Ksiądz Grzegorz Chirk z parafii Świętej Rodziny w Tomaszowie Mazowieckim chwycił za maszynkę do golenia tuż po zakończeniu niedzielnego nabożeństwa. Duchowny w radykalny sposób dołączył do gigantycznej akcji charytatywnej, którą rozkręcili Łatwogang i Bedoes 2115. Zbiórka na rzecz dzieci chorych na nowotwory zebrała już ponad 250 milionów złotych. Ten bezprecedensowy gest w murach kościoła natychmiast wywołał lawinę komentarzy w całej Polsce.
Ks. Grzegorz Chirk i Damian Żurek ogolili głowy po mszy w Tomaszowie Mazowieckim
Akcja miała miejsce w kościele księży filipinów podczas Mszy Świętej Ostatnia Szansa. Kiedy tylko z ust kapłana wybrzmiało ostatnie "Amen", do akcji wkroczyły obecne w świątyni fryzjerki, a maszynki poszły w ruch. Ks. Grzegorz Chirk postanowił fizycznie wesprzeć zbiórkę na fundację Cancer Fighters, pozbywając się owłosienia na oczach wiernych. Jak sam przyznał, wcześniej obserwował bicie rekordów w internecie, ale czuł, że samo wpłacenie pieniędzy to za mało.
Dołożyłem swoją cegiełkę, ale ciągle zostawało pytanie: jak zrobić coś więcej? Jak naprawdę dołączyć do tego dobra, które dzieje się na taką skalę? I dopiero dziś, podczas Mszy Świętej ‘Ostatnia Szansa’, przyszła bardzo konkretna myśl: że nie możemy tylko patrzeć, że powinniśmy zrobić coś razem. I to był moment.
Za przykładem kapłana poszło aż jedenastu mężczyzn zgromadzonych na nabożeństwie. Wśród ochotników znalazł się Damian Żurek, utytułowany polski łyżwiarz szybki i olimpijczyk z Mediolanu. Całe wydarzenie zbiegło się z rocznicą otwarcia miejscowego hospicjum, współpracującego z Fundacją Gajusz, które pomogło już setkom pacjentów.
I właśnie ta dwunastka zrobiła kolejny krok. Poprosiliśmy obecne w kościele fryzjerki o gest solidarności. Żeby nas po prostu… obcięły. A my w tym czasie zachęcaliśmy wszystkich, żeby dorzucili swoją cegiełkę do tej zbiórki. Prosty gest. Ale bardzo prawdziwy. Bo dobro się nie kończy. Dobro się przekazuje dalej. Dziś wspieramy tych, którzy pomagają dzieciom. Bo to właśnie oni kiedyś ustawili mnie na tej drodze. A ja dziś dziękuję. Za wszystko. I zaczynam ten tydzień z ogromną wdzięcznością.
Rafał Główczyński zebrał fortunę dla Cancer Fighters. "Ksiądz z osiedla" pokazał nową fryzurę
Tomaszów Mazowiecki to jednak niejedyny punkt na mapie Polski, gdzie duchowni wsparli pomoc chorym na nowotwory. Znany w sieci jako Ksiądz z osiedla, czyli Rafał Główczyński, założył własną skarbonkę dla fundacji Cancer Fighters. Postawił internautom jasne wyzwanie: jeśli licznik wskaże 10 tysięcy złotych, on sam goli się na łyso.
Założyłem skarbonkę z myślą o tych, co pisali, że chcą pomóc, a nie mogą przyjść. Całą zebraną kwotę przeznaczymy na Cancer Fighters. [...] Jak uzbieramy 10 tys. zł, to golę się na łyso.
Szczęka opada! Zbiórka charytatywna przerosła najśmielsze oczekiwania, a na konto wpłynęło niemal 43 tysiące złotych, co dało imponujące 430% zakładanej normy. Kapłan dotrzymał słowa i zrelacjonował swoją wizytę w salonie fryzjerskim na Instagramie. W sieci natychmiast zawrzało, a pod postem kapłana posypały się bezlitosne żarty.
Teraz wygląd idealnie pasuje do nazwy księdza z osiedla
Teraz boję się podejść pod trzepak
Teraz zaoszczędzi na fryzjerze
instagram.com/halotupolsat
Narodowy zryw gwiazd. Katarzyna Nosowska, Maciej Kurzajewski i inni wspierają zbiórkę na nowotwory
Ogolenie głowy na łyso przez księży wpisuje się w prawdziwy narodowy zryw gwiazd, który ogarnął cały kraj. Do akcji zainicjowanej przez internetowych twórców włączyli się celebryci ze wszystkich branż polskiego show-biznesu. Swoje włosy w ramach pięknego gestu solidarności pożegnali między innymi Maciej Kurzajewski, Kevin Mglej, a nawet panie: Katarzyna Nosowska i Blanka Lipińska.
Ten niecodzienny trend udowadnia ogromną siłę internetu w niesieniu pomocy onkologicznej. Włosy z czasem odrosną, ale kosmiczna kwota zebrana przez darczyńców realnie zmieni los dzieci na oddziałach szpitalnych. Wspólne działanie Polaków pokazało, że w obliczu tak szlachetnego celu nie ma rzeczy niemożliwych.
kościół