Zaskakujące zakończenie sagi rozwodowej Kubickiej i Barona. Wyciekły kluczowe informacje

Zaskakujące zakończenie sagi rozwodowej Kubickiej i Barona. Wyciekły kluczowe informacje

Zaskakujące zakończenie sagi rozwodowej Kubickiej i Barona. Wyciekły kluczowe informacje

facebook.com/baronaleksander

Sandra Kubicka i Alek Baron od miesięcy wodzą fanów i media za nos. Po fali spekulacji, wycofanych pozwach i bolesnych wyznaniach o kryzysie, w końcu nastąpił przełom. Wiemy, kiedy para spotka się na sali rozpraw, by ostatecznie zakończyć swoje małżeństwo. To nie były tylko plotki.

Reklama

Sandra Kubicka i Alek Baron jednak się rozwodzą. Sąd wyznaczył termin

Koniec spekulacji, domysłów i prawnych uników dotyczących rozwodu Kubickiej i Barona. Jeszcze 6 stycznia redakcja "Faktu" informowała o braku wyznaczonego terminu, co tylko podsycało plotki o możliwym pojednaniu. Dziś jednak sytuacja zmienia się o 180 stopni.

Jak podaje serwis Pudelek.pl, sąd w końcu wyznaczył datę pierwszej rozprawy rozwodowej, która ma definitywnie zakończyć burzliwe małżeństwo Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiwa-Barona. Para spotka się na sądowym korytarzu już 25 lutego 2026 roku.

Fani przecierali oczy ze zdumienia, gdy w maju 2025 roku pierwsza sprawa rozwodowa pary została niespodziewanie umorzona. Tym razem jednak wygląda na to, że klamka zapadła. Drugi pozew, złożony pod koniec listopada 2025 roku, doprowadził do wyznaczenia konkretnej daty.

Sandra Kubicka z synem w szpitalu instagram.com/sandrakubicka

"To był mój najgorszy rok". Bolesne wyznanie Sandry Kubickiej

Zanim jednak doszło do wyznaczenia lutowej daty, Sandra Kubicka postanowiła przerwać milczenie. Prawda okazała się znacznie smutniejsza niż zdjęcia z Instagrama. W sylwestrowym wpisie modelka obnażyła "czarną serię", która spadła na nią w 2025 roku.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Sandra Kubicka (@sandrakubicka)

W swoim poruszającym podsumowaniu napisała wprost:

Próbowałam zrobić piękne podsumowanie 2025 roku tak jak inni, pełne sukcesów i uśmiechów, ale nie udało mi się. [...] To nie był mój rok i nie będę się łudzić ani wciskać wam kitu o best year ever, bo ja go głównie przepłakałam. Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą. To był chyba szczerze mój najgorszy rok w życiu i jedyne, co chcę z niego pamiętać, to chwile z moim synem.

Aleksander Baron chwali się wspólną sesją z synem i wbija szpilę Kubickiej. Tak teraz wygląda Leonard
Źródło: instagram.com/alekbaron
Reklama
Reklama