Britney Spears szczekała i biegała ze sztućcami po restauracji? Jej menedżer przerywa milczenie

Britney Spears szczekała i biegała ze sztućcami po restauracji? Jej menedżer przerywa milczenie

Britney Spears szczekała i biegała ze sztućcami po restauracji? Jej menedżer przerywa milczenie

instagram.com/britneyspears

Britney Spears po raz kolejny szokuje opinię publiczną. Wieczorem w środę 13 maja 2026 roku piosenkarka zgotowała gościom luksusowej restauracji w Los Angeles istny spektakl, wydając z siebie dźwięki przypominające szczekanie. Chwilę później widziano ją z ostrym narzędziem. Absurdalne tłumaczenia jej przedstawiciela wywołują dziś w sieci lawinę uśmiechów politowania.

Reklama

Incydent w restauracji w Los Angeles

44-letnia wokalistka Britney Spears najwyraźniej znów przechodzi trudniejszy okres. Wieczorem w środę 13 maja 2026 roku gwiazda wybrała się do restauracji w Los Angeles podczas kolacji z dwiema osobami towarzyszącymi. Zamiast jednak spokojnie delektować się luksusowym posiłkiem, piosenkarka podnosiła głos, wydawała dźwięki przypominające szczekanie i przeszła obok jednego ze stolików z nożem w ręku.

W pewnym momencie gwiazda popu zwróciła się bezpośrednio do swojego towarzysza z niespodziewanym wyznaniem, nie zważając na obecność innych gości w lokalu.

"Kocham cię" — Britney Spears

Jej ogólne zachowanie i ten przedziwny spektakl wprawiły wszystkich gości w głębokie zakłopotanie. Jeden ze świadków całego zajścia podsumował tę niecodzienną sytuację bardzo wymownie i dosadnie.

"trochę smutna" — Świadek zdarzenia

To jednak nie był koniec kłopotów z zachowaniem gwiazdy tamtego wieczoru. Personel restauracji poprosił Britney Spears o zgaszenie papierosa, którego wokalistka zapaliła przy drzwiach lokalu. Gwiazda wyraźnie ignorowała zasady panujące w tym miejscu. Ostatecznie, po zakończeniu posiłku, piosenkarka nie wróciła do siebie o własnych siłach, lecz została odwieziona z restauracji do domu przez swoich pracowników ochrony.

Miejsce, w którym spożywała posiłek, przypominało podobno pobojowisko. Jeden z gości restauracji zrelacjonował portalowi TMZ, co zobaczył na stole tuż po jej wyjściu z lokalu.

"jakby przebywało tam małe dziecko" — Jeden z gości restauracji

Britney Spears w wieku 28 lat. AKPA

Tłumaczenie menedżera Britney Spears

Skandal z pewnością odbiłby się mniejszym echem, gdyby nie fenomenalna w swoim komizmie obrona otoczenia gwiazdy. Dzień później do mediów trafiło oficjalne stanowisko, które stanowi istny majstersztyk celebryckiego PR-u. Oficjalny komentarz dla portalu TMZ opublikowany 14 maja 2026 roku w odpowiedzi na doniesienia o incydencie w restauracji rzuca na sprawę zupełnie nowe, wręcz komiczne światło.

"To całkowicie wyolbrzymiona sprawa. Britney cieszyła się spokojną kolacją w towarzystwie swojej asystentki i ochroniarza. Po prostu opowiadała o tym, jak jej pies szczekał na sąsiadów. W żadnym momencie nie zagrażała nikomu nożem. Po prostu kroiła hamburgera na pół. Te ciągłe ataki na wszystko, co robi, przypominają dokładnie to, co działo się 20 lat temu, kiedy media próbowały przedstawiać Britney jako złą osobę. To absurdalne i musi się to natychmiast skończyć" — Przedstawiciel Britney Spears

Wychodzi więc na to, że spacerowanie między stolikami z ostrym narzędziem, co menedżer kwituje zwykłym krojeniem burgera, połączone z fascynującymi opowieściami o domowym pupilu to chleb powszedni. To lekkie ironiczne mrugnięcie okiem do opinii publicznej mogłoby zadziałać, gdyby wizerunek "spokojnej" wokalistki nie gryzł się z jej niedawnymi zatargami z prawem. Niestety, demony przeszłości najwyraźniej znów przejęły kontrolę nad życiem artystki.

Problemy z prawem: jazda po alkoholu

Warto przypomnieć, że zaledwie kilka dni przed restauracyjnym incydentem, gwiazda musiała mierzyć się z wymiarem sprawiedliwości. Na początku maja 2026 roku, podczas rozprawy sądowej, Britney Spears przyznała się przed sądem do prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu. Sprawa, o wiele poważniejsza niż nieporozumienie z kelnerem, ujrzała światło dzienne za sprawą magazynu "Us Weekly".

Samo przestępstwo miało miejsce kilka tygodni wcześniej. W marcu 2026 roku, podczas niebezpiecznej jazdy samochodem, Britney Spears została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Wszystko to układa się w bardzo niepokojącą układankę i budzi ogromne zaniepokojenie opinii publicznej, która bacznie śledzi jej losy.

Co więcej, jak wynika z faktów z jej życia prywatnego, w kwietniu 2026 roku Britney zakończyła trzytygodniowy odwyk. Biorąc pod uwagę tę nagłą kumulację ryzykownych zachowań zaraz po opuszczeniu ośrodka, trudno dziwić się obawom fanów. Ucinanie dyskusji absurdalnymi tłumaczeniami z pewnością nie uciszy narastających plotek o powrocie poważnych problemów znanej wokalistki.

Britney Spears "poślubiła samą siebie". Pokazała się w satynowej sukni ślubnej z welonem
Źródło: instagram.com/britneyspears
Reklama
Reklama