Oliwka miała tylko 13 lat, a jej życie zgasło w ułamku sekundy podczas ferii, które miały być przygodą życia. Zamiast pamiątkowych zdjęć, rodzina przywozi z Malty ból nie do opisania. Ta tragedia wstrząsnęła nie tylko bliskimi, ale całą gminą Lesznowola, która momentalnie zamarła w żałobie.
Dramat na rajskiej wyspie. Nie żyje 13-latka z Polski
Ekstremalna pogoda na Malcie zmieniła turystyczny raj w piekło. Układ ciśnień nad Algierią i Bałkanami wywołał potężny sztorm na Malcie, który paraliżuje wyspę. W poniedziałek, 26 stycznia, żywioł pokazał swoje najbrutalniejsze oblicze w miejscowości Cirkewwa.
Polska rodzina chciała prawdopodobnie tylko zrobić zdjęcia na tle wzburzonego morza. Wystarczyła chwila, by fale uderzyły z niszczycielską siłą. Ojciec rzucił się w kipiel, by ratować dzieci – zdołał wyciągnąć syna, samemu odnosząc obrażenia. Niestety, 13-letnia Oliwka zniknęła pod wodą na oczach bliskich.
Poszukiwania 13-latki ruszyły natychmiast, ale śmigłowce, łodzie i drony przegrywały walkę z wichurą. Nadzieja tliła się przez dwa dni, aż do momentu odnalezienia ciała dziewczynki.
facebook.com/szkolawlazach
"Niewyobrażalna strata". Szkoła w Łazach szykuje się na najtrudniejszy powrót
Gdy tylko wieści o tym, że dziewczynka z Polski zginęła na Malcie dotarły do kraju, w gminie zapanował szok. Szkoła Podstawowa w Łazach, do której uczęszczała nastolatka, opublikowała łamiący serce komunikat.
Z wielkim smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszej Uczennicy. To niewyobrażalna strata, która poruszyła całą społeczność szkolną i pozostawiła ból, z którym tak trudno się pogodzić.
Placówka natychmiast uruchomiła procedury kryzysowe. Zorganizowano specjalny dyżur wsparcia psychologiczno-pedagogicznego dla uczniów i rodziców. Cel jest jeden: przygotować dzieci emocjonalnie na powrót do szkoły po feriach, który w tym roku będzie naznaczony pustą ławką w klasie Oliwki.