Ostatnie nagranie z Janem Fryczem trafiło do sieci. Zmęczony chorobą nadal był pełen pasji [wideo]

Ostatnie nagranie z Janem Fryczem trafiło do sieci. Zmęczony chorobą nadal był pełen pasji [wideo]

Ostatnie nagranie z Janem Fryczem trafiło do sieci. Zmęczony chorobą nadal był pełen pasji [wideo]

AKPA

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat w swoim domu rodzinnym, w gronie rodziny. Wybitny aktor do samego końca pozostał aktywny zawodowo i zachwycał niezwykłą pasją twórczą. Poruszające pożegnanie oraz niepublikowane wcześniej wideo udostępnił w sieci reżyser Krzysztof Skonieczny. Odsłonił przed widzami wyjątkowo intymne, pełne ciepła oblicze legendy polskiego kina i teatru.

Reklama
  • Aktor do ostatniej chwili pozostał tytanem pracy i nie rezygnował z aktywności zawodowej
  • Krzysztof Skonieczny udostępnił nagranie, na którym aktor recytuje napisany przez siebie wiersz
  • Zaledwie tydzień przed śmiercią artysta pracował na próbach do spektaklu „Oresteja”
  • Przez ostatnią dekadę zmagał się z problemami zdrowotnymi po wypadku i urazie kręgosłupa

Krzysztof Skonieczny żegna Jana Frycza i publikuje prywatne nagranie

Jan Frycz stworzył u Krzysztofa Skoniecznego jedną z najbardziej pamiętnych ról w historii współczesnej polskiej telewizji. Jego kreacja bezwzględnego mafioza Daria w serialu „Ślepnąć od świateł” na stałe zapisała się w pamięci widzów. Twórców połączyła jednak o wiele głębsza relacja niż tylko zawodowa współpraca na planie zdjęciowym. W maju 2020 roku artyści połączyli siły w internetowej akcji #hot16challenge2, publikując nagranie „PIORUN feat. DARIO” i ponownie wcielając się w swoje postacie.

Jan Frycz wystąpił na nagraniu, które po jego śmierci opublikował w mediach społecznościowych Krzysztof Skonieczny. Aktor czyta na nim napisany przez siebie wiersz. Reżyser pokazał także kadry z kulis ich ostatniego wspólnego przedsięwzięcia. Skonieczny określił zmarłego artystę mianem przyjaciela, brata, kolegi, kompana, współtwórcy, sparingpartnera i nauczyciela. W emocjonalnym wpisie nawiązał do ich niedawnego spotkania.

Najdroższy Janku. Zawsze mówisz: "Tylko bez uniesień, bez uniesień". Postaram się. Widzieliśmy się dosłownie chwilę temu, przy naszej ostatniej wspólnej robocie i Twojej ostatniej robocie w ogóle. Dała wszystkim tyle radości z obcowania z Tobą, a Ty byłeś taki dzielny i pełen pasji, jak zawsze

— Krzysztof Skonieczny

Jan Frycz do ostatnich dni pracował na teatralnej scenie

72-letni Frycz do samego końca imponował hartem ducha i niegasnącą miłością do sztuki. Przez ostatnią dekadę życia artysta zmagał się jednak z poważnymi problemami zdrowotnymi. Były one następstwem groźnego wypadku samochodowego i doznanego wówczas urazu kręgosłupa. Mimo fizycznego cierpienia nie rezygnował z wielkich wyzwań artystycznych.

Jeszcze na tydzień przed odejściem artysta brał udział w próbach do spektaklu „Oresteja” w reżyserii Luka Percevala. Dla wybitnego aktora scena do ostatniej chwili pozostawała miejscem szczególnym.

Tymczasem widzowie zobaczą go w nowej roli już po jego śmierci. Na 7 września 2026 roku zaplanowano premierę spektaklu Teatru Telewizji „Król Maciuś Pierwszy” na antenie TVP1. Frycz wcielił się w nim w postać prezesa Rady Ministrów.

Jan Frycz w surducie na planie AKPA

Śmierć Jana Frycza poruszyła środowisko artystyczne w Polsce

Legenda polskiego kina odeszła w otoczeniu najbliższych w rodzinnym domu, o czym poinformował Teatr Narodowy w Warszawie. Bezpośrednia przyczyna śmierci artysty nie została oficjalnie podana do publicznej wiadomości. Wiadomość o śmierci wybitnego aktora wywołała ogromne poruszenie w całym środowisku filmowym i teatralnym w kraju. Jego charyzmatyczne kreacje na zawsze pozostaną w pamięci widzów. Rodzina zmarłego przekazała prośbę o nieskładanie kondolencji, a informacja o terminie pogrzebu ma zostać podana w późniejszym terminie.


Jan Frycz pokazał żonę! Małgorzata Frycz to jego trzecia małżonka! Pasują do siebie? Zobacz galerię!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama