Sprawca tragedii, w której zginął Łukasz Litewka, wyszedł na wolność. Ludzie wzburzeni: "To kpina z tragedii"

Sprawca tragedii, w której zginął Łukasz Litewka, wyszedł na wolność. Ludzie wzburzeni: "To kpina z tragedii"

Sprawca tragedii, w której zginął Łukasz Litewka, wyszedł na wolność. Ludzie wzburzeni: "To kpina z tragedii"

instagram.com/teamlitewka, facebook.com/SlaskaKWP

Łukasz Litewka nie żyje, a człowiek, który wjechał w niego samochodem, właśnie wrócił do domu. 57-latek wpłacił kaucję i opuścił celę, podczas gdy wstrząśnięta rodzina uwielbianego posła przygotowuje się do pogrzebu. Ta decyzja sądu dosłownie wprawia w osłupienie i dzieli internautów.

Reklama

40 tysięcy złotych za wolność podejrzanego. Prokuratura jest wściekła

Dokładnie na 40 tysięcy złotych wyceniono wolność mężczyzny, który doprowadził do śmiertelnego potrącenia parlamentarzysty. 57-latek opuścił areszt we wtorek. Wpłacił wyznaczone poręczenie majątkowe i uniknął trzymiesięcznej odsiadki, otrzymując jedynie dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. To, co stało się w sądzie, po prostu odbiera mowę.

Śledczy nie ukrywają swojej frustracji. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, Bartosz Kilian, nie owija w bawełnę i wprost potwierdza najgorsze obawy zbulwersowanych fanów polityka.

W reakcji na pytania o aktualny stan śledztwa w sprawie wypadku, skutkującego śmiercią posła Łukasza Litewki, informuję, iż podejrzany o spowodowanie tego zdarzenia został dziś zwolniony z tymczasowego aresztowania - wobec wpłaty ustalonej przez sąd kwoty poręczenia majątkowego.

Chwilę później Bartosz Kilian uciął wszelkie spekulacje jednym, krótkim komunikatem:

W imieniu podejrzanego wpłacono poręczenie majątkowe, opuścił on dzisiaj areszt

Łukasz Litewka z dyplomem facebook.com/llitewka

Brak śladów hamowania. Prawda o wypadku w Dąbrowie Górniczej mrozi krew w żyłach

Prawda o tym, co wydarzyło się 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej, jest przerażająca. Jadący całkowicie prawidłowo poboczem Łukasz Litewka został dosłownie zmieciony z drogi. Prowadzony przez 57-latka Mitsubishi Colt zjechał na przeciwległy pas z pełnym impetem. Na asfalcie nie było ani milimetra śladu hamowania.

Sekcja zwłok nie pozostawiła złudzeń. Główną przyczyną śmierci 36-latka był obfity krwotok i rozległe obrażenia kończyn dolnych. Choć pojazd sprawcy był w pełni sprawny technicznie i jechał z dozwoloną prędkością, uderzenie okazało się śmiertelne. Sam podejrzany przyznaje się do winy, ale jego tłumaczenia budzą ogromne kontrowersje — zasłania się "niepamięcią" i rzekomą utratą przytomności.

zdjęcia z miejsca wypadku Łukasza Litewki facebook.com/SlaskaKWP

Wojna o areszt dla 57-latka. Znany mecenas przerywa milczenie

Organy ścigania nie zamierzają tak tego zostawić. Za wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym grozi do 8 lat więzienia, dlatego śledczy uważają, że areszt to jedyny słuszny krok. Prokuratura błyskawicznie reaguje i składa zażalenie na furtkę, którą zostawił sąd.

Zaskarżymy to postanowienie w części, w której sąd nałożył warunek umożliwiający zwolnienie podejrzanego w przypadku wpłaty poręczenia. Będziemy dokładać wszelkich starań, by zażalenie jeszcze dzisiaj wpłynęło do sądu

- prok. Bartosz Kilian (rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu)

Zupełnie inną wizję ma obrona kierowcy. Znany adwokat, Jacek Dubois, przerywa milczenie i ostro uderza w zapędy śledczych. Wprost zarzuca im uleganie tłumom.

Stosowanie aresztu w sytuacji wypadku komunikacyjnego, w którym istnieje podejrzenie, że do zdarzenia mogło dojść wskutek nagłego pogorszenia stanu zdrowia, jest klasycznym nadużyciem tego środka. Prawo nie powinno ulegać presji opinii publicznej

- podkreśla mec. Dubois.

Rolka wspomnienie Dody Rabczewskiej o Łukaszu litewce instagram.com/dodaqueen

Polska żegna bohatera od psów. Państwowy pogrzeb Łukasza Litewki

Zaledwie godziny dzielą nas od momentu, w którym Polska pożegna człowieka o wielkim sercu. Poseł Łukasz Litewka nie żyje, ale tysiące rodaków zapamiętają go jako "bohatera od psów". To twórca słynnej inicjatywy TeamLitewka, który podczas kampanii wyborczej zamiast własnej twarzy, umieszczał na plakatach wizerunki bezdomnych zwierząt szukających domu.

Zawsze stawał po stronie najsłabszych i walczył o lokalną społeczność swojego ukochanego Sosnowca. To właśnie tam w najbliższą środę odbędzie się pogrzeb państwowy posła Litewki. Tłumy zapłaczą nad jego grobem, podczas gdy podejrzany o spowodowanie tej niewyobrażalnej tragedii poczeka na proces w domowym zaciszu.

Łukasz Litewka nie żyje. Czym podbił serca tłumów? Łukasz Litewka swoją kampanią zaskoczył wszystkich
Źródło: facebook.com/llitewka
Reklama
Reklama