Łukasz Litewka chwilę po przytulankach z Dodą przekazał wstrząsającą wiadomość. To nie były tylko uśmiechy w Sejmie

Łukasz Litewka chwilę po przytulankach z Dodą przekazał wstrząsającą wiadomość. To nie były tylko uśmiechy w Sejmie

Łukasz Litewka chwilę po przytulankach z Dodą przekazał wstrząsającą wiadomość. To nie były tylko uśmiechy w Sejmie

instagram.com/dodaqueen; facebook.com/llitewka

Jeszcze przed chwilą Internet żył ich wspólnymi zdjęciami z korytarzy sejmowych, a uśmiechom i czułym gestom nie było końca. Jednak gdy tylko zgasły flesze, Łukasz Litewka musiał zmierzyć się z czymś, co mrozi krew w żyłach. Poseł i aktywista prosto z Wiejskiej ruszył na interwencję, która zakończyła się dramatycznym wyznaniem. Zamiast szampana po sukcesie medialnym, był mróz, beton i psi płacz, którego nikt nie chciał słyszeć.

Reklama

Sejmowe "przytulanki" i wielkie emocje pod obiektywem

To miał być dzień pełen nadziei dla czworonogów, ale oczy wszystkich zwrócone były na sejmowy wybieg. Doda zaprezentowała się w eleganckiej białej koszuli i czarnych spodniach, wyglądając profesjonalnie, a zarazem drapieżnie. U jej boku błyszczał Łukasz Litewka w klasycznym, ciemnym garniturze. Ta dwójka wyglądała jak absolutna "power couple" polskiej walki o prawa zwierząt, a chemia między nimi była wyczuwalna w każdym geście i uśmiechu.

W ławach zasiadła również Małgorzata Rozenek-Majdan, jednak obserwatorzy szybko wyłapali pewien zgrzyt. Mimo wspólnego celu, między celebrytkami dało się wyczuć chłód, symbolizowany przez wymowne, puste miejsce pozostawione między nimi. Show skradła jednak pomyłka prowadzącego, który nazwał Dorotę Rabczewską "panią poseł".

Zaczynamy wystąpienia zaproszonych gości. Jako pierwszą zapraszam pani poseł, przepraszam, pani Dorota Rabczewska. Bardzo proszę.

Sytuację błyskawicznie i z szelmowskim uśmiechem skomentował przystojny poseł Nowej Lewicy:

Może w przyszłości!

Choć Doda szybko ucięła spekulacje, mówiąc: "Niedługo, niedługo. Nie, żartuję. Absolutnie nie ciągnie mnie do polityki", to zdjęcia ich uścisków obiegły sieć. Nikt jednak nie przypuszczał, że radosna atmosfera to tylko cisza przed burzą, która rozpętała się kilka godzin później w Sosnowcu.

doda i małgorzata rozenek w sejmie sejm.gov.pl

Szokujący finał wizyty w Sosnowcu. "Nath spędza emeryturę w klatce"

Gdy Doda w Sejmie kończyła swoją misję, Łukasz Litewka zderzył się z brutalną rzeczywistością na śląskim podwórku. Poseł udał się na komisariat policji w Sosnowcu, gdzie odkrył dramat 6-letniego psa o imieniu Nath. Ten pies policyjny Nath, który przez lata służył w mundurze, na emeryturze trafił do klatki na gołym betonie. Zwierzę ma widoczne problemy z poruszaniem się i pociąga tylnymi łapami, co przy obecnych mrozach jest wyrokiem.

Reakcja funkcjonariuszy była porażająca. Policjanci "w okienku" byli wyraźnie zdziwieni niezapowiedzianą wizytą posła i początkowo próbowali bagatelizować sprawę, twierdząc, że zwierzęciu nic nie dolega. Rzeczywistość okazała się jednak inna, a brak dokumentacji medycznej tylko potwierdził obawy polityka.

Właśnie zakończyłem interwencję poselską na komisariacie policji w Sosnowcu. Nath ma 6 lat, kilkanaście dni temu przeszedł na emeryturę, którą aktualnie spędza w klatce. Opiekun twierdzi że wszystko jest ok, zwierzę nie cierpi, a on sam weźmie go do domu „za jakiś czas”, gdy dostosuje dom do psa. Zapytałem: tzn.? Tzn. na dzień dzisiejszy zakupił mu budę. To też wiele mówi bo Nathowi po pierwsze buda nie pomoże, tu potrzeba lekarza. Po drugie „buda” to bardzo smutny obraz emerytury dla psa, który pracował swoje całe psie życie.

Litewka idzie na noże z systemem. "Moja pomoc wciąż jest aktualna"

To, co wydarzyło się później, pokazuje, jak bezduszne potrafią być procedury. Łukasz Litewka, znany z tego, że w kampanii wyborczej 2023 oddał swoje billboardy psom do adopcji, zaproponował natychmiastowe pokrycie kosztów leczenia Natha z własnej kieszeni. Chciał zapewnić mu ciepły kąt, na jaki zasłużył każdy weteran. Spotkał się jednak ze ścianą i odmową.

Zapytałem się patrząc na Natha: czy ten pies według panów nie cierpi? Dalsza dyskusja nie ma sensu. Zaproponowałem leczenie psa na własny koszt oraz próbę znalezienia mu miejsca, które będzie cieplejsze i da psu poczucie, że jego ostatnie lata, mogą wyglądać inaczej niż zimny kojec i betonowa posadzka. Podziękowano mi i poinformowano, że sobie poradzą.

Dla posła, który prywatnie jest fanem Quebo i laureatem tytułu "Hanysa" Roku, taka postawa służb jest niezrozumiała. Zamiast wdzięczności za chęć pomocy, otrzymał biurokratyczny chłód, dokładnie taki sam, jaki bije od betonowej posadzki w kojcu Natha.

Internet wrze! Team Litewka nie odpuszcza policji

Gdy tylko informacja o losie Natha trafiła do sieci, wybuchła prawdziwa burza. Team Litewka i tysiące internautów nie zostawiły na sosnowieckiej policji suchej nitki. W komentarzach pod wpisem posła sypią się gromy na system, który "zużywa i wyrzuca" swoich czworonożnych funkcjonariuszy. Ludzie są wściekli, że pomoc zwierzętom jest blokowana przez dumę lub przepisy, podczas gdy pies cierpi w milczeniu.

Internauci przypominają też, że to nie pierwszy raz, gdy Litewka musi wyręczać państwo. Jego działania, wspierane przez medialną siłę, jaką daje znajomość z gwiazdami takimi jak Doda, stają się solą w oku urzędników. "Jak można skazać bohatera na beton?" – to jedno z łagodniejszych pytań, jakie padają dziś w stronę komendy w Sosnowcu.

Walka trwa. Czy Nath doczeka się ratunku?

Działania Litewki idealnie wpisują się w rewolucję, którą w schroniskach rozpoczęła Dorota Rabczewska, a którą poparł nawet Donald Tusk w sprawie Sobolewa. Jednak przypadek Natha pokazuje, że przed nami jeszcze długa droga. Łukasz Litewka zapowiada, że nie odpuści i będzie patrzył policji na ręce, dopóki pies nie trafi w godne warunki.

Oczywiście to nie koniec interwencji i historii Natha. Czekam na reakcję oraz pozostałe obiecane dokumenty. Będę doglądał psiny. Mimo odmowy, moja pomoc wciąż jest aktualna.

Iskry w Sejmie! Doda i najprzystojniejszy poseł w czułych objęciach. To początek nowej miłości? [dużo zdjęć]
Źródło: facebook.com/llitewka
Reklama
Reklama