Marta Frymer i jej mąż Damian, faworyci pierwszej polskiej edycji „Love is Blind”, w końcu zabrali głos po skandalu z ich nieobecnością na nagraniach „Reunion”. Para, która w finale z maja 2026 roku przyrzekła sobie miłość przed ołtarzem, opublikowała oświadczenie, które zamiast uciszyć plotki o rozwodzie, tylko podgrzało atmosferę w sieci.
Marta Frymer i Damian wzięli ślub w finale Love is Blind Polska
Marta Frymer i Damian podczas finałowych emocji w pierwszej polskiej edycji „Love is Blind” zaufali swoim uczuciom. Zdecydowali się stanąć na ślubnym kobiercu i powiedzieli sobie radosne „tak”. Ich decyzja wprawiła fanów w osłupienie, a emisja finałowego odcinka nagranego w maju 2026 roku przyniosła powszechną ekscytację. Oni sami zdawali się być wtedy bardzo pewni swojej relacji.
Zanim w sieci pojawiły się pierwsze poważne wzmianki o rzekomym rozpadzie związku, uczestnik hitowego show swobodnie podchodził do internetowych spekulacji. Gdy w maju jedna z ciekawskich fanek zapytała go wprost w komentarzach na Instagramie: „Ale jesteście nadal z Martą czy rozwodnik?”, mężczyzna odpowiedział w swoim, pełnym luzu stylu.
Jestem z Krzysztofem.
— napisał żartobliwie Damian na swoim profilu pod koniec maja 2026 roku. Ten krótki wtręt miał ostudzić emocje widzów oczekujących na ostateczne rozstrzygnięcia.
instagram.com/martafrymer
Dlaczego Marty i Damiana zabrakło w odcinku Reunion na Netflix?
Marta Frymer i Damian zszokowali wszystkich swoją absencją 24 maja 2026 roku. To właśnie tego dnia, podczas wyczekiwanego odcinka specjalnego „Reunion” na platformie Netflix, zabrakło ich w telewizyjnym studiu. Z prywatnych kadrów i materiałów filmowych przesłanych wcześniej produkcji jasno wynikało wprawdzie, że po zakończeniu programu para nadal mieszka wspólnie i formalnie pozostaje w związku małżeńskim.
To jednak nie wystarczyło, by uśpić czujność widzów. Internetowi detektywi wzięli sprawy w swoje ręce i wnikliwie przeanalizowali profile społecznościowe tuż po emisji programu. Śledztwo błyskawicznie przyniosło efekty – fani odkryli, że Marta Frymer nagle przestała obserwować profil Damiana na Instagramie, podczas gdy on konsekwentnie śledził jej aktywność w sieci.
Jakby tego było mało, gwiazda zrzuciła na swoich obserwatorów kolejną, mocną poszlakę. W relacji na swoim Instastories opublikowanej 24 maja, tuż po emisji „Reunionu”, Marta zapozowała w koszulce z wielkim, niezwykle wymownym napisem w języku angielskim: „Sorry, but I don't care. I need a day off”. Zaniepokojeni internauci natychmiast zinterpretowali ten strój jako bezdyskusyjny sygnał rozstania i definitywnego końca telewizyjnego małżeństwa.
Kontrowersyjny żart o majtkach i kryzys w social mediach
Marta Frymer nie zapomniała też o ordynarnym żarcie Damiana, który padł jeszcze w programie. Gdy zapytała go o bieliznę na noc poślubną, ten wypalił, żeby „nie było plamy z g**na”.
Uczestniczka zareagowała na to niedawno z kpiącym dystansem, pokazując na Instagramie, jak pakuje do walizki brązową bieliznę „na wypadek, gdyby się z***rała”. Ten poziom komunikacji między małżonkami z pewnością wprawił fanów w osłupienie.
Oświadczenie Marty i Damiana na Instagramie
Marta Frymer i jej mąż doskonale zdawali sobie sprawę, że internet aż huczy od domysłów. W poniedziałek rano, 25 maja 2026 roku, para wreszcie przerwała milczenie, publikując w sieci wspólne zdjęcia z prośbą o spokój. W ten sposób nawiązali bezpośrednio do plotek o kryzysie, nie dementując ich jednak w żaden jednoznaczny sposób. Zamiast tego zaserwowano nam klasyczne, dobrze znane z show-biznesu zapewnienia o potrzebie nabrania dystansu.
Dziękujemy za wszystkie wiadomości i wsparcie. Ostatni czas był dla nas bardzo intensywny, dlatego potrzebujemy trochę przestrzeni i spokoju. Dziękujemy za zrozumienie.
— oświadczyli wspólnie Marta i Damian we wpisie na Instagramie, zaledwie dzień po pełnym emocji weekendzie.
Mimo że młode małżeństwo poprosiło wyłącznie o tytułową przestrzeń, dla części oddanych fanów sam fakt wspólnego komunikatu okazał się wystarczającym pocieszeniem. Wielu z nich odetchnęło z wyraźną ulgą, wciąż licząc na pozytywne zakończenie tej skomplikowanej historii.
I tym postem odpowiedziałaś na niektórych osób plotki. Wszystkiego dobrego dla Was. Pozdrawiam serdecznie.
— napisała ucieszona internautka pod wspólnym wpisem pary. Czas pokaże, czy ta nagła potrzeba dystansu to tylko chwilowy odpoczynek od wścibskich pytań.