Anna Popek znów na językach i to w jakim stylu! Gwiazda TV Republika postanowiła wejść w rolę matrymonialnej ekspertki, komentując głośny ślub nastoletniej Viki Gabor. Dziennikarka, która sama ma za sobą zakończone rozwodem 16-letnie małżeństwo, nie tylko zachwyca się wczesnym ożenkiem, ale przy okazji bezlitośnie przejechała się po kobietach po trzydziestce. W sieci zawrzało.
Romski ślub Viki Gabor podzielił Polskę
Wiadomość o tym, że 18-letnia Viki Gabor i o rok starszy Giovanni Trojanek wzięli ślub, zelektryzowała media. Nie była to jednak typowa ceremonia w blasku fleszy, ale tradycyjny, symboliczny obrzęd, o którym poinformował dziadek pana młodego. Jak zdradził Bogdan Trojanek, młodzi "uciekli sobie", kontynuując tradycję swoich przodków i nie łamiąc przy tym prawa romskiego.
Kontrast jest uderzający. Z jednej strony mamy zwyciężczynię Eurowizji Junior, która podbija listy przebojów, a z drugiej — "cygańskie wesele" i kultywowanie starych zwyczajów, takich jak aranżowane porwania panien. Choć ceremonia nie ma mocy prawnej, dla społeczności romskiej Viki Gabor jest już żoną. Niestety, fala hejtu była tak potężna, że Bogdan Trojanek musiał usunąć nagrania z sieci, by chronić spokój zakochanych nastolatków.
instagram.com/vikigaborofficial
Anna Popek zachwycona wczesnym zamążpójściem. "18 lat to super wiek"
Podczas gdy internauci debatowali nad słusznością decyzji młodej gwiazdy, Anna Popek postanowiła wylać kubeł zimnej wody na krytyków. W wywiadzie dla serwisu Kozaczek.pl dziennikarka uderzyła w tony biologiczne, argumentując, że kobieta powinna rodzić dzieci, gdy jest w "sile wieku". Prezenterka TV Republika przekonuje, że pełnia możliwości fizycznych i psychicznych przypada właśnie na okres tuż po osiemnastce.
Jako dowód przytacza historię swojej babci Małgorzaty, która wyszła za mąż w wieku 18 lat, a dwa lata później była już matką. Anna Popek zauważa też przytomnie, że bogactwo i status nie gwarantują szczęścia w miłości. Wbiła szpilę arystokracji, pytając retorycznie o "biedną pływaczkę australijską" wychodzącą za księcia Monako, która w dniu ślubu wyglądała na najsmutniejszą osobę na świecie.
Popek bez litości dla singielek z dużych miast. "Biedne, nieszczęśliwe"
To jednak nie obrona Viki Gabor wywołała największy skandal, ale to, co Anna Popek powiedziała chwilę później. Prezenterka TV Republika wsadziła kij w mrowisko, nie gryząc się w język przy ocenie sytuacji kobiet w Warszawie i innych metropoliach. Według niej, czekanie ze ślubem to prosta droga do życiowej klęski.
Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30 i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak?
Słowa o "przestarzałych pannach młodych" brzmią wyjątkowo ostro w ustach kobiety, która sama jest po rozwodzie i wychowuje dwie córki. Czy to brutalna prawda o współczesnym rynku matrymonialnym, czy może niepotrzebna złośliwość wobec niezależnych kobiet? Jedno jest pewne — Anna Popek właśnie zraziła do siebie rzeszę stołecznych singielek.
Viki Gabor ucina spekulacje. "To moja prywatność"
Podczas gdy starsza koleżanka z branży publicznie układa jej życie i chwali za wpisywanie się w tradycyjne schematy, 18-letnia **Viki Gabor** stawia na pełną autonomię. Młoda artystka, mimo młodego wieku, wykazuje się dużą dojrzałością, ucinając wszelkie spekulacje na temat swojego związku. Wprost przyznaje, że jest tu po to, by śpiewać, a nie spowiadać się mediom.
Ja tworzę muzykę, jestem tu po to, żeby śpiewać, pisać, a nie żeby mówić o tym, jak będzie wyglądać mój ślub (…). Myślę, że to jest bardzo ważne, żeby odnaleźć swoją połówkę, bo każdy człowiek tego potrzebuje.