schody. Jednorazowo przebywać na nim może 50 zwiedzających.

Choć oficjalny koszt budowy nie został ujawniony, w przestrzeni publicznej kwoty robią kolosalne wrażenie. Szacunki mówią o wydatkach rzędu 90–100 milionów złotych, a niektórzy komentatorzy wspominają nawet o setkach milionów.

pomnik matki boskiej w konotopiach Wiki Commons

Dramatyczna walka o życie Romana Karkosika i wotum wdzięczności

Miliarder nie wzniósł jednak tak kosztownego monumentu z czystej fanaberii. Prywatna inwestycja stanowi osobiste wotum wdzięczności za uratowanie życia i pomyślną operację biznesmena po przebyciu bardzo ciężkiego udaru mózgu.

Kulisy dramatycznych chwil i motywacje małżeństwa odsłoniła Grażyna Karkosik, która otwarcie opowiedziała o stanie zdrowia męża.

Ten pomnik to jest podziękowanie, bo mój mąż nie powinien żyć. Tak mówili lekarze, a on żyje. Dzięki modlitwom, dzięki wielu mszom świętym przeżył.

Grażyna Karkosik odniosła się również bezpośrednio do krążących w sieci spekulacji na temat zawrotnych sum przeznaczonych na ten cel.

Nie liczymy pieniędzy. Człowiek odchodzi z tego świata i nic ze sobą nie zabiera. Nie ma dla mnie już takiej wartości pieniądza. Ważne, żeby zostało coś dobrego. Nie robimy tego dla rozgłosu, tylko z potrzeby serca. Żeby podziękować Bogu i Matce Bożej za opiekę.

pomnik matki boskiej w konotopiach Wiki Commons

Uroczyste poświęcenie monumentu z udziałem Lecha Wałęsy i śmigłowców

Uroczystości w Konotopiu zorganizowano z niezwykłym rozmachem. Pielgrzymi zjeżdżali na miejsce od wczesnych godzin porannych. Po modlitwie różańcowej biskup włocławski Krzysztof Wętkowski odprawił mszę świętą, po której oficjalnie poświęcono figurę oraz pamiątkową tablicę. W wydarzeniu wzięło udział od 4 do 5 tysięcy osób.

Wśród gości nie zabrakło byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Noblista w rozmowie z brytyjskim nadawcą skwitował swoją obecność i przywiązanie do wiary krótko.

Zacząłem z Matką Boską i kończę z Matką Boską.

Po ceremonii religijnej nad zgromadzonym tłumem przeleciały dwa śmigłowce, które zrzuciły na pomnik i wiernych deszcz płatków czerwonych róż – bo jeśli dziękować za życie, to tylko z rozmachem, na który stać nielicznych. Później na scenie wystąpił zespół "Mazowsze", a dla zwiedzających udostępniono teren wraz z tarasem widokowym.

59-letnia Shazza pręży się w mikroskopijnej mini na scenie w Mrągowie. Fani w szoku: "Petarda"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama