Justyna Steczkowska myśli, że jest drugą Madonną? Diwa tak "odleciała" z cenami, że aż Skolim złapał się za kieszeń

Justyna Steczkowska myśli, że jest drugą Madonną? Diwa tak "odleciała" z cenami, że aż Skolim złapał się za kieszeń

Justyna Steczkowska myśli, że jest drugą Madonną? Diwa tak "odleciała" z cenami, że aż Skolim złapał się za kieszeń

AKPA

Justyna Steczkowska nie zamierza grać za ułamek tego, co największe gwiazdy młodego pokolenia. Wokalistka właśnie podniosła stawkę za pojedynczy koncert do zawrotnych 75 tysięcy złotych. Tym samym legendarna diwa oficjalnie zrównała się z królem latino, Skolimem, z którym nagrała wspólną piosenkę „Mamacita”. Kto chce usłyszeć ich razem, musi głęboko sięgnąć do portfela.

Reklama
  • Justyna Steczkowska podniosła stawkę za koncert z 35 tys. zł do 75 tys. zł
  • Letnia trasa obejmuje 20 koncertów plenerowych. Ma ona przynieść artystce 1,5 miliona złotych zysku
  • Za wspólny występ Steczkowskiej i Skolima organizator musi zapłacić łącznie 150 tysięcy złotych
  • Wysoka cena wynika z faktu, że gwiazda nie zgadza się na przyjazd tylko po to, by zaśpiewać jeden utwór

Stawki Justyny Steczkowskiej w 2026 roku

Justyna Steczkowska najwyraźniej uznała, że tanio to już było, a status diwy wymaga odpowiedniej oprawy finansowej. Choć jeszcze w kwietniu 2026 roku za wieczór z mikrofonem inkasowała 35 tysięcy złotych, dziś te kwoty można włożyć między bajki.

Sytuacja na rynku zmieniła się jednak diametralnie. Obecna stawka za jeden występ piosenkarki (stan na lipiec 2026 r.) wynosi już 75 tysięcy złotych. To szokujący skok o równe 40 tysięcy. Diwa postanowiła wziąć przykład z najgorętszych nazwisk polskiego show-biznesu, a dokładnie ze Skolima.

Justyna Steczkowska i Skolim na scenie Fot. Przemysław Świderski/AKPA

Zarobki na letniej trasie koncertowej

Justyna Steczkowska i jej nowy, gwiazdorski cennik to zaledwie wstęp do prawdziwych letnich żniw, jakie czekają wokalistkę w nadchodzących miesiącach. Od czerwca do września 2026 roku zaplanowana jest intensywna trasa koncertowa. Gwiazda ma pojawić się na 20 koncertach plenerowych w całej Polsce, gromadząc pod sceną wielopokoleniowe tłumy wiernych fanów. Biorąc pod uwagę zaktualizowaną stawkę, matematyka jest nieubłagana i robi wrażenie.

Seria wydarzeń może wzbogacić konto artystki o 1,5 miliona złotych. To kwota, która stawia ją z powrotem w absolutnej czołówce najlepiej zarabiających twórców w naszym kraju. W kuluarach mówi się, że za nowym cennikiem stoi nie tylko sukces „Mamacity”, ale także udział artystki w Eurowizji oraz chęć dotarcia do młodszej widowni. Zarobki diwy bledną jednak przy intensywności pracy Skolima, który w szczycie sezonu potrafi zagrać nawet cztery koncerty jednego dnia.

Justyna Steczkowska, Skolim i tancerki na scenie Fot. Przemysław Świderski/AKPA

Ile kosztuje duet Steczkowskiej i Skolima?

Justyna Steczkowska i Skolim tworzą duet, przy którym prawdziwe schody dla organizatorów imprez zaczynają się wtedy, gdy w grę wchodzi wymarzony występ na żywo. Niedawna muzyczna współpraca ikony popu z królem latino zaowocowała utworem „Mamacita”, który w zawrotnym tempie stał się hitem. Fani naturalnie chcieliby usłyszeć ich razem, ale sprowadzenie obojga artystów na jedną scenę w tym samym czasie graniczy obecnie z cudem.

Skolim inkasuje 75 tysięcy, a diwa oczekuje identycznej kwoty. Razem daje to 150 tysięcy złotych za jeden wieczór. Dlaczego zaśpiewanie jednego, gościnnego utworu podczas koncertu drugiego muzyka jest tak wyjątkowo drogie? Wszystko przez asertywne podejście do wyceny własnego czasu.

Osoba z bliskiego otoczenia jasno postawiła sprawę. Gwiazda nie zamierza tracić czasu na dalekie podróże dla kilkuminutowego epizodu na scenie. W takich sytuacjach twardo żąda pełnego wynagrodzenia, jak za koncert główny. Wspólny występ na żywo jest możliwy tylko wtedy, gdy oboje artyści mają zakontraktowane pełne, oddzielne koncerty podczas tego samego wydarzenia, najlepiej następujące bezpośrednio po sobie.

To się nie opłaca

– wyznał krótko informator, ucinając wszelkie spekulacje.

Nic więc dziwnego, że luksusowe stawki za odśpiewanie „Mamacity” spędzają sen z powiek regionalnym promotorom, a fani zobaczą ten duet na scenie niezwykle rzadko.

Niemal naguśka Justyna Steczkowska wije się na scenie ze Skolimem. Namiętny występ oburzył widzów
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama