Przez dekady milczał jak zaklęty, a fanki wzdychały do jego miłosnych ballad, nie znając prawdy o jego sercu. Andrzej Piaseczny przez lata chronił swoją prywatność jak lew, ale dziś w końcu żyje pełną piersią. W swoim azylu pod Kielcami stworzył niezwykły dom, w którym pod jednym dachem zgodnie żyją jego ukochana mama oraz partner. Artysta przerywa milczenie i zdradza, jak wygląda ich codzienność.
Niezwykły układ w domu Andrzeja Piasecznego. Partner i "teściowa" żyją w zgodzie
Harmonia w tym domu to nie przypadek. Andrzej Piaseczny zdecydował się na odważny krok i stworzył wielopokoleniowe gniazdo, które dla wielu może być zaskoczeniem. Artysta dzieli dom nie tylko ze swoim ukochanym, ale również z mamą. Okazuje się, że ten nietypowy układ funkcjonuje perfekcyjnie.
Relacje między domownikami są wzorowe. Partner Andrzeja Piasecznego świetnie dogaduje się ze swoją "teściową", a jak donoszą media, obaj panowie wyznają podobne wartości. To sprawia, że życie pod jednym dachem upływa im w sielskiej atmosferze, z dala od konfliktów. Sam gwiazdor ucina wszelkie spekulacje na temat życia w trójkę krótko i dosadnie.
Nie ma tam naprawdę nic dziwnego, nic fantastycznego, wystrzałowego [...] Jesteśmy po prostu dobrą, fajną, kochającą się rodziną. I to jest najważniejsze.
- mówił w wywiadzie dla JastrząbPost.pl.
facebook.com/andrzejpiasecznyoficjalnyprofil
Góry Świętokrzyskie to jego twierdza. "Ostatni dom we wsi"
Zapomnijcie o blichtrze Warszawy i pozowaniu na ściankach. Dom Andrzeja Piasecznego to prawdziwa twierdza spokoju ukryta przed światem. Artysta od ponad 20 lat mieszka w Górach Świętokrzyskich, gdzie odnalazł swoje miejsce na ziemi. To dosłownie "ostatni dom we wsi", otoczony gęstym lasem i ciszą, która pozwala mu uciec od zgiełku show-biznesu.
Dla Piasecznego stolica to wyłącznie miejsce pracy – "fabryka", do której wpada, by wykonać zadanie. Gdy gasną światła reflektorów, on natychmiast ucieka do swojego azylu. Tam, w otoczeniu przyrody i bliskich, ładuje baterie.
Nigdy nie traktowałem Warszawy jako miejsca zamieszkania, tylko jako miejsce pracy. Gdy mam coś do zrobienia, to tu przyjeżdżam [...]. Na stałe mieszkam w Górach Świętokrzyskich już ponad 20 lat. To jest moje środowisko naturalne, przy lesie, wioska, ostatni dom we wsi. I to jest miejsce, gdzie ja odpoczywam. To jest port, do którego wracam i z którego wyruszam w trasy. To jest moje gniazdo.
- cytuje go JastrząbPost.pl.