Tomasz Jakubiak, uwielbiany juror programu "MasterChef", zmarł 30 kwietnia 2025 roku w Atenach, przegrywając walkę z wyjątkowo rzadkim i agresywnym nowotworem. Uśmiechnięty gwiazdor przez miesiące ukrywał, że choroba bezlitośnie zaatakowała jego układ trawienny – jelita i dwunastnicę – oraz dała rozległe przerzuty do kości. Kiedy fani komplementowali, że schudł ponad 20 kilogramów, jego ciało wysyłało mylące sygnały, które uśpiły czujność nawet specjalistów.
Tomasz Jakubiak i pierwsze objawy nowotworu jelita. Dlaczego lekarze go zbagatelizowali?
Tomasz Jakubiak, kucharz, który z pasją jeździł po świecie i próbował najróżniejszych smaków, początkowo w ogóle nie podejrzewał tragedii. Uważał, że nagłe wzdęcia i bóle brzucha to po prostu ryzyko zawodowe i zwykła niestrawność, podczas gdy w środku po cichu zabijał go nowotwór. Ten przerażający brak wyraźnych ostrzeżeń zmusza do refleksji, bo przecież każdy z nas mógłby pomylić te objawy ze zwykłym zmęczeniem. Kiedy skurcze stały się nie do zniesienia, szukał ratunku u specjalistów, ale diagnoza szpitalna kompletnie minęła się z prawdą.
Nawet wylądowałem na SOR-ze. Zrobili mi badania krwi itd. i powiedzieli, że nic mi nie jest, tylko nie wziąłem osłony na jakiś antybiotyk i że prawdopodobnie przez to mam takie bóle skurczowe i mnie do domu puścili. Z biegiem czasu to się przerzuciło na kręgosłup. Moja kochana teściowa powiedziała: “Musisz iść na rezonans”. Poszedłem i wtedy się zaczęła cała przygoda
Zamiast rozpocząć leczenie, uwielbiany gwiazdor tracił cenny czas, chorując w przeraźliwej ciszy. Kiedy zszokowani fani dopytywali o jego drastycznie zmieniony wygląd, wycieńczony gwiazdor wyznał bez ogródek, z jak wielkim mrokiem musiał się wtedy mierzyć.
Nie chciałem się do tego przyznać ze względu na to, jak rodzina zaczęła cierpieć, no i też było mi wstyd. Po prostu najzwyczajniej wstyd jak dziecku było mi się przyznać do tego, że jestem chory. Niesamowite, co choroba potrafi robić w głowie. Teraz już do tego dojrzałem, staję przed wami i mówię: tak, kochani, mam nowotwór
instagram.com/tomasz_jakubiak
Rzadki nowotwór dwunastnicy i przerzuty do kości. Tomasz Jakubiak usłyszał wyrok w 2024 roku
Przełom nastąpił, gdy potężny ból zaatakował plecy, całkowicie uniemożliwiając mu normalne funkcjonowanie. Dopiero wtedy pogłębiona diagnostyka nowotworów jamy brzusznej, obejmująca m.in. tomografię komputerowa brzucha oraz kluczowy rezonans magnetyczny, odkryła przed lekarzami przerażający obraz. Prawda, którą usłyszał, mrozi krew w żyłach, a cała rodzina w jednej sekundzie straciła grunt pod nogami.
Zdiagnozowano u mnie wyjątkowo rzadki i agresywny nowotwór jelita oraz dwunastnicy, który zdążył już rozsiać się po organizmie, atakując m.in. kości, miednicę i kręgosłup. Chorobę wykryto dopiero w jej zaawansowanym stadium
Ta wiadomość zwaliła go z nóg. Świadomość, że choroba jest już w zaawansowanym, rozsianym stadium, była dla niego i jego najbliższych prawdziwym ciosem. O tym bolesnym momencie opowiedział z łamiącym serce żalem.
Lekarz powiedział: Z rezonansu wyszło, że masz bardzo mocno zjedzone kości miednicy, jakieś dwa kręgi w kręgosłupie. Nie wierzyłem w to… To był bardzo ciężki cios, którego kompletnie się nie spodziewałem. Pojechałem do domu przekazać informację żonie i dopiero tam się rozkleiłem. Ryczałem jak dziecko…
instagram.com/tomasz_jakubiak
Zbiórka na leczenie Jakubiaka. Anastazja Jakubiak przerywa milczenie o walce męża
Po brutalnej diagnozie ruszyła wycieńczająca machina medyczna: chemioterapia, żywienie pozajelitowe i gorączkowe poszukiwanie ratunku w Izraelu oraz Grecji. Aby pokryć gigantyczne koszty terapii, w styczniu 2025 roku uruchomiono zbiórkę funduszy. Anastazja Jakubiak, ukochana żona kucharza, z bólem przyznała, jak trudnym i obciążającym doświadczeniem było dla nich publiczne błaganie o pomoc.
To w jakimś stopniu jest tak naprawdę dosyć upokarzające. Prosić o pieniądze po to, żeby móc żyć i się leczyć
Choć duma cierpiała, potężna fala miłości i milionowe wsparcie od fanów zalały rodzinę, dając im niewyobrażalną siłę do dalszej walki. Kiedy MasterChef juror zdecydował się opowiedzieć o koszmarze we wrześniu 2024 roku w programie "Dzień Dobry TVN", ten heroiczny akt szczerości absolutnie roztkliwił sieć. Jego żona widziała, jak to ogromne wsparcie od internautów zasilało go w najciemniejszych chwilach na szpitalnym oddziale.
Uważam, że to był najlepszy krok. Na początku miałam obawy, ale widziałam, jak Tomek się mobilizuje, jak rozkwita, jak go to zasila. Później dostaliśmy informację od lekarza prowadzącego Tomka, że reportaż w telewizji śniadaniowej dawał ogromną otuchę innym parom i ludziom w podobnym położeniu
Fot. AKPA
Tomasz Jakubiak nie żyje. Karcinomatoza otrzewnej i leczenie, na które było za późno
Z druzgocącą stratą fani i rodzina musieli zmierzyć się 30 kwietnia 2025 roku, gdy po heroicznej walce Tomasz Jakubiak zmarł w ateńskim szpitalu. W tej niewyobrażalnej tragedii kucharz pozostawił nam jednak ważną lekcję profilaktyki, uświadamiając, jak podstępne są choroby rozwijające się w obrębie jamy brzusznej. Nawet niewinne dolegliwości mogą skrywać takie zagrożenia jak rak otrzewnej przerzutowy (czyli karcinomatoza otrzewnej), który daje o sobie znać dopiero w dramatycznym stadium.
Współczesna medycyna daje ogromną nadzieję, oferując pacjentom badanie precyzyjnego wskaźnika PCI rak czy innowacyjne leczenie HIPEC (hipertermiczna chemioterapia wewnątrzotrzewnowa), które potrafią diametralnie poprawić rokowania. Niestety, w przypadku tak zaawansowanego rozsiewu i masywnych przerzutów do kości, z jakimi mierzył się kucharz, na te nowoczesne metody ratunku było już po prostu za późno. Historia jego choroby to głośny krzyk ostrzegawczy: jeśli ból nie mija, nigdy nie zadowalaj się pierwszą uspokajającą diagnozą.