Natalia Siwiec po raz kolejny udowadnia, że czas się dla niej zatrzymał. Celebrytka zaprezentowała kadry z rajskiej wyspy Holbox, na których pręży wysportowane ciało w skąpym bikini. Autorem sesji jest nie kto inny, jak jej mąż, Mariusz Raduszewski.
Spontaniczna sesja na Holbox. Mariusz Raduszewski chwycił za aparat
Choć Natalia Siwiec na co dzień mieszka w Meksyku, wciąż potrafi zaskoczyć nowymi ujęciami z raju. Tym razem padło na malowniczą wyspę Holbox. To właśnie tam powstała sesja zdjęciowa na plaży, którą w pełni zrealizował jej mąż.
Celebrytka przyznała, że Mariusz Raduszewski musiał ją namawiać na pozowanie. Efekt? Sesja, która z miejsca stała się hitem sieci. Między małżonkami wciąż iskrzy, co doskonale widać na tych dynamicznych kadrach.
Gwiazda podzieliła się kulisami powstawania zdjęć na Instagramie:
Bardzo długo już nie pozowałam Mariuszowi. Byliśmy na Holbox namówił mnie i się cieszę, bo wyszły z tego super zdjęcia. Ostatnie dwa kocham!!! A jak wam się podobają?
instagram.com/nataliasiwiec.official
Mięśnie ze stali i styl boho. Tak prezentuje się Natalia Siwiec w bikini
Jednak to nie krajobrazy przyciągają wzrok, a imponujące ciało Natalii Siwiec. Gwiazda zaprezentowała mięśnie brzucha, których mogłaby jej pozazdrościć niejedna trenerka fitness. Geometryczne, biało-czarne bikini idealnie wyeksponowało jej stalową formę i opaleniznę.
Stylizację dopełnił pleciony kowbojski kapelusz z białym kwiatem, nadając całości drapieżny, meksykański look. Natalia wygląda tu jak rasowa amazonka. Jej figura to dowód na to, że gwiazdy w bikini mogą wyglądać nie tylko kobieco, ale i atletycznie.
instagram.com/nataliasiwiec.official
„Bogini!” – internet zapłonął po publikacji zdjęć
W komentarzach pod postem rozpętało się prawdziwe szaleństwo. Internauci nie szczędzili zachwytów nad formą gwiazdy, nazywając ją „absolutną boginią”. Takie klasyczne, gorące ujęcia wciąż wywołują u fanów największe emocje.
Sama Natalia Siwiec również nie kryje zadowolenia z efektów pracy męża, wskazując swoje ulubione kadry:
Ostatnie dwa kocham!
Luksusowe życie w Meksyku to chleb powszedni
Mariusz Raduszewski i jego żona na co dzień pławią się w luksusach, a takie sesje to dla nich chleb powszedni. Meksyk stał się ich prywatnym wybiegiem, gdzie każda chwila wygląda jak wyjęta z katalogu ekskluzywnego biura podróży.
Patrząc na te zdjęcia, trudno nie zauważyć, że tamtejszy klimat wybitnie służy całej rodzinie. A wam jak podoba się Natalia w wersji "fitness boho"?