Koniec milczenia we wrocławskiej parafii. Arcybiskup zarządził mszę pokutną po tym, co odkryli śledczy

Koniec milczenia we wrocławskiej parafii. Arcybiskup zarządził mszę pokutną po tym, co odkryli śledczy

Koniec milczenia we wrocławskiej parafii. Arcybiskup zarządził mszę pokutną po tym, co odkryli śledczy

Creative Commons [Wikipedia; w26]; Facebook: Wspólnota Agalliasis

Wrocławska parafia przy ul. Bajana przez dekady skrywała mroczną tajemnicę. To, co działo się wewnątrz wspólnoty Agalliasis, wymyka się wszelkim normom – od psychomanipulacji po ręczne sterowanie małżeństwami wiernych. Raport komisji jest druzgocący, a wstrząśnięty skalą nadużyć Kościół po raz pierwszy tak otwarcie uderza się w pierś.

Reklama

Koniec milczenia we wrocławskiej parafii. Arcybiskup reaguje na alarmujące doniesienia

Parafia przy ul. Bajana we Wrocławiu dla wielu mieszkańców wydawała się ostoją spokoju i duchowości. To tutaj przez blisko 50 lat funkcjonowała wspólnota Agalliasis, zrzeszająca całe rodziny. Fasada runęła w jednej chwili. Arcybiskup Józef Kupny został zmuszony do przecięcia wrzodu, który narastał we wrocławskim Kościele przez pół wieku.

Hierarcha zareagował na doniesienia, których nie dało się dłużej ignorować. Powołana przez niego komisja weszła w struktury grupy i odkryła system, który przeraził nawet doświadczonych duchownych. Wierni z ul. Bajana czują się oszukani i zdradzeni – to, co brali za głęboką formację religijną, śledczy zdefiniowali jako toksyczny układ zamknięty. Decyzja hierarchy była natychmiastowa, ale dla wielu ofiar przyszła o lata za późno.

 Józef Kupny Creative Commons [Wikipedia; w26]

Psychomanipulacja i swaty pod przymusem. Raport ujawnia piekło członków grupy

Ustalenia raportu, do których dotarła "Gazeta Wyborcza", obnażają bezwzględne metody liderów grupy. Zamiast ewangelizacji, panowała tam psychomanipulacja i systemowa inwigilacja. Liderzy Agalliasis wchodzili w buty Boga, arbitralnie wskazując, kto ma stanąć przed ołtarzem. Odbierali członkom podmiotowość, tworząc perfekcyjne mechanizmy kontroli nad ich życiem prywatnym.

Proroctwa — według raportu — miały odgrywać kluczową rolę w podejmowaniu najważniejszych decyzji życiowych członków, w tym m.in. wyboru małżonka. Komisja uznała, że wywieranie presji w tej kwestii jest niezgodne z normami prawa kanonicznego i może prowadzić do nieważności sakramentu małżeństwa.

- przekazuje portal Fakt.pl. We wspólnocie decydowano o wszystkim. Wybór współmałżonka nie był kwestią serca, lecz posłuszeństwa wobec przełożonych. Taki model funkcjonowania doprowadził do wielu dramatów osobistych i rozbicia psychicznego uczestników. Przez dekady w centrum Wrocławia istniał system, w którym sprzeciw wobec lidera był traktowany niemal jak grzech przeciwko Bogu.

Wspólnota Agalliasis agalliasis.pl/category/aktualnosci/

Nabożeństwo pokutne we Wrocławiu. Kościół bije się w pierś

Skala ujawnionych patologii zmusiła metropolitę wrocławskiego do zastosowania środków ostatecznych. Arcybiskup Józef Kupny zarządził uroczystą mszę pokutną. W kościelnej dyplomacji to "najwyższy stopień alarmowy" i publiczne przyznanie się do winy za brak nadzoru. Liturgia ma być formą przeprosin za manipulację w kościele i próbą zadośćuczynienia ofiarom, których zaufanie zostało brutalnie wykorzystane.

Arcybiskup w liście powizytacyjnym wskazał, że dochodziło do manipulacji takich, jak m.in.: początkowe osaczenie miłością nowych członków wspólnoty, a potem wymaganie od nich posłuszeństwa, przesadną ingerencję w życie prywatne tych osób, dawanie złudnego poczucia wolności wyboru przy jednoczesnym sugerowaniu, że zły wybór może spotkać się z przykrymi konsekwencjami.

- informuje portal Fakt.pl

Choć Agalliasis została formalnie rozwiązana, sprawa wcale nie musi mieć swojego końca. Z nieoficjalnych informacji wynika, że grupa próbuje przetrwać, schodząc do podziemia i zmieniając szyld.

Szok w polskim Kościele. Znany dominikanin zrzuca sutannę, a zakon "nie bierze za niego odpowiedzialności".
Źródło: facebook.com/EwangeliarzOP
Reklama
Reklama