Joanna Liszowska w 2010 roku stanęła na ślubnym kobiercu ze szwedzkim biznesmenem. Ola Serneke, którego majątek szacowano na 165 milionów koron szwedzkich, wydawał się partią idealną. Ich małżeństwo rozpadło się jednak w 2018 roku, choć gwiazda początkowo utrzymywała to w wielkiej tajemnicy. Teraz, po latach od cichego rozwodu, wychodzą na jaw nieznane dotąd fakty.
Ślub Joanny Liszowskiej i majątek szwedzkiego biznesmena
Joanna Liszowska i Ola Serneke wzięli ślub 24 lipca 2010 roku w katedrze pw. św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy. Ceremonią żyła niemal cała Polska, a wybranek aktorki imponował nie tylko pozycją, ale i gigantycznym kontem bankowym. W 2008 roku, jeszcze przed ślubem z Polką, majątek szwedzkiego biznesmena szacowany był na oszałamiające 165 milionów koron szwedzkich, co w przeliczeniu dawało ponad 56 milionów złotych. Zaledwie chwilę po hucznym ślubie aktorka w rozmowie z serwisem Plejada nie kryła swojego ogromnego szczęścia i pewności co do obranej drogi.
Raz w życiu wyszłam za mąż i nie zamierzam tego zmieniać. Mam pewność, że to wybór na całe życie i nic się w tym temacie nie zmieni. Chcę być z moim mężem do końca życia
Aktorka nie kazała długo czekać na radosne wieści — wkrótce ich luksusowa willa wypełniła się dziecięcym śmiechem. 13 maja 2011 roku, niespełna rok po ślubie pary, na świat przyszła pierwsza córka, Emma. Dwa lata później, we wrześniu 2013 roku, małżonkowie powitali na świecie drugą pociechę, Stellę. Życie potrafi jednak pisać własne, często dość przewrotne scenariusze, brutalnie weryfikując romantyczne deklaracje.
AKPA
Cichy rozwód Joanny Liszowskiej w Szwecji
Joanna Liszowska szybko przekonała się, że prawda bywa zupełnie inna, niż zakładała na początku swojej małżeńskiej przygody. Aktorka i Ola Serneke rozwiedli się w Szwecji w 2018 roku. Gwiazda, chcąc uniknąć medialnego szumu, zachowała ten fakt w ścisłej tajemnicy przed rodzimym show-biznesem. Dopiero na początku 2019 roku, gdy w kuluarach zaczęły krążyć coraz głośniejsze plotki o ich rozstaniu, postanowiła uciąć wszelkie spekulacje oficjalnym wpisem na Instagramie.
Oto naga prawda. Już blisko rok jestem po rozwodzie (w Szwecji) z daleka od wścibskich oczu i uszu. Z byłym mężem pozostajemy w bardzo przyjacielskiej, życzliwej relacji pełnej szacunku i troski o nasze córeczki. Życie dawno potoczyło się dalej. (...) Prosimy o uszanowanie naszej prywatności. Dziękujemy
Z perspektywy czasu widać, że oboje priorytetowo potraktowali dobro swoich dzieci, decydując się na kulturalne rozstanie bez publicznego prania brudów. O kulisach końca tego związku mówiło się jednak sporo, a dyplomatyczne milczenie ze strony szwedzkiego milionera tylko podsycało ciekawość opinii publicznej.
Biznesowy skandal i prawdziwy powód rozpadu małżeństwa
Ola Serneke w marcu 2021 roku znów trafił na pierwsze strony gazet, ale tym razem z powodu potężnego skandalu. W związku z ujawnieniem nieetycznych praktyk biznesowych w Szwecji wybuchła prawdziwa burza. Biznesmen zrezygnował z funkcji prezesa własnej firmy po tym, jak wyszło na jaw, że przez trzy lata anonimowo zamieszczał na forach internetowych komentarze uderzające w konkurencję. Były mąż znanej aktorki z jednej strony zarządzał budowlanym imperium, a z drugiej rzucał w sieci uszczypliwości jak zwykły troll, co dla wielu było wręcz komicznym absurdem.
Dziś emocje dawno opadły, a sam biznesmen w końcu zdecydował się na moment absolutnej szczerości. Podczas audycji w programie „Summer in P1” Ola Serneke zdradził bez owijania w bawełnę, co tak naprawdę doprowadziło do ruiny jego związku z polską aktorką. Powodem wcale nie były różnice charakterów, a brutalna proza życia pracoholika.
Głównym powodem rozwodu było to, że moja firma zajęła mi za wiele czasu. Nie mogłem być tak obecny, jak chciałem. Ani z Joanną, ani z dziećmi. I to jest wysoka cena do zapłacenia, zarówno dla mnie, jak i dla nich
Miliarder przyznał, że wielomilionowe kontrakty i bezustanna praca wygrały z czasem, który powinien był poświęcić rodzinie. Choć majątek rósł w zawrotnym tempie, cena za ten sukces okazała się najwyższa z możliwych.
Obecne relacje Joanny Liszowskiej i Oli Serneke
Joanna Liszowska i jej były mąż udowadniają dziś, że rozwód nie musi oznaczać końca bliskości. Zamiast medialnych wojen i wyciągania spraw majątkowych w sądzie, wybrali drogę pełną szacunku, co w świecie show-biznesu jest rzadkością. Ich więź wydaje się obecnie silniejsza, niż ktokolwiek by przypuszczał w momencie ogłoszenia definitywnego rozstania.
Jak donosił tygodnik "Rewia", powołując się na informacje od znajomej pary, ich relacja jest na tyle zażyła, że byli małżonkowie znów zachowują się jak małżeństwo. Wspólne spędzanie czasu, troskliwa opieka nad córkami i wzajemne wsparcie na każdym kroku sprawiły, że fani zaczęli trzymać kciuki za kolejny, niespodziewany zwrot akcji w tej historii. Czas pokaże, czy ten szwedzko-polski scenariusz doczeka się jeszcze romantycznej kontynuacji.