38-letnia ciężarna obywatelka Francji przeżyła chwile grozy podczas popołudniowego spaceru po rezerwacie Borki w Puszczy Boreckiej. We wtorek około godziny 15:00 doszło tam do niebezpiecznego incydentu z potężnym żubrem, który uderzył turystkę. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, a ranną kobietę ratownicy przetransportowali śmigłowcem prosto do szpitala w Giżycku.
- 38-letnia obywatelka Francji ucierpiała w wyniku spotkania z żubrem. Do ataku doszło podczas spaceru w rezerwacie Borki
- Zwierzę uderzyło kobietę głową w nogi, powodując jej upadek i prawdopodobne złamanie kończyny
- Poszkodowaną ciężarną turystkę przetransportowano śmigłowcem do giżyckiej placówki
- Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności wypadku, co potwierdziła Iwona Chruścińska
Przebieg ataku żubra w rezerwacie Borki
Spacer w puszczańskich gęstwinach miał być dla turystów z Francji chwilą wytchnienia w otoczeniu dzikiej natury. Sielanka skończyła się jednak w ułamku sekundy, gdy na ich drodze stanął potężny król puszczy. Zwierzę nie zamierzało ustąpić i przecięło leśny trakt dokładnie w miejscu, w którym znajdowała się 38-latka.
Gdy żubr przechodził przez drogę, doszło do bezpośredniego kontaktu z kobietą. Zwierzę uderzyło potężną głową w nogi turystki. Poszkodowana runęła na ziemię. Mąż 38-latki, który był świadkiem ataku, przeżył szok, widząc żonę upadającą pod ciężarem potężnego zwierzęcia. To on, zachowując zimną krew, jako pierwszy wezwał pomoc, wiedząc, że liczy się każda sekunda życia ich nienarodzonego dziecka.
canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Rodzinny dramat w kościele pod Lublinem. Zdradzony mąż przerwał mszę i wykrzyczał księdzu prawdę prosto w oczy
Akcja ratunkowa i transport poszkodowanej do szpitala w Giżycku
Ciężarna Francuzka wymagała pilnej pomocy, szczególnie ze względu na swój stan. W takich okolicznościach każda chwila ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa rannej kobiety oraz nienarodzonego dziecka. Do akcji ratunkowej w Puszczy Boreckiej skierowano jednostkę lotniczą.
Poszkodowana trafiła do szpitala w Giżycku. W placówce medycznej dyżurujący lekarze niezwłocznie przystąpili do ratowania pacjentki. Medycy opatrują uraz kończyny, koncentrując się na diagnostyce prawdopodobnego złamania oraz stałym monitorowaniu tętna płodu. Każdy ruch 38-latki odbywa się pod ścisłym nadzorem specjalistów.
canva.com; OSP KSRG Bukowsko
CZYTAJ TAKŻE: "Dawid, niedźwiedź!" – to były jej ostatnie słowa. Potworna śmierć 58-latki w Bieszczadach!
Działania policji po incydencie w Puszczy Boreckiej
Sprawą wypadku zajęli się funkcjonariusze policji, którzy rozpoczęli czynności wyjaśniające. Mundurowi ustalają, jak doszło do tak bliskiego kontaktu turystów z potężnym ssakiem na terenie puszczańskiego kompleksu.
Oficjalny komunikat na temat stanu poszkodowanej oraz przebiegu zdarzenia przekazała Iwona Chruścińska.
Podczas przechodzenia przez drogę zwierzę uderzyło głową w nogi kobiety, w wyniku czego 38-latka przewróciła się i doznała urazu nogi, prawdopodobnie jej złamania.
Policja szczegółowo wyjaśnia okoliczności zdarzenia, starając się ustalić wszystkie detale tego wyjątkowo groźnego spotkania człowieka z dziką naturą.