Urzędniczy skandal: samorządy bezprawnie żerują na żałobie! Polacy masowo "oszukują" podczas pogrzebów

Urzędniczy skandal: samorządy bezprawnie żerują na żałobie! Polacy masowo "oszukują" podczas pogrzebów

Urzędniczy skandal: samorządy bezprawnie żerują na żałobie! Polacy masowo "oszukują" podczas pogrzebów

Canva.com

Piotr Masłowski, senator RP, ujawnił szokującą prawdę o tym, jak Polacy żegnają swoich bliskich. Okazuje się, że prawo z 1959 roku to dziś martwy przepis, a obywatele wolą omijać system, by po cichu spełniać ostatnią wolę zmarłych. Teraz Ministerstwo Zdrowia wydało opinię, która dosłownie wbija w fotel dotychczasowych przeciwników zmian. Szykuje się historyczna rewolucja, która nie tylko pozwoli na pochówek poza cmentarzem, ale przy okazji uderzy w skandaliczne cenniki samorządów.

Reklama

Nowelizacja ustawy o cmentarzach. Pochówek w ogrodzie i cmentarze leśne

Do Senatu trafiła właśnie petycja, która zwiastuje wielkie zmiany w prawie pogrzebowym. Obecna ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych bezwzględnie nakazuje składanie urn wyłącznie na oficjalnych nekropoliach, co doprowadza pogrążone w żałobie rodziny do ostateczności. Ludzie mają dość i biorą sprawy w swoje ręce. O tym ukrywanym do tej pory procederze mówi wprost senator Piotr Masłowski.

Media donoszą o sytuacjach, w których ludzie, niekoniecznie celebryci, rozsypują prochy, a potem udają pochówek.

Taka "szara strefa" to niezbity dowód na to, że w prawie pogrzebowym zmiana jest absolutnie niezbędna. Dokument analizowany przez senatorów zakłada, że rozsypywanie prochów w Polsce w wyznaczonych lasach, parkach czy jeziorach przestanie być wreszcie karane. Jednak kolejne postulaty z petycji mog szokować, zwłaszcza konserwatystów: autorzy proponują pochówek w ogrodzie, pochówek na terenie prywatnym oraz innowacyjne cmentarze leśne, gdzie zamiast ciężkich, betonowych nagrobków sadzono by po prostu drzewa.

Marta nawrocka karol nawrocki w czasie pogrzebu łukasza litewki; portret łukasza litewki na tle kwiatów w czasie pogrzebu sejm.gov.pl; x.com/stefaniuk_ala

CZYTAJ TAKŻE: Marta Nawrocka otrzymała TO od Łukasza Litewki. Jej gest na pogrzebie polityka ściska serce [zdjęcia]

Rozsypywanie prochów w Polsce a zagrożenie epidemiologiczne

Dotychczas koronnym argumentem blokującym prawo pogrzebowe 2026 i ewentualne reformy było rzekome zagrożenie sanitarne. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia wydało stanowisko, które ostatecznie zamyka usta krytykom. Joanna Kujawa, reprezentująca resort, ucina spekulacje i wyznaje bez ogródek, że spopielone ludzkie szczątki: "nie stwarzają zagrożenia epidemiologicznego ani sanitarno-epidemiologicznego".

Brak jakichkolwiek przeciwskazań medycznych to zielone światło dla legalizacji rozsypywania prochów – rozwiązania, które z powodzeniem funkcjonuje już w Niemczech, Szwajcarii i Holandii. Senator Masłowski podkreśla, że ułatwienie procedur to jedyny ratunek przed całkowitym paraliżem przestrzennym gmin.

Patrzę na to także z punktu widzenia osoby, która na swoim terenie dostrzega coraz większy problem z gruntem pod cmentarze. Jeśli poruszone w petycji możliwości nie rodzą wątpliwości epidemiologicznych, powinniśmy się na nie wreszcie otworzyć.

Sprawa budzi jednak skrajne emocje. Senatorka Monika Piątkowska tonuje entuzjazm i zapowiada długą batalię:

Dotyczy ona kwestii kulturowych, religijnych, niezwykle wrażliwych, dlatego nim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, powinniśmy wyczerpać wszelkie możliwości pogłębiania wiedzy i poznać stanowiska

pogrzeb Jacka Magiery Pogrzeb Jacka Magiery / Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Stanowisko Kościoła w sprawie kremacji i rozsypywania prochów

Tam, gdzie wkracza Kościół, zaczyna się jednak prawdziwa burza. Choć kremacja w Polsce bije rekordy popularności, duchowni jednak ostro potępiają nowoczesne formy żegnania zmarłych. Jeśli chodzi o kremację zwłok przepisy kościelne są bezlitosne. Potwierdza to wydana przez Watykan instrukcja "Ad resurgendum cum Christo":

Nie należy zezwalać na rozrzucanie prochów w powietrzu, na ziemi lub w wodzie

Ks. dr Wojciech Kućko uderza w mocne tony i ocenia, że "rozsypywanie prochów na łonie natury jest sprzeczne z chrześcijańską wizją szacunku do ciała". W podobnym, bezkompromisowym stylu wypowiada się teolog Piotr Kieniewicz MIC:

Kościół nie zgadza się na rozsypywanie prochów w ogrodach pamięci ani w miejscach takich jak morza czy rzeki.

Z kolei ks. prof. Dominik Ostrowski przypomina, że choć Dykasteria Nauki Wiary wydała w 2023 r. dość liberalną zgodę dotyczącą urn w domach, na naszej ziemi wciąż obowiązuje prawo państwowe:

Watykan nie widzi tu niebezpieczeństwa herezji. Dopuszcza przechowywanie niewielkiej części prochów zmarłego. W Polsce jest to niemożliwe, bo zabrania tego prawo państwowe

Duchowny stanowczo ostrzega przed wizją rozsypywania prochów, nazywając rzeczy po imieniu – jego zdaniem "praktyka taka może być teologicznie niebezpieczna albo wręcz heretycka".

Zanim jednak politycy rozstrzygną światopoglądowy spór o dusze, w tle toczy się potężna i skandaliczna gra o nasze pieniądze.

zdjęcie trumny Edwarda Linde-Lubaszenki, w miniaturze jego córka na mównicy kościelnej Pogrzeb Edwarda Linde Lubaszenko / Fot. AKPA

Wyrok WSA opłaty cmentarne. Sądy miażdżą cenniki samorządów

Druga cmentarna rewolucja uderza prosto w wieloletnie, urzędnicze eldorado. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oraz w Warszawie wydały przełomowe wyroki, które dosłownie miażdżą lokalne cenniki. Okazuje się, że wyrok WSA opłaty cmentarne traktuje jednoznacznie: potężne kwoty pobierane za przedłużenie grobu, demontaż pomnika czy dochowanie kolejnej osoby to najczęściej całkowicie bezprawne haracze. Samorządy mogą pobierać pieniądze wyłącznie za sam akt pochówku.

Internauci nie zostawiają na zarządcach suchej nitki. W sieci kipią komentarze, w których Polacy otwarcie nazywają te cenniki wielkim skandalem, bezwstydnym wyciąganiem pieniędzy i żerowaniem na ludzkiej tragedii. Nawet zwykła ekshumacja zwłok koszty potrafiła windować do niebotycznych sum, a pogrążone w żałobie rodziny płaciły, nie mając pojęcia o urzędniczej samowolce.

Strach przed masowymi pozwami zagląda jednak urzędnikom w oczy. Sprawą zajęła się już prokuratura, która kontroluje cmentarne regulaminy m.in. w Koszalinie czy Kołobrzegu. Wygląda na to, że lata milczenia dobiegły końca, a Polacy mogą odzyskać miliony złotych.

Pogrzeb Łukasza Litewki
Źródło: Kancelaria RP
Reklama
Reklama