Sebastian Fabijański pochwalił się apartamentem na kredyt. Internauci patrzą tylko na jeden pokój: "Przesada" [zdjęcia]

Sebastian Fabijański pochwalił się apartamentem na kredyt. Internauci patrzą tylko na jeden pokój: "Przesada" [zdjęcia]

Sebastian Fabijański pochwalił się apartamentem na kredyt. Internauci patrzą tylko na jeden pokój: "Przesada" [zdjęcia]

AKPA

Sebastian Fabijański, finalista 18. edycji "Tańca z gwiazdami", oficjalnie zakończył etap błąkania się po wynajmowanych mieszkaniach. Znany aktor oprowadził ekipę „Dzień Dobry TVN” po nowym, pieczołowicie urządzonym gniazdku. Przestronny salon z aneksem, prywatne studio nagraniowe i absolutnie uroczy pokoik dziecięcy robią ogromne wrażenie. Gwiazdor udowadnia, że mroczny raper potrafi zamienić się w zbieracza klocków i perfekcyjnego dekoratora wnętrz.

Reklama

Sebastian Fabijański kupił warszawskie mieszkanie na kredyt

36-letni Sebastian Fabijański przez długi czas szukał swojego miejsca na ziemi, aż w końcu postanowił na poważnie wejść w dorosłość i ustatkować się w stolicy. O życiowej rewolucji i wzięciu hipoteki aktor poinformował fanów jeszcze w niedzielę, publikując szczery wpis w mediach społecznościowych. Szybko okazało się, że bankowe raty nie omijają nawet największych artystów.

Po kilku latach błąkania się po wynajmowanych mieszkaniach, idę na swoje. Tzn nie do końca swoje, bo (jak pewnie większość z was) mieszkanie wziąłem na kredyt. Dziś zaczynam remont.

— napisał Sebastian Fabijański w swoim poście internetowym, wprawiając internautów w lekkie osłupienie swoistą otwartością.

Szybko okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Później wyemitowano reportaż w programie „Dzień Dobry TVN”, w którym dumny Sebastian Fabijański wpuścił kamery do środka i zaprezentował efekty mozolnych prac. Aktor nie ukrywał, że podczas projektowania lokum był prawdopodobnie sporym koszmarem dla swojej projektantki. Zadeklarowany detalista z precyzyjną wizją zamienił współpracę w architektoniczne wyzwanie.

Wszystko, co tutaj jest, jest moją inicjatywą i moim pomysłem, natomiast trzeba to przenieść na papier, no i w tym pomogła mi architektka. Jestem szczególarzem i detalistą, więc ze mną współpraca zwykle nie jest łatwa. Miałem dosyć sprecyzowaną wizję. Chciałem ciepłych odcieni, chciałem minimalizm.

— wyznał z rozbrajającą szczerością Sebastian Fabijański reporterowi „Dzień Dobry TVN”.

salon w mieszkaniu sebastiana fabijańskiego screen Dzień Dobry TVN

Salon z kolekcją klocków Lego i obrazem namalowanym przez aktora

Wywalczony na papierze minimalizm celebryty ma jednak bardzo osobisty, a miejscami zaskakujący charakter. Uwagę telewizyjnej ekipy od razu przykuł ogromny regał zajmujący całą ścianę w jasnym salonie z aneksem kuchennym. Jak się okazuje, artysta to w głębi duszy zapalony gadżeciarz. Obok elegancko ułożonych książek wyeksponował pokaźną kolekcję figurek z klocków Lego, udowadniając, że ma do siebie ogromny dystans.

Mimo stylowej wyspy kuchennej, aktor szczerze przyznał, że "nie jest mistrzem patelni". Wygląda na to, że w tej kuchni częściej niż wykwintne kolacje gości catering, ale za to jak luksusowo podany!

Równie mocnym punktem strefy dziennej jest wielkoformatowy, szalenie ekspresyjny obraz, który dominuje nad jasną przestrzenią. To wielkie dzieło wyszło spod pędzla samego gospodarza. Co ciekawe, początkowo wcale nie planował się nim chwalić na własnych ścianach.

Tak naprawdę ten obraz to nie jest kwestia jakiejś wisienki na torcie, tylko raczej potrzeba zamaskowania białej ściany. Miałem trochę inny pomysł na nią, ale znajomi i moja mama mnie namówili, żebym powiesił obraz. (...) Nie kultywowałbym tego, to nie jest jakiś obiekt moich modlitw. Bardziej jest to tak naprawdę wyraz ekspresji. Moje malowanie w ogóle polegało na tym, że ja po prostu wyrzucałem z siebie jakiś rodzaj emocji. Wszystko było spontaniczne.

— tłumaczył genezę ściennej ozdoby Sebastian Fabijański w wywiadzie dla stacji TVN.

Kolejnym przystankiem poniedziałkowej wycieczki była prawdziwa "jaskinia" artysty. To wygłuszone, w pełni profesjonalne studio nagraniowe. Niewielkie, ale bogato wyposażone pomieszczenie z ogromnym monitorem, studyjnym mikrofonem i solidnymi głośnikami to azyl, w którym gwiazdor zaszywa się, by w spokoju tworzyć swoje mroczne, hip-hopowe utwory.

Jak wygląda pokój 5-letniego Bastiana w mieszkaniu Fabijańskiego?

Choć nowoczesny salon, nowa sypialnia i muzyczne studio robią spore wrażenie, to prawdziwym sercem tego mieszkania wydaje się być przestrzeń zaprojektowana z myślą o najmłodszym domowniku. Prawdziwą wisienką na torcie telewizyjnego reportażu były odwiedziny w krainie 5-letniego syna aktora, Bastiana.

To absolutnie urocze wnętrze bije na głowę dorosły minimalizm reszty warszawskiego apartamentu. Pokoik został urządzony niezwykle przytulnie i wprost pęka w szwach od ukrytych w nim chłopięcych marzeń. Oczom widzów ukazały się liczne zabawki, wśród których dumnie prężyła się figurka kultowego Buzza Astrala oraz gigantyczny, miękki pluszowy królik.

Trzeba przyznać, że inwestycja życia aktora prezentuje się naprawdę spójnie i z pomysłem. Z takim designerskim gniazdkiem perspektywa spłacania wieloletniego kredytu hipotecznego z pewnością wydaje się choć odrobinę bardziej znośna.

Sebastian Fabijański pochwalił się apartamentem na kredyt. Internauci patrzą tylko na jeden pokój: "Przesada" [zdjęcia]
Źródło: screen Dzień Dobry TVN
Reklama
Reklama