Widok nietypowej urny odebrał mowę żałobnikom na pogrzebie Michała Urbaniaka. Tłum oniemiał

Widok nietypowej urny odebrał mowę żałobnikom na pogrzebie Michała Urbaniaka. Tłum oniemiał

Widok nietypowej urny odebrał mowę żałobnikom na pogrzebie Michała Urbaniaka. Tłum oniemiał

AKPA

To nie był zwykły pogrzeb. Choć uroczystość na Powązkach miała charakter państwowy, to jeden szczegół sprawił, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Michał Urbaniak zaskoczył fanów po raz ostatni. W Domu Pogrzebowym zrobiło się kolorowo, a to za sprawą czegoś, czego w takim miejscu nikt się nie spodziewał.

Reklama

Nie dało się oderwać wzroku od urny Michała Urbaniaka. To prawdziwe dzieło sztuki

W środę, 7 stycznia 2026 roku, Cmentarz Wojskowy na Powązkach pękał w szwach. Tłumy fanów, błysk fleszy i wojskowa asysta – tak wyglądała ostatnia droga legendy. Pogrzeb Michała Urbaniaka zgromadził najważniejsze postacie polskiej kultury.

Mimo podniosłej atmosfery i sztywnego protokołu w Alei Zasłużonych, uwaga wszystkich skupiła się na jednym punkcie. Kiedy wniesiono prochy artysty, po zgromadzonych przeszedł szmer zaskoczenia. To nie było typowe pożegnanie.

W Domu Pogrzebowym na Powązkach nie było miejsca na smutną, czarną czy kamienną urnę, jaką widuje się na większości ceremonii. Zamiast niej żałobnicy zobaczyli coś, co wyglądało jak wyjęte prosto z galerii sztuki nowoczesnej.

Pogrzeb Michała Urbaniaka Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Takiej urny nie miała żadna gwiazda

Urna Michała Urbaniaka była kolorowa, jaskrawa i absolutnie niepasująca do cmentarnej szarości. Wyglądała dokładnie tak, jak brzmiała jego muzyka – była pełna życia i improwizacji.

Oprawa tego "spektaklu" również robiła wrażenie. Tuż obok kolorowej urny ustawiono saksofon, a całość dopełniał wieniec w kształcie serca ułożony z pomarańczowych róż. Zestawienie tych żywych barw z powagą Powązek Wojskowych było jasnym sygnałem: tu spoczywa jazzman, który nienawidził nudy i schematów.

Pogrzeb Michała Urbaniaka Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Przy urnie ustawiono tabliczkę z krótkim napisem:

Żył jak chciał.

To zdanie idealnie podsumowuje walkę, jaką Michał Urbaniak toczył w ostatnich latach. Artysta, mimo problemów kardiologicznych i śpiączki w 2024 roku, nie zamierzał się poddawać. Uczył się chodzić na nowo, rehabilitował się i do końca zachował młodzieńczy wigor, twierdząc, że "czuje się jakby miał 21 lat".

Pogrzeb Michała Urbaniaka przepełniony był chwilami wzruszeń i wspomnień.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama