W okolicach Strzelec Opolskich doszło do wstrząsającego wypadku, który rozegrał się we wtorkowy wieczór, 15 września 2026 roku. Podczas gdy kobieta kosiła przydomowy trawnik kosiarką spalinową, jej dwuletni syn nagle podbiegł w stronę wirujących noży. Matka nie zauważyła dziecka w porę, a rutynowe popołudniowe zajęcie w ułamku sekundy zamieniło się w niewyobrażalny koszmar, który na zawsze zmienił życie całej rodziny.
- Do wypadku doszło we wtorek wieczorem, 15 września 2026 roku. Dramat rozegrał się podczas rutynowych prac w ogrodzie
- Dwuletni chłopiec przeszedł operację w opolskim szpitalu. Niestety, lekarze musieli amputować mu palec u nogi
- Matka była trzeźwa, co potwierdziły testy alkomatem
- Prokuratura sprawdza teraz, czy doszło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo
Wypadek pod Strzelcami Opolskimi: Dwulatek wbiegł pod pracującą kosiarkę
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, 15 września 2026 roku, w samym mieście lub jednej z okolicznych miejscowości. Kobieta wykonywała rutynowe porządki na posesji, kosząc przydomowy trawnik kosiarką spalinową. W pobliżu bawił się jej dwuletni synek. Wystarczyła chwila nieuwagi, by zwykły dzień zamienił się w dramat.
Dwuletni chłopiec nagle podbiegł do pracującej maszyny ogrodowej. Matka prowadząca sprzęt nie zdołała w porę dostrzec nadchodzącego malucha. Dziecko włożyło stopę bezpośrednio pod jadącą kosiarkę, trafiając w zasięg ostrych i obracających się z ogromną prędkością noży.
Po wypadku na miejsce wezwano służby ratunkowe. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie we wtorkowy wieczór, wysyłając natychmiast patrol oraz ratowników medycznych.
canva.com
Transport do szpitala w Opolu i operacja dwulatka
Na miejsce zdarzenia przyjechało pogotowie oraz policja. Obrażenia kończyny okazały się bardzo poważne. Chłopiec doznał ciężkiego urazu stopy. Wymagał natychmiastowej operacji.
Ratownicy podjęli decyzję o ekspresowej ewakuacji medycznej. Poszkodowany dwulatek został pilnie przewieziony wraz z matką do szpitala w Opolu.
W opolskiej placówce medycznej doszło do amputacji dużego palca u nogi. Po zabiegu lekarze określili stan chłopca jako stabilny.
Śledztwo policji i ustalenia grupy dochodzeniowej
Na miejscu wypadku czynności prowadzili strzeleccy policjanci oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Funkcjonariusze przeprowadzili bardzo szczegółowe oględziny terenu ogrodu oraz pracującej maszyny, a także skrupulatnie zabezpieczyli cały materiał dowodowy.
Aby wykluczyć wszelkie wątpliwości dotyczące opieki nad maluchem, policjanci zbadali kobietę na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie alkomatem jednoznacznie potwierdziło, że kobieta była w pełni trzeźwa w chwili zdarzenia. Mimo to sprawą zajęły się organy ścigania. Czynności policji i śledczych są prowadzone pod kątem artykułu 160 § 2 Kodeksu karnego, który dotyczy narażenia osoby znajdującej się pod opieką na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Funkcjonariusze przypominają, jak wielkim zagrożeniem dla najmłodszych bywają urządzenia mechaniczne pracujące na posesji. Policjanci z KPP w Strzelcach Opolskich w oficjalnym komunikacie podsumowali dramatyczny splot okoliczności:
Nasze postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia. Wypadki z udziałem dzieci dzieją się błyskawicznie. Maluchy nie potrafią ocenić zagrożenia, a ich ciekawość bywa zgubna. To sekundy decydują o zdrowiu i życiu.