Brawa dla tego pana! Były major z Ukrainy i tajemniczy senior uratowali polskie dzieci. "Były już po szyję w wodzie"

Brawa dla tego pana! Były major z Ukrainy i tajemniczy senior uratowali polskie dzieci. "Były już po szyję w wodzie"

Brawa dla tego pana! Były major z Ukrainy i tajemniczy senior uratowali polskie dzieci. "Były już po szyję w wodzie"

facebook.com/witold-szablowski-notatnik-reportera

Wystarczył ułamek sekundy, by zabawa na zamarzniętym Kanale Bydgoskim zamieniła się w walkę o życie dwóch 9-latek. Mroźna woda wciągała siostry coraz głębiej, a wokół nie było prawie nikogo. Gdyby nie refleks dwóch mężczyzn – byłego ukraińskiego policjanta i tajemniczego seniora – doszłoby do tragedii, o której mówiłaby cała Polska.

Reklama

Dramatyczne sceny w rejonie Okola. Lód pękł pod stopami dzieci

Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 stycznia 2026 roku, krótko przed godziną 11:30. Lód pękł dokładnie w rejonie V śluzy, nieopodal Biznes Parku Okole na Kanale Bydgoskim. Dwie 9-letnie siostry – bliźniaczki – weszły na taflę, która z pozoru wyglądała na stabilną.

W jednej chwili zabawa zamieniła się w koszmar. Lód załamał się pod ciężarem dzieci. Dziewczynki wpadły do wody i natychmiast znalazły się w śmiertelnej pułapce, zanurzone po szyję w lodowatym nurcie. Wszystko to widział z mostu Oleksandr Bolotow.

Zobaczyłem w odległości jakichś 30-40 metrów, że na lodzie znajdują się te dziewczynki. Najpierw lód załamał się pod jedną, potem pod drugą z nich.

Ukraińsko-polska akcja ratunkowa. Gałąź i szalik zamiast specjalistycznego sprzętu

Oleksandr Bolotow to nie przypadkowy przechodzień, ale były major ukraińskiej policji ze Słowiańska. Doświadczenie w służbach sprawiło, że nie stracił zimnej krwi. Natychmiast zbiegł z mostu, alarmując jedyną osobę, którą widział w pobliżu.

Był to starszy mężczyzna, około siedemdziesiątki, być może bezdomny, z brodą związaną w kucyk. Panowie, choć się nie znali, zadziałali jak zgrany zespół ratowniczy. Gdy Oleksandr szukał sposobu na dosięgnięcie dzieci, tajemniczy Grzegorz zaoferował pomoc.

Zacząłem krzyczeć, by pomógł. Wtedy on przybiegł w naszym kierunku. Złapałem gałąź, którą wyciągnąłem w stronę dziewczynki, żeby im pomóc. Obie były zanurzone w wodzie po szyję

W ruch poszła nie tylko gałąź, ale i szalik starszego mężczyzny. Dzięki tej improwizowanej linie ratunkowej bliźniaczki zostały wyciągnięte na brzeg. Były przemoczone i przerażone, ale żywe.

CZYTAJ TAKŻE: Tragedia pod kościołem w Nowosielcu. 6-latek przejechany na oczach rodziców, senior zmarł na miejscu

Kim jest bohater z Ukrainy? "Pomaganie to była moja praca"

Oleksandr Bolotow nie uważa się za bohatera, choć Bydgoszcz jest innego zdania. Mężczyzna, który obecnie pracuje w Polsce jako kierowca, twierdzi, że zadziałał instynktownie. Jego skromność jest równie wielka, jak odwaga.

Pewnie dlatego bez chwili wahania zdecydowałem się pomóc, bo pomaganie ludziom to była moja praca. (...) To był odruch, nie namyślałem się, nie było na to czasu, po prostu ruszyłem im na pomoc

Wdzięczność chce wyrazić całe miasto. Radny Marek Jeleniewski zaprosił pana Oleksandra na spotkanie z prezydentem Rafałem Bruskim. Włodarz miasta planuje wręczyć ratownikowi "upominek związany z Bydgoszczą", by ten gest został zapamiętany na lata. Drugi z bohaterów, tajemniczy senior z kucykiem, zaraz po akcji odszedł w swoją stronę i pozostaje anonimowy.

Policja ostrzega: "Bezpieczny lód jest tylko na lodowisku"

Na miejsce dotarły służby ratunkowe, w tym trzy zastępy straży pożarnej, ale dzięki błyskawicznej reakcji cywilów najgorsze już minęło. Policjanci nie owijają jednak w bawełnę – Kanał Bydgoski to zdradliwy akwen. Zmienny nurt sprawia, że lód jest tam wyjątkowo nietrwały.

Jedyny bezpieczny lód to ten na sztucznym lodowisku. (...) Lód nigdy nie daje gwarancji bezpieczeństwa, zwłaszcza na rzekach, kanałach i zbiornikach o zmiennym nurcie wody

Dziewczynki bezpiecznie wróciły do domu pod opiekę ojca, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ta historia zakończyła się happy endem, ale powinna być głośną przestrogą dla wszystkich mieszkańców Bydgoszczy. Widząc zagrożenie na lodzie, dzwońmy pod numer 112 – następnym razem bohater może nie znaleźć się w pobliżu.

Rok po bajkowym weselu Roxie znów ślubowała. Roksana Węgiel i Kevin Mglej odnowili przysięgę małżeńską.
Źródło: facebook.com/roxiewegiel
Reklama
Reklama