Ostatnie chwile Stanisławy Celińskiej pełne dramatu. Na jaw wychodzą poruszające szczegóły odejścia gwiazdy

Ostatnie chwile Stanisławy Celińskiej pełne dramatu. Na jaw wychodzą poruszające szczegóły odejścia gwiazdy

Ostatnie chwile Stanisławy Celińskiej pełne dramatu. Na jaw wychodzą poruszające szczegóły odejścia gwiazdy

AKPA

Stanisława Celińska zmarła 12 maja 2026 roku około godziny 15:00 w szpitalu. Wybitna aktorka i wokalistka odeszła, pozostawiając w żałobie tysiące wiernych fanów. Przez ostatnie doby przed śmiercią przebywała w placówce medycznej w stanie nieprzytomności, po tym jak trafiła tam z powodu nagłej zapaści. Informacja o jej odejściu wywołała ogromne poruszenie, zwłaszcza w kontekście jej rozległych planów zawodowych.

Reklama

Ostatni koncert w Gdańsku i walka z problemami zdrowotnymi

Stanisława Celińska do samego końca nie chciała zawieść swojej ukochanej publiczności. Jeszcze 26 kwietnia 2026 roku, niespełna trzy tygodnie przed śmiercią, artystka wystąpiła w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku w ramach jubileuszowej trasy "Atramentowe 10 lat". Z powodu nasilających się problemów z kręgosłupem i narastających trudności z poruszaniem się, w ostatnich miesiącach życia na co dzień korzystała z wózka inwalidzkiego. To właśnie na nim wyjechała na scenę podczas swojego ostatniego, niezwykle poruszającego występu, a nikt z obecnych na sali widzów nie przypuszczał, że to jej ostateczne pożegnanie ze sceną.

Stanisława Celińska na scenie. AKPA

Nagła zapaść i dramatyczne ostatnie doby w szpitalu

Stanisława Celińska po powrocie do Warszawy z gdańskiego koncertu poczuła się drastycznie gorzej. Kilkanaście dni przed tragicznym finałem, który nastąpił 12 maja, doszło do nagłej zapaści, w wyniku której bezzwłocznie trafiła na oddział szpitalny. Jej stan określano jako bardzo ciężki, a specjaliści robili wszystko, co w ich mocy, aby uratować życie uwielbianej artystki. Przez ostatnie doby przed śmiercią przebywała w placówce w stanie głębokiej nieprzytomności, nie odzyskując już kontaktu z otoczeniem.

Nasza Stasia nie żyje. Zmarła około godziny 15 w szpitalu

— Maciej Muraszko

Wiadomość o jej odejściu z głębokim bólem przekazała również bliska współpracowniczka, pogrążając w smutku całe środowisko artystyczne. To właśnie w mediach społecznościowych pojawił się poruszający komunikat, oficjalnie potwierdzający te tragiczne wieści. Słowa opublikowane po południu 12 maja obiegły całą Polskę, wywołując momentalnie lawinę kondolencji i wspomnień.

Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała.

— Joanna Trzcińska

AKPA

Przerwane plany zawodowe i niespełnione obietnice

Stanisława Celińska, mimo 79 lat na karku, miała przed sobą niezwykle ambitne plany na nadchodzące miesiące. Jej wieloletni menedżer, Maciej Muraszko, zaplanował dla niej od 20 do 30 koncertów do końca 2026 roku. Artystka, mimo fizycznego bólu i ograniczeń organizmu, wciąż chciała śpiewać i spotykać się z ludźmi, którzy przez dekady dodawali jej niezbędnych skrzydeł do pracy. Czekały na nią kolejne zapełnione sale koncertowe i niewydane nagrania, które teraz pozostaną już tylko w sferze marzeń.

Niespodziewana śmierć zniweczyła również konkretne plany związane z aktywnością medialną, o których tuż po tragedii opowiedział znany dziennikarz muzyczny. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej rozmawiał z artystką o jej najnowszej płycie i przygotowaniach do niezbędnego zabiegu medycznego. Oboje czekali na moment, aż gwiazda poczuje się na tyle silna, by bez pośpiechu usiąść przed radiowym mikrofonem.

Wiedziałem, że Stasia chorowała, ale kilka miesięcy temu się widzieliśmy i umawialiśmy się, że niebawem spotkamy się ponownie i nagramy audycję w radiu o jej nowej płycie i planach koncertowych, kiedy tylko wróci do lepszego stanu zdrowia. Wspominała wtedy, że czeka ją operacja biodra

— Marek Sierocki

Niestety, do tego zaplanowanego wywiadu i kilkudziesięciu wzruszających koncertów już nigdy nie dojdzie. Na stole pozostała przysłowiowa, niedokończona kawa, a polska kultura na zawsze straciła jeden ze swoich najważniejszych głosów. Dziś po Stanisławie Celińskiej pozostaną setki wspaniałych utworów i niezatarte wspomnienia milionów fanów.

Czarna seria w polskim show-biznesie trwa. Nie żyje Jerzy Słonka. Uwielbiany aktor z "Misia" odszedł w wieku 76 lat
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama