Kayah publicznie zakpiła ze Steczkowskiej. Ta nie wytrzymała i się zaczęło

Kayah publicznie zakpiła ze Steczkowskiej. Ta nie wytrzymała i się zaczęło

Kayah publicznie zakpiła ze Steczkowskiej. Ta nie wytrzymała i się zaczęło

AKPA

Justyna Steczkowska nie pozwoliła, by uderzenie w godność całego zespołu przeszło bez echa. Po majowym występie Alicji Szemplińskiej na Eurowizji 2026, w sieci wybuchła prawdziwa burza. Wszystko za sprawą niefortunnego komentarza Kayah, która postanowiła zakpić z ubiegłorocznego show z udziałem smoka. Choć wpis zniknął z sieci, konflikt polskich diw dopiero się rozkręca.

Reklama

Występ Alicji Szemplińskiej na Eurowizji przypomniał o ubiegłorocznym show

Justyna Steczkowska niespodziewanie stała się główną bohaterką dyskusji podczas tegorocznego konkursu piosenki. W maju 2026 roku Polskę na Eurowizji reprezentowała Alicja Szemplińska, która w pierwszym półfinale zaprezentowała się z nastrojowym utworem pt. „Pray”. Jej niezwykle subtelny i oszczędny w środkach wyrazu występ stał się doskonałą okazją do wewnątrzbranżowych, złośliwych porównań w polskim show-biznesie.

Iskrą, która podpaliła internet, był wpis Ralpha Kamińskiego opublikowany w maju 2026 roku, tuż po występie reprezentantki Polski. Artysta zauważył w mediach społecznościowych, że Alicja Szemplińska pokonała konkurencję bez użycia „smoka”. Było to bardzo czytelne nawiązanie do historycznego kontekstu z maja 2025 roku. To właśnie wtedy Justyna Steczkowska reprezentowała nasz kraj z pełnym rozmachu utworem „Gaja”, wykorzystując na scenie zaawansowane efekty specjalne oraz potężny motyw latającego smoka.

alicja szemplińska w zbroi instagram.com/aliciaszemplinska

Usunięty komentarz Kayah wywołał prawdziwą burzę w sieci

Kayah najwyraźniej nie zamierzała odpuścić i niespodziewanie włączyła się w dyskusję pod majowym postem Ralpha Kamińskiego na Instagramie. Piosenkarka postanowiła wbić koleżance z branży dość bolesną szpilę, a jej reakcja dosłownie wbija w fotel. W maju 2026 roku diwa opublikowała komentarz uderzający bezpośrednio w widowisko przygotowane rok wcześniej przez autorkę hitu „Dziewczyna Szamana”.

I to bez tanich wygibasów i latania w przestworzach.

— napisała Kayah.

Komentarz Kayah dotyczący "tanich wygibasów" nie zagościł w sieci na długo, bo został pospiesznie usunięty zaraz po tym, jak wywołał ogromne kontrowersje wśród obserwatorów. Jednak w bezlitosnym świecie internetu nic nie ginie, a bezczelność całej sytuacji sprawia, że szczęka opada. Czujni internauci błyskawicznie zdążyli wykonać zrzuty ekranu, dzięki czemu dyskusja nabrała jeszcze większych rozmiarów, docierając ostatecznie do samej zainteresowanej.

Justyna Steczkowska udziela wywiadu w czarnej sukni AKPA

Justyna Steczkowska odpowiada na krytykę i zaprasza do Sopotu

Justyna Steczkowska nie kazała długo czekać na ripostę. W maju 2026 roku gwiazda opublikowała na Instagramie obszerny wpis będący bezpośrednią odpowiedzią na usunięty komentarz Kayah. Piosenkarka zachowała ogromną klasę, ale nie kryła rozczarowania postawą koleżanki. Wyraziła wyraźny smutek z powodu brutalnego nazwania wielomiesięcznej i wyczerpującej pracy całego jej zespołu mianem "tanich wygibasów".

Zawsze szanuję prawo innych artystów do własnej opinii i bardzo cenię różnorodność w sztuce. Natomiast określenie wielomiesięcznej pracy wielu ludzi mianem „tanich wygibasów” zwyczajnie nas zasmuciło, Kayah. Za każdym naszym scenicznym ruchem stoją miesiące pracy, treningu, dyscypliny, emocji i serca ludzi, którzy tworzą widowisko z prawdziwej pasji. Sztuka może się podobać lub nie — to naturalne. Ale wierzę, że nawet w różnicy zdań można obdarzać się wzajemnym szacunkiem, empatią i zrozumieniem.

— skomentowała Justyna Steczkowska na Instagramie.

Prawdziwym hitem, który wręcz rozgrzał internet do czerwoności, okazało się jednak samo zakończenie tego oświadczenia. W dopisanym po skrypcie fragmencie (P.S.) wpisu z maja 2026 roku, Justyna Steczkowska rzuciła muzyczne wyzwanie i wystosowała niezwykle uszczypliwe, choć z pozoru uprzejme zaproszenie do wspólnego występu na nadchodzącym festiwalu w Sopocie.

P.S. Kayah, zapraszam Cię serdecznie na „smoka” i wspólne śpiewanie kilka metrów nad ziemią – najlepiej w czwartej oktawie. Obiecuję, że będę trzymać bardzo mocno. Bo to wcale nie są takie „tanie wygibasy”, jak czasem mogą wyglądać z dołu… Może spróbujesz już na festiwalu w Sopocie, bo tam się widzimy.

— podsumowała Justyna Steczkowska.

Zapowiada się zatem, że nadchodzący festiwal w Sopocie przyniesie widzom mnóstwo dodatkowych, zakulisowych emocji. Fani już teraz zacierają ręce na ewentualne spotkanie obu piosenkarek na festiwalowych korytarzach i zastanawiają się, czy diwy ostatecznie zakopią topór wojenny. Oby tylko obyło się bez rzucania przysłowiowymi talerzami.

Polscy malkontenci nie wierzą w sukces Alicji Szemplińskiej. My jednak trzymamy kciuki za polską reprezentantkę.
Reklama
Reklama