Choć na sali zasiadły największe legendy polskiego kina, to właśnie 25-letnia Iga Lis skradła całą uwagę fotoreporterów. Młoda reżyserka i dokumentalistka udowodniła, że na czerwonym dywanie czuje się równie pewnie, co za kamerą. Córka Kingi Rusin i Tomasza Lisa przyćmiła kinowych weteranów, udowadniając, że w branży zaczyna grać na własnych zasadach.
Iga Lis zachwyciła na gali Orłów 2026. Wyglądała jak ikona kina
Gdy Polska Akademia Filmowa po raz 28. wręczała swoje najważniejsze nagrody, w Teatrze Polskim w Warszawie zjawili się najwybitniejsi twórcy. Jednak to Iga Lis sprawiła, że wszystkie obiektywy były skierowane tylko na nią. Była modelka zachwyciła prostotą, która mocno odcinała się od typowych, krzykliwych kreacji.
Na czerwonym dywanie zaprezentowała się w wieczorowej sukni łączącej klasykę z nowoczesnością. Jej ubiór składał się z dopasowanego gorsetu wykończonego czarną koronką oraz gładkiej, satynowej spódnicy, która podkreślała szczupłą sylwetkę. Całość uzupełniał bardzo delikatny makijaż oraz swobodnie pofalowane włosy.
Ten minimalistyczny, ale niezwykle trafiony wybór wprost zachwycił specjalistów od wizerunku. Ekspertka modowa i dziennikarka Anna Kolbusz nie szczędziła młodej gwieździe komplementów:
Iga Lis, była modelka i młoda reżyserka, zachwyciła na czerwonym dywanie podczas gali Polskie Nagrody Filmowe Orły 2026 swoją naturalną urodą i perfekcyjną stylizacją. Jej lekki, świetlisty makijaż w stylu no-makeup idealnie podkreślał naturalne piękno, a delikatnie pofalowane włosy dodawały całości subtelnej elegancji. Wieczorowa, długa suknia łączyła klimat retro z lekkim, księżniczkowym charakterem – koronkowy gorset w beżowym odcieniu z czarną koronką i czarna satynowa spódnica podkreślały szczupłą sylwetkę Igi. Stylizację uzupełniały złote kolczyki z perłą, które były jedynym dodatkiem, podkreślając minimalistyczny i zarazem ikoniczny charakter całego looku. Całość emanowała współczesną elegancją w połączeniu z klasycznym retro szykiem, robiąc ogromne wrażenie na gościach gali
Fot. Podlewski/AKPA
Nie tylko uroda. Iga Lis nominowana za film "Bałtyk"
Obecność Igi Lis na ceremonii nie ograniczała się jednak wyłącznie do pozowania na ściance. Twórczyni, której prywatnie partneruje raper Taco Hemingway, zjawiła się tam przede wszystkim jako pełnoprawna autorka. Jej pełnometrażowy film dokumentalny Bałtyk przyniósł jej wyróżnienie w kategorii Odkrycie roku Orły.
Absolwentka historii na londyńskiej uczelni udowodniła, że potrafi zamienić modeling na ambitne kino z ogromnym sukcesem. Jej obraz zebrał rewelacyjne recenzje i był pokazywany na festiwalach w Polsce, Francji czy USA. Choć ostatecznie statuetkę w kategorii Odkrycie Roku zdobyła Emi Buchwald (za film "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej"), to właśnie nazwisko Igi budziło tego wieczoru największe zainteresowanie.
Z pewnością była to jedna z najbardziej wyczekiwanych postaci całej imprezy. Dawniej postrzegana przez wielu po prostu jako córka znanych dziennikarzy, dziś stawia twarde kroki w zawodzie reżyserki.
Fot. Podlewski/AKPA
Orły 2026. Kto jeszcze świętował tej nocy?
Oczywiście emocje budziły nie tylko stylizacje gwiazd Gala Orłów, ale przede wszystkim ostateczne werdykty Akademii. Śledząc wyniki Orły 2026, trudno nie zauważyć dominacji jednego tytułu. Głośny "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego zdobył najwięcej nagród, startując z pulą aż 13 nominacji.
Wśród nagrodzonych aktorów znalazł się Andrzej Konopka, który odbierając statuetkę, rzucił ze sceny do reżysera, by ten "dzwonił do Stuhra". Swoje chwile triumfu świętowali również twórcy filmu "Franz Kafka" w reżyserii Agnieszki Holland.
Jednak to moment wręczenia honorowej statuetki wywołał absolutnie największe wzruszenie na sali. Krystyna Janda odebrała nagrodę za Osiągnięcia życia, co spotkało się z ogromną owacją widowni. Co najbardziej poruszające, ta legenda kina, pomimo wielu nominacji w przeszłości, dostała Orła po raz pierwszy w swojej bogatej karierze.
To właśnie takie momenty najlepiej obrazują to coroczne święto, w którym wybitni weterani spotykają się z nową falą młodych twórców. Iga Lis ostatecznie udowodniła tego wieczoru, że przestała być jedynie córką swoich rodziców, a stała się w pełni autonomiczną siłą w polskim kinie.