Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach na co dzień żyją w warszawskim pędzie, gdzie kalendarz pęka w szwach, a błysk fleszy jest na porządku dziennym. Jednak gdy tylko mogą, rzucają wszystko i uciekają do swojej leśnej twierdzy. Czerwona cegła, prywatne jezioro i cisza, która aż dzwoni w uszach – tak wygląda ich azyl. Zapomnijcie o katalogowych, bezdusznych wnętrzach. Tutaj rządzi klimat, którego nie kupicie w sieciówce, a aranżacyjne rozwiązania u ich córki to prawdziwa lekcja stylu.
Leśna twierdza z czerwonej cegły. Zapomnijcie o tujach pod sznurek
Choć rezydencja rodziców imponuje rozmachem, to dom, w którym urzędują Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach, zachwyca detalami. To właśnie tutaj widać artystyczną duszę właścicieli. Prawdziwym sercem domu jest taras, który wygląda jak wyjęty z najlepszych magazynów wnętrzarskich.
Centralny punkt? Murowany kominek z cegły. Ale uwaga – zamiast trzaskającego ognia, gospodyni ustawiła w palenisku czerwone pelargonie. To genialny w swojej prostocie zabieg, który dodaje przestrzeni koloru. Aranżacja tarasu sprzyja leniuchowaniu: znajdziemy tu wygodne, szare sofy z miękkimi poduchami i wiklinowe siedziska.
Wchodząc do środka, trafiamy do królestwa jasnych barw. Nowoczesna kuchnia z białymi frontami i solidnym, drewnianym blatem roboczym to dowód na to, że mniej znaczy więcej. Jedna ze ścian wykończona jest jasną cegłą dekoracyjną, co świetnie koresponduje z zewnętrzną elewacją porośniętą gęstą roślinnością.
Aleksandra Kwaśniewska/instagram
Winylowe płyty i skrzynia, której zazdroszczą fani. Detale robią różnicę
Jak mieszkają Kwaśniewscy i Badachowie? Przede wszystkim – z duszą. W pokoju dziennym nie znajdziecie złotych klamek. Jest za to duży, drewniany stół, przy którym toczy się życie towarzyskie. Uwagę przykuwa otwarty regał, szczelnie wypełniony książkami i płytami winylowymi. Wyobrażacie sobie te wieczory z trzaskiem winyla w tle i widokiem na las?
Jednak największy hit aranżacyjny to coś z zupełnie innej beczki. W domu znajduje się masywna drewniana skrzynia w stylu vintage, pokryta szlachetną patyną, która pełni funkcję ławki. To absolutny must-have dla fanów rustykalnego szyku i dowód na to, że wnętrza domów gwiazd mogą być przytulne i "dla ludzi". Nawet psy mają tu swoje królewskie posłania, bo w tej rodzinie zwierzęta traktowane są jak pełnoprawni domownicy.
I pomyśleć, że to wszystko zaledwie kilka godzin drogi od Warszawy.