Ta tragedia odbiła się na Polsce. Anna Mucha pokazała czarno-białe zdjęcie i pożegnała zmarłą: "Osierociła dwójkę dzieci" [zdjęcie]

Ta tragedia odbiła się na Polsce. Anna Mucha pokazała czarno-białe zdjęcie i pożegnała zmarłą: "Osierociła dwójkę dzieci" [zdjęcie]

Ta tragedia odbiła się na Polsce. Anna Mucha pokazała czarno-białe zdjęcie i pożegnała zmarłą: "Osierociła dwójkę dzieci" [zdjęcie]

AKPA

Anna Mucha zareagowała na dramatyczne wydarzenia, do których doszło w Szkole Podstawowej w Leszczydole-Nowinach. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych czarno-białą fotografię 37-letniej Darii, woźnej, która zginęła z rąk 15-letniego nożownika. Zostawiła męża i dwóch małych synów, pogrążonych w niewyobrażalnym bólu.

Reklama
  • Do ataku doszło w czwartek 8 października 2026 r. w szkole podstawowej pod Wyszkowem
  • 37-letnia Daria Kasińska nie przeżyła ataku 15-latka. Zmarła od zadanych ran.
  • Zamordowana kobieta osierociła dwóch synów w wieku 6 i 11 lat
  • Sprawca ataku został umieszczony w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące

Reakcja Anny Muchy na tragedię w szkole podstawowej

Anna Mucha nie potrafiła przejść obojętnie obok dramatu, który rozegrał się na Mazowszu. Gwiazda zamieściła w mediach społecznościowych poruszający kadr przedstawiający zmarłą pracownicę szkoły. Pod czarno-białym zdjęciem pani Darii aktorka przypomniała, że kobieta zginęła z rąk nożownika i osierociła dwójkę dzieci.

Dla Anny Muchy ta wiadomość miała głęboko osobisty wymiar. Aktorka ma dwójkę dzieci z byłym partnerem Marcelem Sorą: córkę Stefanię, która przyszła na świat w 2011 roku, oraz o trzy lata młodszego syna Teodora. Mucha od lat świadomie chroni prywatność swoich pociech i nie pokazuje ich w internecie. Dba w ten sposób o ich bezpieczeństwo.

Swoją postawę i chęć chronienia najmłodszych przed brutalnością świata tłumaczyła wcześniej wprost:

Nie pokazuję dzieci w necie, bo chcę chronić ich prywatność. Jest to nasza wspólna (!), świadoma decyzja. Czasem zazdroszczę innym, widząc, jak chętnie chwalą się wspólnym czasem i tą największą miłością… Czasem sama bym chciałabyś, ale ze względu na moją pracę i to, że czasem sama spotykam się hejtem, chcę im za wszelką cenę tego oszczędzić… Bo net bywa okrutny…

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Michał Cichy (@michalcichymma)

Przebieg dramatycznych wydarzeń w Leszczydole-Nowinach

Do ataku doszło 8 października 2026 roku, około godziny 9 rano. Miejscem tragedii była Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach koło Wyszkowa. Do budynku wszedł 15-letni były uczeń, który miał przy sobie trzy noże. Na głowie miał kask z kamerką, by filmować atak.

Nastolatek zaatakował nożem 37-letnią woźną Darię Kasińską. Kobieta zmarła w wyniku odniesionych ran. Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń poinformował w TVN24, że nagranie zarejestrowane przez napastnika pokazuje jego przygotowania i zadawanie ciosów. Utrwalono również moment, w którym chłopiec uświadamia sobie, co zrobił.

Sąd zdecydował o umieszczeniu 15-letniego sprawcy w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące, do 8 stycznia następnego roku. Wcześniej pisaliśmy o tym, że 15-latek zabił woźną i decyzją sądu trafił do schroniska dla nieletnich.

Dramat rodziny i pomoc dla osieroconych synów

Pani Daria osierociła dwóch synów w wieku 6 i 11 lat. Chłopcy uczęszczają do tej samej szkoły, w której pracowała ich matka. Starszy syn został poinformowany o jej śmierci i przeżył poważny kryzys emocjonalny. Jak przekazał wówczas mąż kobiety, młodszy syn nie wiedział jeszcze o tragedii. Wcześniej relacjonowaliśmy, jak śmierć pani Darii ze szkoły pod Wyszkowem pogrążyła w żałobie całą lokalną społeczność.

Mąż zamordowanej kobiety, Daniel, opisał swój ból w rozmowie z „Faktem”:

Zabił mi ukochaną żonę i zabrał matkę moim synom

Po tragedii ruszyło wsparcie dla najbliższych zamordowanej woźnej. Klaudia Powierza, mieszkanka gminy Wyszków i absolwentka pedagogiki resocjalizacyjnej, założyła internetową zbiórkę dla męża i dzieci pani Darii. Zbiórkę uruchomiła na portalu szczytnycel.pl.

Głos Agnieszki Hyży po tragedii w szkole podstawowej

Dramatyczne wydarzenia wywołały szeroką dyskusję o bezpieczeństwie w polskich szkołach i kondycji dzieci. Głos zabrała również Agnieszka Hyży, która podzieliła się swoim niepokojem i poruszającą refleksją:

Jako mama czuję strach. Jako socjolożka pytam, co się z nami dzieje? Z naszymi dziećmi? Ich emocjami? Relacjami? Umiejętnością radzenia sobie z odrzuceniem, frustracją, złością? Nie znam historii sprawców. Nie chcę stawiać diagnoz przez internet. Ale wiem, że nie możemy przyzwyczaić się do świata, w którym dzieci zaczynają bać się innych dzieci. W którym nauczyciel musi być przygotowany nie tylko do prowadzenia lekcji, ale też do ratowania życia

Rodzina Darii mierzy się z niewyobrażalną stratą. Jej synowie stracili mamę, która pracowała w ich szkole.

Poruszające pożegnanie Witolda Płóciennika. Jeden widok w kościele przykuwał wzrok wszystkich [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama