Na Instagramie jej życie wygląda jak bajka – luksusowe podróże, piękny dom i wpatrzony w nią mąż, Roger Salla. Jednak pod tą idealną maską Karolina Pisarek ukrywała prawdziwy dramat. Śmierć ukochanego dziadka sprawiła, że bańka pękła, a modelka podzieliła się wstrząsającym wyznaniem. Gwiazda "Top Model" dosłownie niknie w oczach, a jej walka o zdrowie psychiczne toczy się z dala od blasku fleszy.
Cios prosto w serce. Karolina Pisarek w żałobie
28 stycznia Karolina Pisarek przekazała druzgocącą wiadomość o śmierci swojego dziadka, który odszedł dzień wcześniej. Dla modelki, dla której rodzina jest absolutnym fundamentem, był to cios, który zwalił ją z nóg.
Więź, jaka łączy Karolinę z dziadkami, jest nierozerwalna. Fani doskonale pamiętają wzruszające chwile w programie "Taniec z gwiazdami", gdzie modelka zaprosiła na parkiet swoją babcię, spełniając jej wielkie marzenie. Wtedy mówiła z dumą:
Jestem wdzięczna, że moja babcia tutaj była i to ona załatwiła mi pierwszą dziesiątkę w tym programie. Mamy na pamiątkę fajne video. Jej marzenie spełnione, moje marzenie spełnione.
Wczoraj odszedł mój kochany dziadzia. Bardzo proszę o modlitwę za niego. Niech spoczywa w pokoju... To nie jest dla mnie łatwy czas. Wyciszam się na parę dni.
Karolina Pisarek/instagram
Szokujące wyznanie o wadze Karoliny Pisarek wstrząsnęło siecią.
Cisza nie trwała jednak długo, bo emocje musiały znaleźć ujście. Modelka wróciła na InstaStories z wyznaniem, które zaniepokoiło jej fanów. Karolina Pisarek schudła drastycznie w ciągu zaledwie dwóch tygodni, a stres dosłownie "zjada" ją od środka.
Przez ostatnie dwa tygodnie ze stresu schudłam do wagi, jaką miałam w wieku 17 lat.
Dla profesjonalnej modelki ciało jest narzędziem pracy, ale w obliczu takiej tragedii, priorytety uległy całkowitej zmianie. Karolina przyznała, że jej dieta poszła w odstawkę. Zamiast zdrowych posiłków, sięga po pączki, czekoladę i chipsy. To jej sposób na przetrwanie i "odchamienie" psychiki, która nie radzi sobie z natłokiem emocji.
Może to nie najlepszy sposób, ale szczerze? Co z tego. Od kilku dni jem pączki, czekoladę i chipsy. Moja psychika potrzebuje się odchamić. [...] Aktualnie terapia i małe sprawianie sobie przyjemności. nie do końca pasujące do mojego zdrowego lifestyle’u. Ale takie dni też są potrzebne. Dbajcie o siebie.
Instagram.com/karolina_pisarek
Czarna seria i plany powiększenia rodziny. To trwa od roku
Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że śmierć dziadka to tylko wierzchołek góry lodowej. Karolina Pisarek zdradziła, że od ponad roku toczy walkę z przeciwnościami losu, o których na razie nie jest w stanie mówić.
Od ponad roku walczę z przeciwnościami losu. Są to sytuacje, o których nie mówię, bo najzwyczajniej mam gulę w gardle i łzy napływające do oczu. Może kiedyś znajdę w sobie siłę i odwagę, by mówić o niektórych sytuacjach.
Dramat rozgrywa się w momencie, gdy para – Karolina i jej mąż Roger Salla – otwarcie mówili o planach powiększenia rodziny. Żegnanie bliskich w chwili, gdy myśli się o nowym życiu, jest podwójnie bolesne.