Kim jest ukochana Łukasza Litewki? Piękna miłość z dala od fleszy, w cieniu ogromnej dobroci

Kim jest ukochana Łukasza Litewki? Piękna miłość z dala od fleszy, w cieniu ogromnej dobroci

Kim jest ukochana Łukasza Litewki? Piękna miłość z dala od fleszy, w cieniu ogromnej dobroci

instagram.com/teamlitewka, instagram.com/natalia.baclawska

Łukasz Litewka nie żyje. Ten nagły cios zatrzymał serca tysięcy Polaków, którzy zaledwie kilka godzin wcześniej śledzili jego kolejne charytatywne akcje. 36-letni poseł Nowej Lewicy, który całe życie ratował bezbronne zwierzęta i ludzi w potrzebie, sam nie doczekał ratunku na drodze. Choć na co dzień widziały go miliony, tylko jedna kobieta znała prawdę o tym, jaki był prywatnie. Teraz, w obliczu niewyobrażalnej tragedii, jego ukochana w rozdzierającym serce pożegnaniu obnażyła swój ból przed całym światem. Czy ta tragedia naprawdę musiała się wydarzyć?

Reklama

Tragiczny wypadek Łukasza Litewki w Dąbrowie Górniczej. Godzina, która ciągnęła się w nieskończoność

Dramat rozegrał się w biały dzień na ulicy Kazimierzowskiej, na trasie między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Poseł Łukasz Litewka poruszał się na rowerze, gdy nagle, z potężną siłą, wjechał w niego samochód osobowy. Z ustaleń wynika, że 57-letni kierowca zjechał na przeciwległy pas ruchu, a jako prawdopodobną przyczynę podaje się zasłabnięcie lub zaśnięcie. Służby ratunkowe, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu, ogłosiły przerażający czarny alert drogowy. Przedstawiciel policji krótko odniósł się do sprawy:

Nie możemy na razie ujawnić, z jaką prędkością jechał kierowca. Przyczyną zjechania na przeciwległy pas mogło być zasłabnięcie lub zaśnięcie

Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie, a każda minuta tej brutalnej akcji reanimacyjnej była godziną, która ciągnęła się w nieskończoność. Niestety, obrażenia 36-letniego polityka okazały się zbyt rozległe i zmarł na miejscu wypadku. Jak to możliwe, że człowiek o tak wielkim sercu zginął nagle w tak bezsensowny sposób?

zdjęcia z miejsca wypadku Łukasza Litewki facebook.com/SlaskaKWP

Prawda wyszła na jaw. Natalia Bacławska była największą opoką Łukasza Litewki

Przez lata żyli w cieniu, a swoją relację chronili przed błyskiem fleszy niczym najcenniejszy skarb. Natalia Bacławska, która na co dzień prowadzi własny gabinet medycyny estetycznej, nie szukała poklasku w cieniu sławy swojego partnera. Śmierć zmusiła ją jednak do przerwania milczenia, a jej rozdzierające serce wyznanie sprawiło, że łzy same napływają do oczu. Kobieta opublikowała w sieci poruszający kadr, na którym widać, jak wielka miłość ich łączyła.

Dziś umarłam razem z Tobą. Moja miłość, moje wszystko. Zawsze będę Cię kochać. Do zobaczenia

Pod jej wpisem na Instagramie natychmiast w sieci zawrzało. Tysiące zdruzgotanych osób zaczęło dzielić się własnymi historiami o bolesnej stracie, wyrażając współczucie. Ten krótki, przesiąknięty bólem wpis udowadnia, jak silna była to więź i że to właśnie ona była jego opoką. Czy ktokolwiek z nas jest w stanie wyobrazić sobie ból, jaki czuje się po stracie całego swojego świata w ułamku sekundy?

Natalia udzieliła pierwszego wywiadu Vivie, w którym zdradziła szczegóły związku:

Byliśmy parą od trzech lat. Razem mieszkaliśmy w Sosnowcu i nie widzieliśmy poza sobą świata.

Decyzja o anonimowości była gruntownie przemyślana:

Chcieliśmy chronić swoją prywatność, bo ludzie są okrutni. Łukasza wielu ludzi podziwiało za jego działania, ale też było dużo osób, które go nie lubiły. Dlatego chronił swoją prywatność.

zdjęcie Łukasza Litewki całującego ukochaną, na górze napis

instagram.com/natalia.baclawska

Doda nie gryzie się w język i przerywa milczenie po śmierci posła Lewicy

W polskim show-biznesie zapanował absolutny szok, ale to reakcja Doroty Rabczewskiej wbija w fotel najbardziej. Doda ściśle współpracowała z politykiem w walce o zamykanie tzw. patoschronisk, a ich relacja opierała się na ogromnym zaufaniu. Gwiazda nie gryzie się w język i wprost przyznaje, że nie wierzy w przypadkowy charakter tego zdarzenia.

Jeszcze żartowaliśmy przed obiadem… Wczoraj się umówiliśmy na randkę. Nie wierzę w takie wypadki. Ale co ja tam wiem jestem tylko załamana piosenkarką której pękło serce. Kontynuujmy to co w nas zasiał Łukasz Swoim wielkim sercem i zaangażowaniem i przede wszystkim ODWAGĄ. Twoja idea i misja nigdy nie zginie. Nie martw się, dokończę to co mam dokończyć i widzimy się w kolejnym wcieleniu.

Słowa wokalistki dolały oliwy do ognia, a internauci nie mają litości dla sprawcy, domagając się sprawiedliwości. W swoim emocjonalnym wpisie piosenkarka zaapelowała do odpowiednich służb o pełną transparentność:

Wszyscy fani, znajomi i przyjaciele oczekujemy na rzetelne i jawne śledztwo prokuratury w sprawie » wypadku«. Sprawca zasłabł akurat w momencie, kiedy naprzeciwko jechał poseł, który obnażał kłamstwa i układziki bogatych i wpływowych

Zaledwie kilka godzin wcześniej oboje żartowali, a dziś artystka musi żegnać "jedynego nieustraszonego polityka". Błaga też fanów, by doceniali ludzi za życia, bo nikt nie zna dnia ani godziny. Czy rzetelne śledztwo prokuratury ostatecznie rozwieje te mroczne wątpliwości?

Rolka wspomnienie Dody Rabczewskiej o Łukaszu litewce instagram.com/dodaqueen

Polska żegna "posła od piesków". Społeczność TeamLitewka pogrążona w żałobie

Fenomen wyborczy 36-latka polegał na tym, że łączył ludzi ponad najgłębszymi podziałami. Startując z ostatniego miejsca na liście Nowej Lewicy w okręgu sosnowieckim, oddał swoje billboardy psom ze schroniska. Przyniosło mu to historyczne 40 tysięcy głosów i zaufanie Teamu Litewka. Jego odejście publicznie skomentowały najważniejsze osoby w państwie oraz gwiazdy telewizji. Małgorzata Rozenek zwróciła uwagę na to, że polityk "potrafił działać, nie tylko diagnozował problem", a prezydent RP Karol Nawrocki złożył oficjalny hołd jego działaniom społecznym. Swoje wzruszające słowa dodała również pierwsza dama:

Trudno uwierzyć, że posła Łukasza Litewki już z nami nie ma. Ta wiadomość zostawia pustkę, której nie sposób opisać. Był człowiekiem niezwykłej wrażliwości - kimś, kto nie przechodził obojętnie wobec cierpienia, również tego najcichszego, zwierzęcego. Jego działania pokazywały, jak wielką siłę ma dobro, gdy stoi za nim prawdziwe zaangażowanie i serce. Myślami i modlitwą jestem z Rodziną, Bliskimi. Niech pamięć będzie źródłem siły i światłem, które nie zgaśnie.

Te słowa Marty Nawrockiej idealnie podsumowują ogromną pustkę, jaka po nim pozostała. Zginął człowiek, który dla innych oddawał całego siebie. Dziedzictwo słynnego aktywisty z Sosnowca przetrwa w tysiącach uratowanych żyć, ale ból po jego stracie szybko nie minie. Czy misja posła od piesków zostanie teraz w pełni kontynuowana przez tysiące jego naśladowców?

Kim jest ukochana Łukasza Litewki? Piękna miłość z dala od fleszy, w cieniu ogromnej dobroci
Źródło: instagram.com/natalia.baclawska
Reklama
Reklama