Bogdan Trojanek przerywa milczenie o ojcu Viki Gabor. Wiedział o wszystkim? "To jeszcze nie wyrok"

Bogdan Trojanek przerywa milczenie o ojcu Viki Gabor. Wiedział o wszystkim? "To jeszcze nie wyrok"

Bogdan Trojanek przerywa milczenie o ojcu Viki Gabor. Wiedział o wszystkim? "To jeszcze nie wyrok"

AKPA

Bogdan Trojanek w szczerej rozmowie odsłania kulisy rodzinnego dramatu, który zatrząsł polskim show-biznesem. Gdy cała Polska huczy o aresztowaniu Dariusza G., lider Królewskiej Romskiej Fundacji nie gryzie się w język i wyznaje wprost: "Ja o tym oczywiście wiedziałem". Fani są zdruzgotani, bo uwielbiana piosenkarka przez kryminalną aferę z ojcem nie koncertuje. Prawda wyszła na jaw, a szczegóły tej sprawy dosłownie wbijają w fotel.

Reklama

Bogdan Trojanek w Dzień Dobry TVN o ojcu Viki Gabor

Podczas wizyty w programie Dzień Dobry TVN, promotor kultury romskiej został zapytany o trwający skandal wokół ojca nastoletniej gwiazdy. Artysta przyznał z rozbrajającą szczerością, że zaproszenie do śniadaniówki było dla niego ogromnym wyzwaniem emocjonalnym.

Nie bardzo chciałem przyjąć to zaproszenie, ponieważ nie bardzo wiedziałem, jak mam to wszystko ubrać tak w ładne słowa

Przyparty do muru przez dziennikarzy, Bogdan Trojanek postanowił jednak nie owijać w bawełnę. Okazuje się, że rodzina od dawna zdawała sobie sprawę z prawnych problemów, z jakimi mierzył się ojciec Viki Gabor. Prawda wyszła na jaw w jednym, szokującym zdaniu.

Ja o tym oczywiście wiedziałem

Mimo tych doniesień, dziadek narzeczonego wokalistki zaapelował do opinii publicznej o powściągliwość w wydawaniu wyroków. Zaznaczył, że areszt to jeszcze nie dowód ostatecznej winy.

To areszt tymczasowy, do czasu wyjaśnienia. To jeszcze nie wyrok

Będę cierpliwie czekał. Podejdę do tego bardzo rozsądnie i z wiarą, że wszystko się wyjaśni. Wierzymy w wymiar sprawiedliwości, wierzymy w sądy, prowadzone jest postępowanie, ale dopóki nie ma prawomocnego wyroku, proszę o powstrzymanie emocji i osądów wobec osoby, która jest zatrzymana czasowo do wyjaśnienia

Viki Gabor z rodzicami, ojciec artystki z czarnym paskiem na oczach AKPA

Ojciec Viki Gabor i mafia wnuczkowa. Dlaczego Dariusz G. trafił do aresztu?

Sprawa, która mrozi krew w żyłach fanów artystki, dotyczy mrocznych wydarzeń z 23 czerwca 2025 roku. To właśnie wtedy Dariusz G. został zatrzymany przez służby pod zarzutem działania w grupie, jaką jest bezwzględna "mafia wnuczkowa".

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze ustaliła, że zorganizowana grupa przestępcza operowała w miastach takich jak Poznań, Leszno i Świebodzin. Ojciec piosenkarki oskarżony był o pośrednictwo w procederze, jakim były zuchwałe "wyłudzenia na policjanta". Z przestępstw tych sprawcy czerpali ogromne zyski.

Mężczyzna spędził za kratkami długich 10 miesięcy w areszcie. Z najnowszych informacji udostępnionych przez "Super Express" wynika jednak, że w sprawie nastąpił przełom, a 21 kwietnia 2026 roku zawarto ugodę.

Ojciec gwiazdy przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Mężczyzna wyraził skruchę, wpłacił odszkodowania dla ofiar i ostatecznie opuścił areszt. Sama Viki Gabor wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie, apelując o uszanowanie prywatności i podkreślając, że wyrządzona szkoda została już naprawiona.

Dlaczego Viki Gabor nie koncertuje? Bogdan Trojanek o fali hejtu

Niestety, potężne zamieszanie kryminalne uderzyło rykoszetem w samą artystkę i jej najbliższych. Z obawy o bezpieczeństwo psychiczne gwiazdy, potwierdzono najgorsze – Viki Gabor nie koncertuje.

Bogdan Trojanek ujawnił przerażające kulisy tego, jak społeczność romska mierzy się teraz z bezpodstawną nienawiścią w sieci. Giovanni narzeczony Viki Gabor, z którym wokalistka wzięła tradycyjny ślub romski, robi wszystko, by chronić swoją ukochaną przed okrutnymi atakami.

Zabroniłem im czytać komentarze. Niech nie czytają tych komentarzy, bo słuchajcie, szanowni państwo, to są młodzi ludzie, którzy jeszcze nie są odporni na takie coś. Nie mają takiej tej skóry jeszcze odpornej, grubej skóry, na taką falę hejtu, falę nienawiści i tak dalej. I teraz ja widzę, że Viki ma jakiś też taki problem, bo widzi, że Romowie inni cierpią przez to. I tutaj jest jakieś takie załamanie może, że Wiki widzi, że: "może przez tatę mojego też wszyscy Romowie są wyzywani" i mój wnuk to widzi też, że dlaczego wszyscy inni Romowie cierpią, dlatego, że tak się stało, jak się stało, Bardzo oni to przeżywają

Dziadek Giovanniego Trojanka nie ukrywa, że potwornie martwi się o młodych zakochanych. Obawia się, że ten gigantyczny skandal zniszczy im radość z wejścia w dorosłe życie i trwających przygotowań do ślubu formalnego.

Dzisiaj będę z nimi rozmawiał. Wyjaśniał. To bardzo nieprzyjemna sytuacja i bardzo się o nich martwię, bo ludzie mogą wykorzystać to przeciwko nim. A ja myślę o ich przyszłość, jak oni teraz są szczęśliwi. Oni mają przed sobą piękny świat, koncerty. Jak to się może odbić? Co się może dziać? Nie wiem. (...) Ogień podpalić można szybko, tylko później trudno go ugasić

Na koniec swojego poruszającego wyznania, zatroskany artysta wystosował bezpośredni, łamiący serce apel do wszystkich krytyków, stając w obronie nastolatki.

Wiki ani mój wnuk nie są winni. Niech pozwolą jej dalej koncertować, niech pozwolą rozwijać jej karierę i żeby sobie żyli

Szczęka opada! Tak Viki Gabor świętowała z "mężem". Bogdan Trojanek przerywa milczenie i pokazuje wszystko [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/bogdantrojanek
Reklama
Reklama