Król Karol III po raz kolejny stał się ofiarą mrożących krew w żyłach doniesień. Brytyjska stacja radiowa niespodziewanie przerwała audycję, by odegrać hymn narodowy i ogłosić śmierć władcy. To kolejna taka sytuacja w ostatnich latach, przypominająca o fali dezinformacji, która przetoczyła się przez media. W 2024 roku fałszywe rewelacje na temat zgonu 75-letniego monarchy celowo rozsiewały rosyjskie serwisy informacyjne.
Fałszywy komunikat Radia Caroline o zgonie władcy
Król Karol III "zmarł" we wtorek 19 maja po południu, przynajmniej według jednej z lokalnych rozgłośni. Podczas audycji na żywo nadawanej w południowo-wschodniej Anglii, słuchacze usłyszeli porażający komunikat. Stacja Radio Caroline omyłkowo ogłosiła śmierć brytyjskiego władcy, automatycznie uruchamiając specjalną procedurę medialną, która wprawiła wszystkich w osłupienie.
Z głośników popłynęły dźwięki hymnu państwowego, a nadawanie standardowego programu zostało wstrzymane na około 15 minut. Szokujące ogłoszenie brzmiało wyjątkowo poważnie, przez co tysiące poddanych mogło poczuć szybsze bicie serca. Jak poinformował na żywo przerywający audycję prezenter Radio Caroline:
Tu Radio Caroline. W geście szacunku, po informacji o śmierci króla Karola III, do odwołania zawiesiliśmy nasze zwykłe audycje. — Prezenter Radio Caroline
instagram.com/theroyalfamily/
Oficjalne wyjaśnienie przyczyn incydentu w Radio Caroline
75-letni monarcha na szczęście żyje i ma się dobrze, a całe to niefortunne zdarzenie okazało się jedynie technologiczną wpadką. Jak widać, komputery bywają bezlitosne i potrafią wyręczyć ludzi w ogłaszaniu najczarniejszych scenariuszy, nawet jeśli są one kompletnie wyssane z palca. Kierownictwo stacji musiało szybko gasić pożar wywołany tym radiowym falstartem. Dyrektor zarządzający stacji Radio Caroline zamieścił w mediach społecznościowych oficjalne oświadczenie. Peter Moore na łamach Facebooka złożył hołd prawdzie i wyjaśnił, że fałszywy komunikat był wynikiem absurdalnego błędu sprzętu w głównym studiu.
Z powodu błędu komputera w naszym głównym studiu we wtorek po południu (19 maja) przypadkowo uruchomiła się procedura przewidziana na wypadek śmierci króla, którą każda brytyjska stacja radiowa utrzymuje w gotowości, mając nadzieję, że nigdy nie będzie potrzebna, i błędnie ogłosiliśmy, że Jego Królewska Mość, król, zmarł. (...) Przepraszamy Jego Królewską Mość oraz naszych słuchaczy za spowodowane niedogodności. — Peter Moore, dyrektor zarządzający Radio Caroline
Rosyjskie media i dezinformacja w marcu 2024 roku
Król Karol III już wcześniej stał się celem wyrachowanej manipulacji, która nie miała nic wspólnego z niewinnym buntem maszyn. W marcu 2024 roku rosyjskie serwisy informacyjne, w tym Sputnik i Mash, z premedytacją rozpowszechniły fałszywą informację o śmierci króla w wieku 75 lat. Cała ta akcja dezinformacyjna miała miejsce tuż po fali krytyki państw zachodnich wobec wyborów prezydenckich w Rosji. Propagandyści powoływali się na rzekome, całkowicie spreparowane oświadczenie Pałacu Buckingham.
Zasięg tego fałszywego newsa był tak duży, że wymagał błyskawicznej interwencji na najwyższym szczeblu dyplomatycznym. Ambasady Wielkiej Brytanii w Kijowie oraz w Moskwie wydały oficjalne komunikaty kategorycznie dementujące plotki o śmierci monarchy. W oficjalnym komunikacie wydanym w mediach społecznościowych Ambasada Wielkiej Brytanii w Kijowie napisała wprost:
Pragniemy poinformować, że wiadomość o śmierci króla Karola III jest fałszywa. — Ambasada Wielkiej Brytanii w Kijowie
Prawdziwa walka monarchy z chorobą nowotworową
Król Karol III ma za sobą wyjątkowo trudne miesiące, co tylko potęguje autentyczny niepokój poddanych przy każdym doniesieniu o jego stanie zdrowia. Na początku 2024 roku, podczas rutynowego zabiegu związanego z powiększoną prostatą w londyńskiej klinice, usłyszał on poważną diagnozę. Oficjalny komunikat Pałacu z 5 lutego 2024 roku potwierdził, że u króla zdiagnozowano formę nowotworu (niebędącą rakiem prostaty). Ta prawdziwa diagnoza wywróciła życie rodziny królewskiej do góry nogami i doprowadziła do ograniczenia publicznych wystąpień władcy. Choć fałszywe alarmy bywają powodem do drwin, w obliczu realnego leczenia monarchy i jego pracy przeniesionej głównie do trybu gabinetowego, żarty z ludzkiego życia szybko przestają bawić.