Aniela Bogusz, znana milionom internautów jako Lil Masti, na początku 2026 roku podjęła rewolucyjną decyzję. Do nowej ojczyzny zabrała męża, Tomasza Woźniakowskiego, oraz dzieci – Arię i Hektora. Choć celebrytka opływa tam w luksusy, mordercze upały w Dubaju dają się jej we znaki, wymuszając szukanie ochłody w bardzo skąpym wydaniu.
- Aniela Bogusz w sierpniu 2026 roku zmaga się w Dubaju z temperaturami sięgającymi 40 stopni Celsjusza
- Na najnowszych nagraniach celebrytka chłodzi się w zielonym bikini pod obfitymi strumieniami wody przy temperaturze sięgającej 40 stopni Celsjusza
- Niedawno Aniela Bogusz zaprezentowała się w tradycyjnej abai i hidżabie, co internauci skrytykowali jako kulturowe przywłaszczenie
- Influencerka zachwala życie w Dubaju za bezpieczeństwo oraz słońce i twierdzi, że pracuje nad zmianą mentalności
Lil Masti chłodzi ciało w Dubaju
Aniela Bogusz nie ukrywa, że codzienne funkcjonowanie na Bliskim Wschodzie to dla niej absolutne spełnienie marzeń. Jednak nawet w tak wychwalanym przez nią dubajskim raju trzeba jakoś radzić sobie z ekstremalnymi temperaturami, które w sierpniu potrafią mocno dać w kość.
Ostatnio celebrytka udostępniła w relacjach na Instagramie zaskakujące kadry z lokalnej strefy wodnej rekreacji. Na nagraniach widać, jak w dwuczęściowym, wyciętym zielonym bikini chłodzi się pod potężną instalacją z obfitymi strumieniami wody.
Gwiazda wyraźnie cieszyła się z każdej chwili orzeźwienia, podczas gdy termometry wskazywały bezlitosne 40 stopni Celsjusza. Sama zresztą podsumowała tę sytuację, zauważając, że przy tak wysokiej temperaturze miejsce z dostępem do wody jest dla niej „bajką”.
W 40 stopniach takie miejsce to bajka
Lil Masti | instagram
Dlaczego Lil Masti wybrała Zjednoczone Emiraty Arabskie?
Przeprowadzka do Zjednoczonych Emiratów Arabskich to dla Lil Masti nie tylko zmiana klimatu, ale przede wszystkim bardzo starannie zaplanowany krok. Zmiana kontynentu pozwala jej na spokojną budowę wizerunku ułożonej mamy i bizneswoman. Chce to robić z dala od dawnych afer. Decyzję o wyjeździe Aniela i jej mąż podjęli już trzy lata przed jej faktyczną realizacją.
Wszyscy pamiętają przecież, że w przeszłości była skandalistka szokowała polską sieć, występując pod pseudonimem SexMasterka. Wtedy jej głównym zajęciem było „pokazywanie sowy” i edukowanie Polaków z zakresu obsługi erotycznych gadżetów, co — umówmy się — nie każdemu pasowało do porannej kawy.
Teraz celebrytka bardzo wyraźnie odcina się od tamtej kontrowersyjnej działalności. Zamiast machać przed kamerą różowymi rekwizytami, gwiazda skupia się na budowaniu wizerunku bizneswoman i cieszy się życiem z dala od polskich realiów.
Kontrowersje wokół abai i leczenie się z polskich cech
Mimo usilnych starań o idealny wizerunek, Lil Masti zaliczyła już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dość głośne potknięcie. Jakiś czas temu zaprezentowała się przed mężem w eleganckiej abai oraz brązowym hidżabie, co momentalnie wywołało krytyczne komentarze zniesmaczonych internautów.
Sieć nie miała dla niej litości. Pokazanie się przez influencerkę w tradycyjnym stroju muzułmańskim zostało wprost opisane jako żenująca próba „cosplayowania” rdzennej mieszkanki oraz typowe kulturowe przywłaszczenie pod publiczkę. Influencerka przyznała jednak, że w jedwabnej abai przy prawie 40-stopniowym upale jest „piekielnie gorąco”. Dodała też, że w tym stroju i szpilkach czuje się jak Maria Magdalena.
Mimo tych oskarżeń celebrytka wciąż uważa Bliski Wschód za swoje miejsce na ziemi. Gwiazda chwaliła lokalne życie za wysoki poziom bezpieczeństwa, całkowity brak dokuczliwych alergii, dobre traktowanie kobiet i ogromne możliwości rozwoju.
W swoich wzniosłych refleksjach poszła zresztą o wiele dalej. Lil Masti stwierdziła z pełnym przekonaniem, że w Dubaju czuje się bezpieczniej niż nad Wisłą. Życie w Polsce nie może się w żadnym wypadku równać z tym na Bliskim Wschodzie. Z jej ust padły też zaskakujące słowa o wewnętrznej przemianie. Wyznała szczerze, że udaje jej się uleczać się z takich polskich cech, których w sobie nie lubi.