Kulisy zatrzymania Michała S. w sprawie zab***twa 13-letniej Izy. Archiwum X zabrało głos na temat jego żony

Kulisy zatrzymania Michała S. w sprawie zab***twa 13-letniej Izy. Archiwum X zabrało głos na temat jego żony

Kulisy zatrzymania Michała S. w sprawie zab***twa 13-letniej Izy. Archiwum X zabrało głos na temat jego żony

pexels.com

Michał S. został zatrzymany we wtorkowy poranek w Gdyni w związku z głośnym zabójstwem 13-letniej Izy sprzed piętnastu lat. 37-letni mężczyzna wpadł w ręce policjantów tuż pod swoim blokiem i natychmiast przyznał się do popełnienia zbrodni. Śledczy postawili mu zarzuty morderstwa i zgwałcenia, a sprawa, która pozostawała nierozwiązana przez 15 lat, znalazła się na końcowym etapie.

Reklama
  • Mężczyzna wpadł po 15 latach dzięki genealogii genetycznej. Wykorzystano do tego komercyjne bazy DNA
  • W trakcie zatrzymania podejrzany zachował spokój i oświadczył funkcjonariuszom: „Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie”
  • W przestrzeni publicznej i w internecie zaczęły krążyć teorie, według których świadek naprowadzający policję na fałszywy trop to obecna żona zatrzymanego
  • Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku kategorycznie zdementowała te plotki, apelując o nierozpowszechnianie fałszywych oskarżeń

Zaskakujące okoliczności zatrzymania sprawcy pod blokiem w Gdyni

Michał S. został ujęty przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku we wtorek rano. Do zatrzymania doszło przed blokiem — policjanci celowo ujęli go poza domem, by oszczędzić dramatycznego widoku jego żonie i dzieciom, gdy mężczyzna niczego nie podejrzewając, wyszedł z klatki wyrzucić śmieci. Choć początkowe zatrzymanie było dla niego potężnym zaskoczeniem, błyskawicznie zorientował się, jakiej sprawy dotyczy ta interwencja.

Mężczyzna spontanicznie przyznał się do winy natychmiast po zakuciu w kajdanki. Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował w środę o zastosowaniu tymczasowego aresztu na trzy miesiące wobec Michała S.

Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie

– te słowa Michała S. tuż po zatrzymaniu przytoczyli policjanci relacjonujący przebieg zdarzenia.

radiowóz na drodze pexels.com

Metoda genealogii genetycznej doprowadziła do przełomu

Podejrzany 37-latek przez piętnaście lat żył w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa, w pełni przekonany, że uda mu się uniknąć wymiaru sprawiedliwości. Przełom w tym mozolnym śledztwie nastąpił dopiero dzięki zaawansowanym badaniom nad materiałem biologicznym.

Eksperci wykorzystali metodę genealogii genetycznej, analizując obszerne komercyjne bazy profili DNA, a dwie niezależne ekspertyzy DNA z Gdańska i Krakowa potwierdziły pełną zgodność profilu Michała S. ze śladami zabezpieczonymi na ciele ofiary. To właśnie tam śledczy natrafili na pasujący ślad krewniaka zatrzymanego, który wysłał swoją próbkę w zupełnie innym, prywatnym celu. Mężczyzna po prostu poszukiwał informacji o swoich biologicznych korzeniach.

Jeden nieświadomy krok członka rodziny pozwolił śledczym ruszyć z martwego punktu. Biegli zawęzili drzewo genealogiczne sprawcy, co ostatecznie doprowadziło funkcjonariuszy pod konkretne drzwi i pozwoliło rozwikłać jedną z najmroczniejszych tajemnic Pomorza.

Szokująca teoria internautów o żonie i kategoryczne oświadczenie policji

Michał S. usłyszał z ust prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zarzut zabójstwa na tle seksualnym. Kiedy tylko komunikat o schwytaniu sprawcy obiegł polskie media, w przestrzeni publicznej natychmiast wybuchła prawdziwa lawina spekulacji. Sieć zalały domysły, które kierowały złość opinii publicznej na rodzinę sprawcy.

Pojawiły się szokujące teorie sugerujące, że kluczowym świadkiem w sprawie była obecna żona oskarżonego. Chodziło o 22-letnią wówczas studentkę, która niedługo po zbrodni zeznała o zauważeniu w okolicy starszego, siwego mężczyzny. Jeden z internautów wprost domagał się ujawnienia prawdy o jej tożsamości.

Przez 15 lat szukali 55-65-letniego siwego mężczyzny, którego w zeznaniach wskazała wtedy 22-letnia studentka. Ciekawe czy to ta sama, która później została jego żoną, przypadek? Ciekawe czy się dowiemy

Gdańskie Archiwum X oraz przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zdecydowanie ucięli te insynuacje. Z informacji śledczych wynika, że żona zatrzymanego jest osobą znacznie młodszą od świadkini z 2011 roku, co całkowicie wyklucza jej związek z fałszywym tropem. Stanowisko policji przekazała opinii publicznej podkom. Anna Banaszewska.

Nie, absolutnie nie. Prosimy, by nie iść w ten wątek. To nie jest ta sama osoba. To jest błędna teoria. W czasie śledztw może się zdarzyć tak, że zgłaszają się do nas świadkowie, którzy mogą się mylić i zupełnie nie jest to celowe. Definitywnie, absolutnie to dementujemy

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska w żałobie. Posłanka opublikowała zdjęcia z ceremonii pogrzebowej
Źródło: instagram.com/aleksandrakwisniewska
Reklama
Reklama