Marcin Romanowski znalazł się w centrum potężnego politycznego trzęsienia ziemi, a Polacy wydali jednoznaczny wyrok w sprawie jego zniknięcia. Aż 54,2 proc. badanych w sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski uważa, że doniesienia o ucieczce byłego wiceministra sprawiedliwości obciążają Prawo i Sprawiedliwość. Cała sprawa nabrała tempa po tym, jak pod koniec sierpnia warszawski sąd okręgowy utrzymał w mocy Europejski Nakaz Aresztowania.
- Większość Polaków łączy zniknięcie polityka z winą jego partii
- Elektorat koalicji jest tu niemal jednomyślny
- Zwolennicy opozycji rzadziej widzą w tym problem dla ugrupowania
- 27 sierpnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy unijny nakaz zatrzymania
Sondaż United Surveys: Polacy ocenili wpływ ucieczki Marcina Romanowskiego na PiS
Marcin Romanowski i kulisy jego zniknięcia wywołały ogromne poruszenie na polskiej scenie politycznej. Większość społeczeństwa łączy działania poszukiwanego polityka z jego macierzystą formacją, co przekłada się na konkretne liczby w badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Ponad połowa respondentów nie ma wątpliwości, że całe zamieszanie rzutuje na wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.
Łącznie ponad połowa badanych uznała, że zniknięcie byłego wiceszefa resortu sprawiedliwości obciąża PiS. Na tę grupę złożyło się 29,8 proc. głosów "zdecydowanie tak" oraz 24,4 proc. odpowiedzi "raczej tak". Przeciwnego zdania było łącznie 29,9 proc. pytanych, z czego 18,8 proc. wybrało opcję "raczej nie", a 11,1 proc. "zdecydowanie nie". Zdania w tej gorącej kwestii nie miało 15,9 proc. uczestników badania, co sugeruje, że spora grupa Polaków wciąż czeka na finał tego politycznego thrillera, zanim wyda własny werdykt.
instagram.com/detektywkrzysztofrutkowski; facebook.com/drmarcinromanowski
CZYTAJ TAKŻE: Rutkowski rusza w pościg za uciekającym politykiem. Zapowiada spektakularny finał: "Gleba i pozamiatane"
Wyborcy mocno podzieleni w ocenie odpowiedzialności partii
Wyniki sondażu uwidaczniają głęboki podział w zależności od sympatii politycznych badanych. Wśród sympatyków obecnego obozu rządzącego panuje niemal pełna jednomyślność. W tej grupie niemal 84 proc. osób (62 proc. "zdecydowanie tak" i 22 proc. "raczej tak") stwierdziło, że zniknięcie polityka obciąża Prawo i Sprawiedliwość. Zaledwie 8 proc. wyraziło przeciwną opinię, a kolejne 8 proc. nie miało wyrobionego zdania.
Zupełnie inaczej sytuację postrzegają wyborcy opozycji, obejmujący sympatyków PiS, Konfederacji oraz partii Razem. W tej grupie 53 proc. ankietowanych uznało, że sprawa nie uderza w PiS, przy czym 36 proc. wskazało odpowiedź "raczej nie", a 17 proc. "zdecydowanie nie". Mimo to 35 proc. wyborców opozycyjnych dopatrzyło się w doniesieniach o ucieczce obciążenia dla partii, a 12 proc. wybrało odpowiedź "nie wiem". Wśród pozostałych wyborców 56 proc. dostrzega problem dla formacji politycznej Romana, podczas gdy 33 proc. nie zajęło jednoznacznego stanowiska.
instagram.com/marcin_romanowski_official
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał Europejski Nakaz Aresztowania
Podczas gdy opinia publiczna debatuje nad politycznymi skutkami afery, wymiar sprawiedliwości podejmuje kolejne stanowcze kroki. Stołeczny organ sprawiedliwości 27 sierpnia 2026 roku utrzymał w mocy ENA wobec Marcina Romanowskiego. Sędziowie z Warszawy odrzucili wówczas wnioski obrońców polityka i odmówili przesłuchania premiera Donalda Tuska w charakterze świadka.
Sąd nie pozostawił suchej nitki na dotychczasowych ruchach poszukiwanego polityka, co znalazło odzwierciedlenie w oficjalnym uzasadnieniu orzeczenia:
Postawa ściganego, podjęte przez niego działania w sposób niewątpliwy wskazują na próby utrudniania i destabilizacji postępowania karnego
instagram.com/marcin_romanowski_official
Tajemnica Naddniestrza i zarzuty o procesowy teatr
Wokół miejsca pobytu byłego wiceministra narosło wiele teorii. Wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego wpłynął do warszawskiego sądu 11 sierpnia 2026 roku z adnotacją o nadaniu w Tyraspolu, stolicy separatystycznego Naddniestrza. Polska prokuratura nie wyklucza jego obecności na terytorium kontrolowanym przez Federację Rosyjską, jednak przyznaje brak twardych dowodów. Choć polityk wskazał jako swój adres zamieszkania pusty plac w Tyraspolu, śledczy nie dają się nabrać na ten polowy tryb życia i uznają naddniestrzański azyl za zwykły blef. Trudno uwierzyć, by polityk zamienił sejmowe korytarze na biwak pod gołym niebem w separatystycznej republice.
Zanim pojawił się wątek Naddniestrza, Romanowski miał planować ucieczkę do ZEA. Przemysław Kral, prezes giełdy Zondacrypto, miał mu tam załatwiać spółkę i wizę rezydencką, co jednak się nie powiodło, bo nikt nie chciał współpracować z osobą poszukiwaną. Sytuacja polityka pogorszyła się dodatkowo po 2 lipca 2026 r., gdy Węgry cofnęły mu status uchodźcy. Stało się to po zmianie władzy w Budapeszcie - w kwietniu 2026 r. wybory przegrał Viktor Orbán, a nowym premierem został Péter Magyar.
Do postanowienia sądu w ostrych słowach odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Na swoim profilu w serwisie X skomentował on fiasko zabiegów obrońców poszukiwanego polityka.
Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego w mocy - sąd nie uwzględnił wniosków obrony. To by było na tyle z procesowego teatru i prób ucieczki przed odpowiedzialnością za miliony z Funduszu Sprawiedliwości