Patryk "Łatwogang" Garkowski dokonał rzeczy absolutnie niemożliwej. W niedzielę, 26 kwietnia, zakończył charytatywny stream, który trwał równe 9 dni i na zawsze zmienił historię polskiego internetu. Zwykły chłopak zamknięty w małej kawalerce na warszawskiej Pradze zebrał kosmiczną kwotę ponad 251 mln zł. Te pieniądze trafią do dzieci walczących z rakiem, a sceny, które rozegrały się na samym końcu transmisji, po prostu wyciskają łzy z oczu.
Rekordowa zbiórka Łatwoganga i Fundacji Cancer Fighters zakończona o 21:37
Dokładnie o symbolicznej godzinie 21:37 zakończył się największy long stream YouTube w dziejach. W szczytowym momencie ponad 1,4 miliona osób z zapartym tchem śledziło ostatnie minuty transmisji Łatwoganga. To właśnie wtedy prawda wyszła na jaw — polscy internauci mają niesamowitą siłę i potrafią zjednoczyć się w ułamku sekundy, by nieść realną pomoc potrzebującym.
Początkowy cel zbiórki wynosił zaledwie 500 tysięcy złotych, ale licznik wpłat kompletnie zwariował, przekraczając wszelkie możliwe granice. Zwykła internetowa akcja w mgnieniu oka przerodziła się w ogólnopolskie pospolite ruszenie. Widząc tę potężną skalę wsparcia dla Cancer Fighters, zmęczony twórca rzucił pomysł, który zelektryzował widzów przed ekranami.
Może wpiszmy do kalendarza, że 26 kwietnia będzie narodowy dzień walki z rakiem u dzieci? Świętujmy to co roku. Pamiętajmy o dzieciakach. Jeśli będzie taka chęć... Wydawało mi się, że to najlepszy pomysł, jaki może być. To byłoby piękne.
instagram.com/latwogang
Tłumy fanów pod blokiem na warszawskiej Pradze. Skandowali podziękowania dla Łatwoganga
Kiedy po dziewięciu dobach kamery ostatecznie zgasły, Patryk Garkowski w końcu mógł otworzyć drzwi balkonowe. Towarzyszył mu raper Bedoes 2115, którego utwór nagrany z 11-letnią Mają, walczącą z nowotworem podopieczną fundacji, zainspirował to gigantyczne wydarzenie. To, co uderzyło w nich po wyjściu na zewnątrz, dosłownie odebrało im mowę.
Pod blokiem na warszawskiej Pradze zgromadziły się setki osób, a serce rośnie na samą myśl o tej niesamowitej atmosferze. Z gardeł wpatrzonego w balkon tłumu niosło się głośne skandowanie. Rozświetlone latarkami z telefonów osiedle w jeden głos dziękowało za ratowanie dziesiątek dziecięcych żyć.
Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!
Sto lat
W obliczu tak potężnego uwielbienia chłopak z kawalerki zachował niespotykaną pokorę. Swoją wypowiedzią skierował całą uwagę na tysiące anonimowych ludzi, którzy opróżniali swoje portfele dla małych wojowników.
Nie czuję się, że jestem ważny w tym wszystkim. Zacząłem, ale to nie ma znaczenia, bo to ludzie zrobili. Nie szukajmy jednostki, która coś zrobiła, bo naprawdę nie jestem to ja.
@mow_mi__mistrzu #latwogang #latwo #cancerfighters ♬ Outro - M83
Łatwogang zebrał 251 mln zł i pobił rekord świata Guinnessa należący do MrBeasta
Licznik wpłat ostatecznie zatrzymał się na niewyobrażalnej kwocie przekraczającej 251 mln zł. To nie tylko historyczny wynik w Polsce, ale też oficjalny rekord świata Guinnessa, który zdetronizował dotychczasowego lidera, słynnego MrBeasta. Skala tego fenomenu mocno zbliżyła się do tegorocznego wyniku WOŚP.
Ten kosmiczny sukces napędziły również gwiazdy, robiąc dla dzieciaków rzeczy całkowicie niespodziewane. Maffashion w geście pięknej solidarności usiadła przed kamerą i po prostu ogoliła głowę na łyso. Z kolei raper Tede postanowił zakończyć kilkunastoletni konflikt, dzwoniąc na wizji do Pei, a Kubańczyk na żywo zrobił sobie tatuaż specjalnie zaprojektowany przez chore dziecko. Akcję finansowo i zasięgowo wsparły też takie osobistości jak Robert Lewandowski czy Doda.
Teraz cała zgromadzona suma trafi prosto do Fundacji Cancer Fighters. Przedstawiciele organizacji są w pełni świadomi ciężaru, jaki na nich spoczął, i obiecują całkowitą jawność w wydawaniu pieniędzy.
To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters i wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego chcemy jasno powiedzieć - ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność.
Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne
Ta akcja otworzyła zupełnie nową skalę działania. Dzięki niej możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej - nie tylko naszym podopiecznym, ale także kolejnym pacjentom i placówkom w całej Polsce. Dlatego mówimy jasno: będziemy pomagać, ale będziemy też pokazywać, jak pomagamy. To jest nasze zobowiązanie wobec wszystkich, którzy nam zaufali. To nie koniec. To początek. Działamy dalej.
Ten gigantyczny, dziewięciodniowy stream udowodnił, że nie ma rzeczy niemożliwych. Najlepiej puentują to słowa samego influencera, wypowiedziane, gdy licznik zbiórki opiewał jeszcze na zaledwie kilkaset tysięcy złotych.
Plan jest prosty. Zebrać jak najwięcej dla dzieciaków i przebić barierę 70 milionów. Każdy dokłada swoją cegiełkę. Każda cegiełka jest wielka. Tymi cegiełkami zbudujemy wielką fortecę dla tych małych dzieciaków
Nie ma tu żadnego drugiego dna. Wszystkie pieniądze idą do dzieciaków