Dorota Rabczewska po raz kolejny wprawiła swoich obserwatorów w osłupienie. Znana z ciętego języka i bezkompromisowości piosenkarka odpowiedziała na Instagramie na intymne pytania o higienę. Wyznanie o rzadkich wizytach w wannie, nagrane prosto z łazienki, natychmiast wywołało w sieci liczne komentarze i niedowierzania.
- Dorota Rabczewska wyznała, że długie kąpiele w gorącej wodzie bierze maksymalnie raz na trzy tygodnie.
- W zwykłe dni piosenkarka wybiera po prostu szybki prysznic zamiast leżenia w wannie.
- Do swoich domowych rytuałów Doda dodaje między innymi czarcie żebro, magnez i siarkę.
- Wcześniej w mediach społecznościowych gwiazda deklarowała publicznie, że myje włosy zaledwie co siedem dni.
Szczere wyznanie Doroty Rabczewskiej w wannie
Dorota "Doda" Rabczewska ponownie udowodniła, że nigdy nie gryzie się w język, gdy internauci zbytnio ingerują w jej prywatność. Tym razem fani postanowili wypytać gwiazdę o łazienkowe przyzwyczajenia. Początkowo to natrętne zainteresowanie wyraźnie wyprowadziło artystkę z równowagi. Odpowiadając na pytania podczas relacji na InstaStories, piosenkarka nie kryła irytacji absurdalnym poziomem ciekawości swoich obserwatorów.
Kochani, pytacie się mnie, jak często się kąpię? K*a, nie będzie lepszych pytań i ciekawsze rzeczy do roboty? Ja cię kręcę
– rzuciła bez ogródek Dorota Rabczewska.
Jednak chwilę później gwiazda postanowiła zaspokoić ciekawość internetowego tłumu. Z właściwym sobie wdziękiem zrzuciła na fanów prawdziwą bombę informacyjną. Okazuje się bowiem, że powolne wylegiwanie się w gorącej wodzie to u niej absolutna rzadkość.
Otóż czynię to maksymalnie raz na trzy tygodnie w gorącej wodzie
– wyjawiła piosenkarka na Instagramie.
Cały haczyk tkwi oczywiście w dokładnej definicji słowa kąpiel. Wokalistka szybko wyjaśniła, że ma na myśli wyłącznie z pietyzmem przygotowywane, długie moczenie się w domowej wannie. Jej codzienny wybór jest dużo bardziej prozaiczny. Stawia po prostu na szybki i niezwykle praktyczny prysznic, który idealnie sprawdza się w dynamicznym trybie życia.
instagram.com/dodaqueen
CZYTAJ WIĘCEJ: Doda wyrzuciła atuty na wierzch i pokazała je w pełnej krasie przed obiektywem. Fani nie dowierzają [zdjęcie]
Magiczne rytuały i czarcie żebro w łazience
Dorota Rabczewska od wielu lat promuje w sieci sportowy styl życia oraz dbanie o kondycję fizyczną i psychiczną. Kiedy już jednak zdecyduje się na długą kąpiel, nie jest to zwykłe pluskanie się z drogeryjnym płynem. Piosenkarka robi to najwyżej co trzy tygodnie. Wokalistka podczas nagrania pochwaliła się zawiłymi przygotowaniami. Zamieniła łazienkę w małe laboratorium alchemiczne. Lista stosowanych przez nią specyfików robi wrażenie, choć ich nazwy mogą budzić dreszcze. W jej arsenale znalazło się bowiem mityczne czarcie żebro oraz siarka.
To, co tutaj widzicie, to są różne dzieła. Czasami czarcie żebro, różne olejki eteryczne. Magnez. Sól oraz siarczkowe... do kąpieli. No po prostu siarkę. Super działa na skórę, na włosy
– zachwalała swoje mikstury Dorota Rabczewska.
Czarcie żebro to potoczna nazwa ostrożenia warzywnego. To ziele stosowane od wieków w polskiej medycynie ludowej, które ma rzekomo wypędzać złe uroki, a przy okazji świetnie oczyszcza problematyczną skórę. Kąpiel z dodatkiem silnych związków siarkowych przypomina z kolei wizytę w profesjonalnym sanatorium. Doskonale wpisuje się to w wizerunek gwiazdy dbającej o swoje ciało w najdrobniejszych szczegółach.
AKPA
Czy Dorota Rabczewska mówi w stu procentach poważnie?
Doda znana jest z ogromnego dystansu do siebie. To sprawia, że dziennikarze często zastanawiają się, czy jej słowa to szczera prawda, czy może kolejna medialna prowokacja. Autor artykułu w Super Expressie postawił wprost pytanie, czy wyznanie o rzadkim moczeniu się w wannie należy w ogóle brać na serio. Redakcja przypomniała w tym kontekście inną, równie głośną deklarację artystki.
W przeszłości piosenkarka informowała opinię publiczną, że swoje lśniące włosy myje zaledwie raz w tygodniu. Fani wciąż przecierają oczy ze zdumienia, czytając tego typu wyznania w sieci. W komentarzach pod różnymi publikacjami wielu z nich wprost zastanawia się, czy artystka nie testuje jedynie granic internetowej łatwowierności.
Z uwagi na mordercze treningi gwiazdy i jej nieustanne bycie w trasie koncertowej, można podejrzewać jedno. Codzienne przygotowywanie skomplikowanych eliksirów z czarciego żebra i siarki pochłaniałoby absolutnie zbyt dużo cennego czasu w jej napiętym grafiku. Szybki prysznic jest po prostu znacznie wygodniejszy, a starannie zaplanowana, ziołowa kąpiel pozostaje odświętnym rytuałem. Albo artystka po raz kolejny doskonale bawi się kosztem zbyt ciekawskich słuchaczy.