Marta Frymer i Damian Gawron od tygodni trzymają widzów hitu Netflixa w niepewności. Uczestnicy programu "Love is Blind: Polska" w niedzielę, 7 czerwca, opublikowali nagranie, które rzuca zupełnie nowe światło na ich relację. Oboje głośno zapewniają, że walczą o miłość. Spostrzegawczy fani błyskawicznie wyłapali jednak internetowy zgrzyt, który brutalnie kłóci się z oficjalną wersją o ratowaniu małżeństwa.
Marta Frymer i Damian Gawron chodzą na terapię po programie "Love is Blind Polska"
Gwiazda pierwszej polskiej edycji "Love is Blind", Marta Frymer, postanowiła rozwiać narastające domysły. W długim oświadczeniu wideo zamieszczonym 7 czerwca na Instagramie wyznała, że oboje zdecydowali się na profesjonalną pomoc. Zaledwie rok po wzięciu ślubu w świetle kamer netflixowego eksperymentu, małżonkowie wylądowali na kozetce u specjalisty.
Prawda jest taka, że my sami tej odpowiedzi nie mamy. Jesteśmy obecnie w terapii par, już od jakiegoś czasu. I próbujemy dojść do wniosku, co będzie dla nas dobre
Z nagrania dowiadujemy się, że uczestniczka hitu wciąż liczy na pozytywne rozwiązanie spraw sercowych. Trzeba przyznać, że telewizyjne deklaracje miłości mocno zweryfikowała szara codzienność.
Eksperyment dał nam dużą szansę na to, żeby stworzyć coś szczęśliwego i trwałego, i naprawdę oboje staramy się, żeby tak było. Uważam, że nieuczciwym byłoby mówienie, że wiemy co dalej, jeżeli taka decyzja nie została przez nas podjęta
Dlaczego Marta Frymer przestała obserwować Damiana Gawrona na Instagramie?
Marta Frymer opowiada o intensywnych staraniach i woli walki o związek, jednak wirtualna rzeczywistość obnaża coś zupełnie innego. Aktualnie uczestniczka programu przestała śledzić profil Damiana Gawrona na Instagramie. Słynny gest "unfollow" to w świecie celebrytów bardzo jasny sygnał ostrzegawczy.
W sieci zawrzało nie tylko przez unfollow. Okazuje się, że stylistka paznokci właśnie zasiliła szeregi profesjonalnej agencji influencerów, co dla wielu jest dowodem na wyrachowaną grę. Trudno o bardziej jaskrawy absurd. Z jednej strony słyszymy w oświadczeniu o próbie zbudowania czegoś "szczęśliwego i trwałego", a z drugiej żona wyrzuca swojego męża z listy obserwowanych kont. Wygląda na to, że przed gabinetem terapeutycznym para postanowiła zafundować sobie wirtualny rozwód.
instagram.com/martafrymer
Absencja w odcinku "Reunion" i wspólny komunikat o ciszy
Marta Frymer i Damian Gawron już wcześniej dali fanom powody do niepokoju. Widzowie zaczęli węszyć gigantyczne problemy w okolicach 24 maja. To wtedy na antenie pojawił się odcinek specjalny "Reunion", w którym zabrakło głównej pary w studiu. Puste krzesła wywołały falę oburzenia wśród fanów, którzy przez cały sezon trzymali kciuki za ich uczucie.
Kilka dni później, na początku czerwca, celebryci rzucili internautom drobną przynętę. Opublikowali na Instagramie wspólny post ze zdjęciami, próbując szybko ugasić narastający pożar domysłów.
Dziękujemy za wszystkie wiadomości i wsparcie. Ostatni czas był dla nas bardzo intensywny, dlatego potrzebujemy trochę przestrzeni i spokoju. Dziękujemy za zrozumienie – napisali krótko we wspólnym komunikacie Marta i Damian.
Jak widać, poszukiwanie przestrzeni w tym przypadku obejmuje również bezlitosne usuwanie swojej drugiej połówki z mediów społecznościowych.