Ojciec Viki Gabor został skazany w Niemczach. Na jaw wyszły mroczne szczegóły

Ojciec Viki Gabor został skazany w Niemczach. Na jaw wyszły mroczne szczegóły

Ojciec Viki Gabor został skazany w Niemczach. Na jaw wyszły mroczne szczegóły

AKPA

55-letni Dariusz G., ojciec Viki Gabor, ma za sobą bardzo poważne problemy z prawem. Nikt wcześniej nie wiedział o jego kryminalnej działalności, a fakty dopiero teraz ujrzały światło dzienne. Mężczyzna przez blisko dziesięć miesięcy przebywał w zamkniętym areszcie śledczym, jako podejrzany o bezwzględne wyłudzanie oszczędności od osób starszych. Skala opisywanego procederu oraz bezmiar krzywdy wyrządzonej ofiarom jest wręcz porażający.

Reklama

Dariusz G. skazany w Niemczech za oszustwa

Dariusz G. wszedł w poważny konflikt z wymiarem sprawiedliwości dużo wcześniej, niż mogłoby się początkowo wydawać. Jak wynika z informacji ujawnionych w maju 2026 roku przez media, już w 2010 roku stanął on przed sądem w Görlitz na terenie Niemiec. Został wówczas skazany na trzy lata więzienia za aktywny udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Ojciec piosenkarki dopuścił się wtedy pięciu oszustw oraz dwóch usiłowań oszustwa. Karę odbywał w latach 2009–2010, po czym został zwolniony warunkowo, co jednak, jak pokazał czas, nie zakończyło jego problemów z prawem.

Wyłudzenie pieniędzy od 80-letniej kobiety w Niemczech

Kolejne lata nie skłoniły go do ostatecznej refleksji i wycofania się z przestępczej działalności. Niestety, w 2024 roku Dariusz G.ponownie uderzył, dopuszczając się kolejnych wyłudzeń na terenie Niemiec. Wówczas brał bezpośredni udział w wyjątkowo bulwersującym incydencie, w którym poszkodowana została bezbronna, blisko 80-letnia kobieta. Z relacji służb wynika, że seniorce odebrano kwotę około 500 euro. Ten wstrząsający fakt pokazuje bezlitosny mechanizm działania sprawców, którzy z pełną premedytacją za cel obierają sobie najbardziej wrażliwe, starsze osoby.

zbliżenie na twarz viki gabor i jej taty AKPA

Jak działał gang Dariusza G.? Metoda 'na policjanta' i gigantyczne straty

Przestępczy proceder zaczął wkrótce zataczać szersze kręgi, a jego ofiarami padli także polscy obywatele. Grupa, w której aktywnie działał Dariusz G., rozpoczęła wyłudzanie środków finansowych, wykorzystując niezwykle okrutną metodę "na policjanta". Oszuści bez skrupułów manipulowali starszymi ludźmi i grali na ich poczuciu zagrożenia. Śledczy pracujący nad tą sprawą ustalili, że pokrzywdzeni ponieśli łączne straty w olbrzymiej wysokości około 170 tysięcy złotych. Szczególnie tragiczny los spotkał cztery osoby, z których każda jednorazowo straciła oszczędności w kwotach od 16 do 40 tysięcy złotych.

Sprawiedliwość w końcu upomniała się o winnych tego okrutnego procederu. Dariusz G. został oficjalnie zatrzymany przez odpowiednie służby 23 czerwca 2025 roku. Tamtego dnia mężczyzna trafił za kraty, spędzając w areszcie śledczym w Międzyrzeczu blisko 10 miesięcy. Poważne zarzuty stały się podstawą toczącego się postępowania przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze. Rozprawa zaplanowana na 6 maja została odwołana, a nowy termin wyznaczono na 27 maja 2026 roku.

Vki Gabor z rodzicami, ojcice artystki z czarnym paskiem na oczach AKPA

Dlaczego ojciec Viki Gabor wyszedł z aresztu?

Ostatecznie Dariusz G. wyszedł na wolność 21 kwietnia 2026 roku, opuszczając mury międzyrzeckiego aresztu. Wierne serce żony nie zna granic – aby wyciągnąć ukochanego zza krat, kobieta zdecydowała się na desperacki krok i zaciągnęła pilną pożyczkę na spłatę ofiar. Pieniądze te miały posłużyć na zabezpieczenie kwoty odpowiadającej wartości strat, jakie poniosły zmanipulowane i oszukane ofiary.

Warto dodać, że w trakcie postępowania Dariusz G. przyznał się do winy i wyraził skruchę za swoje czyny. Obrońcy 55-latka walczą teraz o to, by długi czas spędzony w areszcie został mu ostatecznie zaliczony na poczet kary. Dążenie do wyrównania szkód jest kluczowym wątkiem prowadzonych czynności. Potwierdza to wypowiedź przedstawicielki organów ścigania z maja 2026 roku.

W ramach wniosków co do kary jest zadośćuczynienie pokrzywdzonym. Część została już odzyskana w toku czynności i zwrócona pokrzywdzonym. Natomiast podejrzany zobowiązał się do pokrycia szkody pokrzywdzonym w pozostałym zakresie

— Ewa Antonowicz (Rzecznik Prasowy Prokurator Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze).

Szczęka opada! Tak Viki Gabor świętowała z "mężem". Bogdan Trojanek przerywa milczenie i pokazuje wszystko [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/bogdantrojanek
Reklama
Reklama