Jacek Braciak wprawił Polskę w osłupienie szczerym wyznaniem o swoim synu. Konrad, który urodził się jako Jadwiga, przeszedł mastektomię w całości opłaconą przez sławnego ojca, ale to jego słowa o "marzeniu o raku piersi" wywołały w sieci prawdziwy skandal. Internauci nie mają litości i bez ogródek oceniają szokujące wyznanie 29-latka."
Jacek Braciak – kariera, partnerki i dzieci aktora
Jacek Braciak to aktor znany z takich głośnych produkcji jak „Kler”, „Róża” czy serial "Rodzinka.pl". Choć na ekranie bryluje od lat, jego życie prywatne jest równie mocno komentowane. Pierwszą żoną gwiazdora była Ilona Braciak, z którą aktor doczekał się dwóch córek: Zofii i Jadwigi (która dzisiaj jest Konradem).
Później aktor wchodził w kolejne medialne relacje. Był w wieloletnim związku z aktorką, którą była Maja Hirsch. Z tego związku narodziła się jego najmłodsza córka, Marysia. Gwiazdor spotykał się również z Agatą Buzek. Temat wyszukiwany w sieci jako Jacek Braciak dzieci powrócił na czołówki portali ze zdwojoną siłą, gdy aktor zdecydował się na całkowicie niespodziewany krok i opowiedział o korekcie płci w swojej rodzinie.
AKPA
Konrad Braciak o coming oucie i reakcji ojca
W listopadzie 2021 roku aktor postanowił przerwać milczenie. Na łamach magazynu "Zwierciadło" ujawnił, że jego dziecko to osoba transpłciowa. Wprost przyznał, że "kiedyś miał córkę Jadwigę, teraz ma syna Konrada". Te słowa natychmiast obiegły wszystkie serwisy plotkarskie.
Jestem ojcem dwóch córek i syna. Dlatego, że moja córka okazała się mężczyzną w swej istocie, w swoim wnętrzu, myśleniu, więc w tej chwili mam syna. Miałem kiedyś córkę, Jadwigę, a teraz mam syna Konrada. I tak, myślę, że moje dzieci to ludzie wolni
Jak na te słowa zareagował sam Konrad Braciak? 29-latek nie krył gigantycznego wzruszenia. Choć początkowo publiczny coming out padł bez jego wiedzy, ojcowskie wsparcie na łamach prasy okazało się dla niego bezcennym dowodem miłości.
Dobrze się stało. Miałem łzy w oczach, gdy tata powiedział mi o wywiadzie. Nie potrzebowałem tego, bo wiedziałem, że tata się mnie nie wstydzi, jednak był to ogromny wyraz akceptacji. Tym bardziej że dany publicznie
Na zdj.: Konrad Braciak, Fot. AKPA
Skandaliczne wyznanie syna Jacka Braciaka o raku piersi
Syn Jacka Braciaka poszedł za ciosem i wkrótce sam usiadł przed kamerami. Wystąpił w popularnym podcaście "7 metrów pod ziemią", który prowadzi Rafał Gębura. To właśnie tam padły słowa, które dosłownie wbiły słuchaczy w fotel. Opowiadając o cierpieniu w obcym ciele, 29-latek wyznał wprost, że marzył o zachorowaniu na raka, by móc w ten sposób legalnie usunąć biust.
Tzw. "jedynki", czyli mastektomii, zapragnąłem, zanim zorientowałem się, że jestem trans (...) Marzyłem o tym, żeby się dowiedzieć, że mam raka piersi, bo wtedy nie było odwrotu. Potem dowiedziałem się, że w Polsce przy podwójnej mastektomii w przypadku raka piersi jest obowiązkowa i finansowana przez NFZ również rekonstrukcja wcześniejszego stanu rzeczy
Te słowa podziałały na ludzi jak płachta na byka. W sieci zawrzało, a internauci nie zostawili na mężczyźnie suchej nitki. Głos zabrały oburzone pacjentki onkologiczne i ich rodziny. Komentarze kipią od złości: "Moja mama przechodziła przez raka piersi, po usłyszeniu tego, co powiedział, zrobiło mi się dosłownie niedobrze". Inna internautka uderzyła wprost: "Mówienie o tym temacie w taki sposób jest przejawem braku empatii". Kobiety po amputacjach grzmiały, że opowieści o rzekomo obowiązkowej i darmowej rekonstrukcji piersi przez NFZ to kompletne bzdury, wylewając w komentarzach ogromny żal.
Fot. AKPA
Mastektomia i naga sesja Konrada Braciaka w magazynie "Replika"
Kontrowersyjne "marzenie o chorobie" ostatecznie nie było mu potrzebne, bo drogą do nowego życia okazał się portfel sławnego ojca. Jacek Braciak w całości sfinansował prywatny zabieg swojego syna. Kosztowna mastektomia pozwoliła młodemu mężczyźnie wreszcie zaakceptować siebie. Dowodem na tę metamorfozę była absolutnie naga sesja zdjęciowa.
Konrad Braciak zrzucił ubrania do kalendarza dla społeczności LGBTQIA, który wydał magazyn Replika. Pozując dumnie z bliznami po operacji, uderzył w krytyków i opowiedział o wsparciu swojego partnera, Pawła. Nie gryzł się przy tym w język.
Wiedziałem, że pozowanie nago i pokazanie zdjęcia publicznie wzmocni mnie. Jestem dumny z ciała, które tak długo było dla mnie (i nadal bywa) źródłem bólu i powodem traum. Poza tym nic tak nie wkur*** transfobów jak widok szczęśliwej osoby transpłciowej. Rzeczywiście, po sesji foto, na którą przyszedłem z moim partnerem Pawłem, czułem pewność siebie, poczułem się odważny
To szokujące i głośne zdjęcie 29-latek postanowił zadedykować innym osobom transpłciowym w Polsce, zostawiając ich z mocnym przekazem.
To zdjęcie dedykuję trans mężczyznom, którzy pomogli mi znaleźć w sobie odwagę i wszystkim osobom transpłciowym odwagi potrzebującym