Ryszard Terlecki już nie milczy! Tak nazwał Jarosława Kaczyńskiego po rozpadzie PiS, to jedno określenie mówi wszystko

Ryszard Terlecki już nie milczy! Tak nazwał Jarosława Kaczyńskiego po rozpadzie PiS, to jedno określenie mówi wszystko

Ryszard Terlecki już nie milczy! Tak nazwał Jarosława Kaczyńskiego po rozpadzie PiS, to jedno określenie mówi wszystko

Wiki Commons

Ryszard Terlecki, wieloletni wicemarszałek Sejmu, który przez lata zajmował w ławach sejmowych miejsce bezpośrednio obok prezesa PiS, ostatecznie znalazł się poza Prawem i Sprawiedliwością. Polityk nie podpisał oświadczenia wymaganego przez ultimatum Jarosława Kaczyńskiego i stanął u boku Mateusza Morawieckiego, co kończy pewną epokę w polskiej polityce. W piątek Terlecki przerwał milczenie i w zaskakujący sposób nazwał swojego dotychczasowego szefa.

Reklama
  • Ponad trzydziestu posłów odeszło z PiS. Termin upłynął wraz z ultimatum dotyczącym stowarzyszenia Rozwój Plus
  • Ryszard Terlecki wybrał lojalność wobec Mateusza Morawieckiego. W efekcie stracił dotychczasowe miejsce obok Jarosława Kaczyńskiego w sejmowych ławach
  • Terlecki nazwał Kaczyńskiego „najwybitniejszym politykiem 35 lat”, jednocześnie ostro atakując frakcję tzw. maślarzy
  • Komitet Polityczny PiS ma zatwierdzić odejście parlamentarzystów w najbliższy wtorek. Wtedy rezygnacje staną się oficjalne

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości stał się faktem

Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, że szeregi ugrupowania opuściło ponad trzydziestu posłów. Termin na złożenie deklaracji o wystąpieniu ze stowarzyszeń — pod rygorem wykluczenia z partii — upłynął w czwartek o północy. Na czele stowarzyszenia Rozwój Plus, które stało się kością niezgody, stoi Mateusz Morawiecki. Według deklaracji byłego premiera skupia ono obecnie 40 posłów, jednego senatora oraz trzech europosłów. Ci, którzy odmówili podpisania oświadczenia lojalnościowego, automatycznie znaleźli się poza strukturami PiS.

Jarosław Kaczyński nie krył, że sprawa jest przesądzona. "Jest, można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim" — skomentował prezes. Dodał też, że nikt nie mógł mieć wątpliwości co do konsekwencji.

Każdy parlamentarzysta wiedział, czym jest podpisanie i czym jest niezgoda na podpisanie oświadczenia. Różnego rodzaju dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają

— podkreślił Kaczyński. Ujawnił przy tym, że kierownictwo partii proponowało kompromis — zamrożenie działalności stowarzyszenia do czasu wyborów zamiast jego rozwiązania — jednak propozycja ta została odrzucona.

Jarosław Kaczyński; Mateusz Morawiecki w błękitnej koszuli AKPA; instagram.com/pisorgpl

Maślarze kontra harcerze — wewnętrzne frakcje w PiS

Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek to liderzy dwóch nieformalnych obozów, które od dawna funkcjonowały wewnątrz partii. Zwolennicy byłego premiera zyskali przydomek "harcerzy" — od organizacji harcerskiej (Związku Harcerzy Rzeczypospolitej), w której działała część polityków z jego otoczenia i z którą współpracowali w rządzie oraz banku. Po drugiej stronie barykady stoją tzw. "maślarze", czyli frakcja skupiona wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego.

Nazwa "maślarze" ma zaskakująco przyziemne pochodzenie. Wszystko zaczęło się od wpisu Tobiasza Bocheńskiego, który publicznie wyraził oburzenie z powodu podania mu niemieckiego masła na pokładzie samolotu linii LOT. Internauci błyskawicznie podchwycili temat i tak powstała łatka, która przylgnęła do całej frakcji. Ot, masło — niepozorny produkt, który podzielił największą partię opozycyjną.

Ryszard Terlecki, zbliżenie na twarz Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Ryszard Terlecki o Jarosławie Kaczyńskim po rozłamie

Ryszard Terlecki, który przez lata był prawą ręką prezesa i zasiadał tuż obok niego w sejmowych ławach, po rozłamie musiał zmienić miejsce. Symboliczny gest — fizyczne odsunięcie od lidera — nie sprawił jednak, że polityk zmienił zdanie o Kaczyńskim. Wręcz przeciwnie.

Swoją decyzję o dołączeniu do stowarzyszenia Rozwój Plus Terlecki tłumaczył już w kwietniu potrzebą wsparcia centrowego skrzydła partii. Wyraźnie dystansował się wówczas od wyborców o poglądach bliskich Konfederacji i podkreślał, że nie czuje się zdrajcą. W piątek, kilka godzin po ogłoszeniu rozłamu, polityk opublikował na platformie X wpis, od którego niejednemu obserwatorowi szczęka opadła. Były wicemarszałek nie tylko nie zaatakował prezesa, ale mówi wprost — wystawił mu prawdziwą laurkę. A przy okazji nie gryzie się w język, jeśli chodzi o frakcję przeciwników Morawieckiego.

Jarosław Kaczyński pozostaje najwybitniejszym politykiem 35 lat, ale Maślarze prowadzą PiS do klęski. Myślę, że nadejdzie taki dzień, gdy Prezes ich pogoni i razem pójdziemy po zwycięstwo

— napisał Ryszard Terlecki.

Czysta polityczna gimnastyka czy wyrachowana gra? Mało kto potrafi jednocześnie wychwalać szefa i otwarcie deklarować, że jego najbliższe otoczenie prowadzi partię do katastrofy. Terlecki najwyraźniej wierzy, że Kaczyński w końcu przejrzy na oczy i przegoni "maślarzy", a wtedy on — wierny druh — wróci na swoje miejsce u boku prezesa. Scenariusz rodem z politycznej telenoweli.

Jarosław Kaczyński komentuje masowe odejścia z partii

Jarosław Kaczyński nie zostawił sprawy bez odpowiedzi. W swoim stylu — oszczędnym i do bólu rzeczowym — dał do zrozumienia, że rozłam to fakt dokonany. Formalne dopełnienie procedury odejścia grupy posłów nastąpi we wtorek podczas obrad Komitetu Politycznego. Wtedy poznamy pełną listę nazwisk tych, którzy definitywnie pożegnali się z partią.

Czy Terlecki ma rację i Kaczyński rzeczywiście "pogoni" maślarzy? Na razie nic na to nie wskazuje — to właśnie ludzie z otoczenia Czarnka i Sasina pozostają przy prezesie, podczas gdy "harcerze" Morawieckiego pakują manatki.

Jak Ryszard Terlecki wyglądał w młodości? Był hipisem i miał długie włosy [stare zdjęcia]. Zobacz galerię!
Źródło: Facebook.com/rozathun; Filip Naumienko/REPORTER/ East News
Reklama
Reklama