Krzysztof Gojdź znalazł się w centrum potężnego skandalu obyczajowego po tym, jak na jaw wyszły szczegóły jego życia prywatnego. Według Marcina Roznowskiego głośny romans lekarza z Olą Ciupą był jedynie medialną kreacją, która miała odwrócić uwagę od ich małżeństwa. Gojdź odpiera zarzuty dotyczące swojej orientacji i twierdzi, że jest obecnie w związku z 21-letnią partnerką.
- Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski formalnie pozostają w związku małżeńskim, a ich sprawa rozwodowa toczy się w sądzie w Miami.
- Marcin Roznowski twierdzi, że głośny związek lekarza z Olą Ciupą był wyłącznie publiczną kreacją, która miała chronić ich prywatność.
- Krzysztof Gojdź stanowczo odpiera zarzuty, oskarża byłego partnera o stalking i twierdzi, że jest obecnie w związku z 21-letnią kobietą.
- Mimo rozprawy rozwodowej i deklarowanego braku dochodów, celebryta był ostatnio widziany w Warszawie za kierownicą Ferrari o wartości miliona złotych.
Fikcyjny związek z Olą Ciupą i ukrywana orientacja
Krzysztof Gojdź przez lata uchodził za jednego z największych amantów polskiego show-biznesu. Jego relacja ze słowiańską pięknością budziła ogromne emocje wśród fanów i brylowała na okładkach kolorowych magazynów. Dziś na jaw wychodzą kulisy tej rzekomej miłości. Według Marcina Roznowskiego romantyczne uniesienia z modelką były jedynie precyzyjną zasłoną dymną dla publiczności.
Marcin Roznowski, z którym znany lekarz wziął ślub, postanowił zabrać głos. Mężczyzna ujawnił całą prawdę o tajemnicach gwiazdora. Zdradził, że sam wpadł na pomysł i zaproponował, aby Krzysztof Gojdź i Ola Ciupa byli przedstawiani publicznie jako para. Taka starannie wyreżyserowana medialna fikcja miała służyć wyłącznie ochronie ich prywatności przez kilka newralgicznych miesięcy. Zaskakujące są również kulisy tego, jak legalny partner życiowy funkcjonował na co dzień w błysku fleszy u boku słynnego doktora.
Określenie "asystent" było moim pomysłem z 2016 roku mającym na celu zachowanie dystansu w przestrzeni publicznej
– stwierdził Marcin Roznowski.
instagram.com/stariohouse
To nie jedyne rewelacje, którymi podzielił się Roznowski. Podważa on również opowiadane przez lata przez Krzysztofa Gojdzia historie na temat jego wieloletnich przyjaźni z gwiazdami.
Rozwód w Miami i wzajemne publiczne oskarżenia
Para formalnie nadal pozostaje w związku małżeńskim, ale sielankowe życie to już tylko odległe wspomnienie. Ich postępowanie rozwodowe ma odbywać się w luksusowym Miami na Florydzie, gdzie wzięli ślub. Niestety, rozstanie do najprzyjemniejszych nie należy, a obaj panowie regularnie i bezlitośnie przerzucają się w internecie ciężkimi oskarżeniami.
Mają oni za sobą pierwszą rozprawę rozwodową, która jednak nie przyniosła żadnego ostatecznego rozstrzygnięcia. W przestrzeni wirtualnej trwa za to zacięta przepychanka. Słynny doktor publicznie oskarża swojego byłego partnera między innymi o złośliwy stalking. Twierdzi, że stał się ofiarą zaplanowanego linczu ze strony osoby, którą wciąż nazywa jedynie swoim byłym asystentem.
Krzysztof Gojdź odpiera również zarzuty dotyczące swojej orientacji i twierdzi, że jest obecnie w związku z 21-letnią kobietą. Medyk przekonuje, że jest zakochany i tworzy związek z młodszą partnerką. Romantyczne opowieści to jednak tylko jedna strona medalu, bo na sali sądowej padają znacznie poważniejsze argumenty. Marcin Roznowski wprost zarzuca swojemu mężowi, że ten bez mrugnięcia okiem okłamywał amerykańską sędzię. Próbował w ten sposób udowodnić przed wymiarem sprawiedliwości, że jest osobą całkowicie bezrobotną.
W polskim show-biznesie na coming out zdecydowali się wcześniej między innymi Andrzej Piaseczny, Michał Piróg oraz Michał Szpak. Ich publiczne wyznania spotkały się z dużą falą wsparcia ze strony fanów. Sprawa Krzysztofa Gojdzia ma jednak zupełnie inny wymiar – tutaj mowa o wieloletnim ukrywaniu prawdy i rzekomej medialnej mistyfikacji.
instagram.com/stariohouse; instagram.com/drchrisgojdz
Luksusowe życie celebryty. Żółte Ferrari kłuje w oczy
Opowieści o rzekomym braku jakiejkolwiek pracy i dochodów, które Krzysztof Gojdź miał serwować w amerykańskim sądzie, stoją w absurdalnym wręcz kontraście z jego codziennym, ociekającym luksusem stylem życia. Trudno uwierzyć w głęboki finansowy kryzys celebryty, zwłaszcza gdy spojrzy się na jego najnowsze zdjęcia zrobione z ukrycia przez czujnych fotoreporterów. Mimo trwającego za oceanem, wyczerpującego rozwodu, gwiazdor najwyraźniej doskonale bawi się w ojczyźnie.
Niedawno paparazzi przyłapali celebrytę w samym centrum Warszawy. Uśmiechnięty od ucha do ucha lekarz beztrosko spacerował w towarzystwie swojego małego psa, z którym następnie odwiedził modny psi bar. To jednak nie czworonóg przyciągnął uwagę przechodniów. Prawdziwe emocje wzbudził niebotycznie drogi samochód.
Po relaksującej wizycie w ekskluzywnym lokalu, bezrobotny przed obliczem prawa gwiazdor miał nonszalancko wsiąść do jaskrawożółtego Ferrari Portofino o wartości około miliona złotych. Po chwili odjechał w siną dal. Taki luksusowy kabriolet prowokuje do pytań o nową definicję biedy na salonach.